bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Wspólna sprawa

Szanowni Państwo,

otrzymaliśmy  w dniu dzisiejszym tj 27 lutego 2014 r., w odpowiedzi na mój wniosek z 24 lutego 2014 (a nie 24 stycznia, jak omyłkowo podano w piśmie Pana Dyrektora) od Pana Andrzeja Marciniaka, Zastępcy Dyrektora Departamentu Wyznań Religijnych oraz Mniejszości Narodowych i Etnicznych Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji pozytywną odpowiedź na wniosek o udostępnienie protokołu z posiedzenia Komisji Wspólnej Episkopatu i Rządu zatwierdzonego na posiedzeniu 14 listopada 2013 roku.

Oficjalnie zdjęcia Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z zaprzysiężenia.

Oficjalnie zdjęcia Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z zaprzysiężenia.

Otrzymałam kopie protokołu z posiedzenia Komisji Wspólnej Episkopatu i Rządu z 21 listopada 2012 r., zatwierdzonego na posiedzeniu 14 listopada 2013 roku. Pismo i kopię protokołu załączam. Protokół Pismo

Pisze „otrzymaliśmy”, nie aby używać wobec siebie trybu –pluralis majestatis, ale z tego powodu, że to już dawno przestała być tylko moja sprawa. Odczuwając Państwa wsparcie, ale i zobowiązanie mnie do dalszego działania oraz w końcu korzystając z podpowiedzianych przez Państwa kroków, doprowadziliśmy wspólnie do tego, że Pan Dyrektor niezwłocznie – bo w ciągu 3 dni zrobił to, co zgodnie z przepisami zrobić powinien. To miłe.

Nie chciałabym narzucać komentarzy. Powstrzymam się pozostawiając lekturę Państwu. Sama ograniczę się jedynie do refleksji, że bez względu na to, jak bardzo powściągliwy w tonie i oszczędny w szczegółach jest przedstawiony dokument, trudno się oprzeć wrażeniu, że całość przeniesiona jest w czasie w atmosferę powieści Tadeusza Brezy „Spiżowa Brama”.

Spotkanie niewiele ma wspólnego z Komisją Wspólną, a sporo z wijącym się piskorzem na dywaniku; niestety rolę piskorza grają reprezentujący nas przedstawiciele Rządu. Przyszło mi na myśl, że może to być wynikiem braku naszej aktywności. Być może Rząd powinien wiedzieć, że niekoniecznie liczy się tylko głos z ambony. Może powinien wiedzieć i czuć, że ma robić to, do czego jest zobowiązany przez Konstytucję i prawo i wtedy będzie miał wsparcie zwykłych ludzi. Może powinien wiedzieć, że to czy się utrzyma wcale nie zależy tak bardzo od tego co powie ksiądz na kazaniu, a sporo od tego czy będzie robił swoje niezależnie od fochów i pretensji jednego czy drugiego biskupa.

Może więc takie domaganie się jawności działań władzy wcale nie musi jej szkodzić, a może ją wspierać.

Na nowo, w pewnych kręgach, wymaga zdefiniowania z pewnością „mowa w imię miłości”. Lekturę Orwella i nowomowę z „Rok 1984”, gdzie mową miłości nazywa się mowę nienawiści warto by tam było zastąpić Ewangelią.

I zdecydowanie, dla równowagi, istnieje potrzeba powołania Komisji Wspólnej Rządu i Przedstawicieli Społeczeństwa Otwartego złożonej z reprezentantów nauczycieli etyki i osób dla których ważne są kwestie niedyskryminacji ze względu na płeć, wiek, stan zdrowia, orientacji seksualnej, sytuacji społeczno-ekonomicznej, rasy, pochodzenia, wyznania lub jego braku.

I przepraszam, może to sprawiła skrótowość  sprawozdania, ale nie do końca rozumiem – dlaczego obie strony nie zwróciły uwagę, że łamią obowiązujące pierwotne ustalenia, zarówno co do sposobu i warunków prowadzenia nauki religii  w szkołach, jak i traktowania kobiet i problemu przemocy w rodzinie?

The following two tabs change content below.
Monika Płatek

Monika Płatek

Prawniczka i wykładowczyni akademicka, feministka. Profesor nadzwyczajna Uniwersytetu Warszawskiego, pracuje w Zakładzie Kryminologii w Instytucie Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji. Jej działalność naukowa i społeczno-polityczna koncentruje się na takich dziedzinach jak prawo karne, prawa człowieka w tym prawa kobiet, penitencjarystyka, kryminologia, wiktymologia,penologia, psychologia społeczna, gender studies, mediacja, sprawiedliwość naprawcza i socjologia prawa.

Tagi: , ,

10 Responses to “Wspólna sprawa”

  1. Zbyszek says:

    Brawo prof. Płatek – dzięki jej wytrwałości możemy na własne oczy przekonać się jak rząd Polski – teoretycznie niezależnego i suwerennego państwa – rozmawia z Episkopatem. Pełna załamka – w polityce istnieje pojęcie “państwa wasalnego” i właśnie z manifestacją takich relacji mamy tutaj do czynienia. Nasi ministrowie kłaniają się w pas i potulnie wypełniają zalecenia biskupów sami nie mając właściwie nic do gadania. To jest jednocześnie żenujące i upokarzające. Po prostu skandal!

  2. Tomasz says:

    “…niezależnie od fochów i pretensji jednego czy drugiego biskupa”
    Szanowna Pani Profesor,
    Czy to nie jest aby język wykluczający i dyskryminujący ze względu na wyznawaną religię?
    I druga sprawa: w TOKFM powiedziała Pani w dniu 27.02.2014, że sfomułowanie propozycji dotyczących zmian w prawie przez czonków Episkopatu jest złamaniem prawa, czy członkowie Episkopatu są obywatelami drugiej kategorii i nie mogą proponować zmian w prawie?
    Tomasz

    • Waldek says:

      “Czy to nie jest aby język wykluczający i dyskryminujący ze względu na wyznawaną religię?”

      NIE, nie widzę powodu aby traktować przedstawicieli kleru inaczej niż urzędników czy normalnych obywateli.
      Takim językiem jak Twój wpis… wypisz wymaluj posługują się faceci czarnej sukience.
      Czyżbym się mylił ?

      • Tomasz says:

        “NIE, nie widzę powodu aby traktować przedstawicieli kleru inaczej niż urzędników czy normalnych obywateli.”
        Czyli tu się zgadzamy: w życiu publicznym nie powinniśmy ograniczać się tzw. poprawnością polityczną bo każdy w równej mierze podlega krytyce. Wystarczy zwykła przyzwoitość i kultura wypowiedzi.
        Bardziej zależy mi na wyjaśnieniu jakie to złamanie prawa ma miejsce gdy grupa obywateli proponuje zmiany w prawie?
        Tomasz

  3. Janusz Batur says:

    Brawo! Pani wytrwałość i jasność działania zrobiła na mnie duże wrażenie. Przydałaby się w Polsce osoba, która merytorycznie kontrolowałaby działania Kościoła. Może wtedy stworzy się jakaś sensowna grupa wokół. Dotychczasowe działania innych osób są ośmieszane przez nie same, zanim zdążą wybrzmieć, już przeistaczają się w kabaret – może to taki zamysł.
    Dlatego życzę dużo siły i życzliwych osób wokół.

  4. Xytrah says:

    Szanowna Pani,
    cieszę się z podjętej przez Panią inicjatywy: istotnie jest coś niepokojącego w relacji Panstwo Polskie-KK od czasów konkordatu (jest tam np zapis o autonomiczności a nie o np suwerenności jak w podobnym dok Włoch). Niemniej nie doczytałem się w tym dokumencie jakichś “przesłuchań”. Jest to Pani – dosyć jednak luźna – interpretacja tych zapisów. Trzeba też pamiętać że jest to jedynie sprawozdanie i z pewnością nie obrazuje ono całego przebiegu obrad. Warto i nawet trzeba krytykować Kościół ale nie wolno przeginać w drugą stronę. Nie chcę żyć w Państwie gdzie mam do wyboru albo wojujące feministki albo rydzyków i terlikowskich. Pozdrawiam

  5. Tomek says:

    Ciężko na podstawie tego sprawozdania jednoznacznie stwierdzić, na ile serwilistyczna była postawa przedstawicieli rządu.

  6. Marconiusz says:

    Wyłączenie działeń tej najstarzej, wciąż działającej, biurokracji świata spod kontroli społecznej, to najgorsze z możliwych zaniechań.
    Buta jej urzędasów, w sukienkach róznej maści, zarówno na poziomie lokalnych społeczności jak i rżadowym (i idąc dalej międzynarodowym) przechodzi wszelkie wyobrażalne granice i moze być porównywalna jedynie z poziomem ich pazerności na dobra, nomen omen doczesne.
    Jeszcze trochę i dotrzemy w tej kwestii na poziom Iranu czy innej “republiki szariatu”.

  7. dr.mno says:

    Brawo za wytrwałość, p.prof.!
    To kolejna kropla, po http://www.poczytaj.pl/207322, wskazująca, że w Polsce to nie Polacy a Watykańczycy (vide Wesołowski, Gil) są obywatelami 1szej kategorii, a reszta ma rolę służalczą.
    90% MY A$$.

Zostaw odpowiedż