bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Posts Tagged ‘parlament’

Pomrzecie? Nie, nie pomrzemy – pomożemy! Robimy spis dostępnych źródeł pieniędzy!

Thursday, March 27th, 2014

Po mieście przechadza się parafraza gierkowskiego: pomożecie? Skierowana dziś prześmiewczo do wykluczonych: wiekiem, statusem społecznym, zdrowotnym i majątkowym brzmi: pomrzecie?

Nie, nie pomrzemy. Pomożemy.

@ Ota PHOTO @ Flickr www.tradingacademy.com

@ Ota PHOTO @ Flickr www.tradingacademy.com

Zastanowiłam się i doszłam, do wniosku, że to nasza wspólna sprawa i nie należy jej zostawiać wyłącznie w rękach urzędników i polityków, którzy dzierżą i władzę i tytuły.

Posłuchałam wypowiedzi matki z Parlamentu. Solidaryzując się z jej determinacją, gniewem i rozczarowaniem jestem jednocześnie przeciwna wysyłaniu, co proponowała, naszych rządzących na Ukrainę.

I nie tylko dlatego, że Ukraina ma prawo wybrać sobie swoich własnych polityków/swoje własne polityczki  i że osoby te powinny być dobre, świetne, sprawne, wrażliwe na niesprawiedliwość i nie zesłane. Jestem przeciwna temu i dlatego, że sądzę, iż stać nas na to, by wskazać gdzie znajdują się pieniądze nie tylko na opłacenia matek, córek, ojców, mężów niesprawnych dzieci, rodziców i partnerów, ale i na inne zaniedbywane potrzeby.

Mam tylko jedną głowę, dlatego napisałam w liczbie mnogiej – nie pomrzemy, pomożemy.

Proponuję, abyśmy wspólnie zrobili spis dostępnych pieniędzy.

Ważne, by każdy wniosek uzasadnić i by nie kierować się niechęcią, uprzedzeniami lecz konkretną racją. Stąd prośba o powstrzymanie się od politycznej popeliny. To, w czym tkwimy, to efekt kolejnych rządów, a transfery polityków najlepiej dowodzą, że za stan w jakim jesteśmy, politycy odpowiedzialni są solidarnie, bez względu na barwy, pióra i flagi które noszą, zmieniają czy farbują.

Uważam, że to nasza wspólna sprawa, by wypełnić solidarnie zaciągnięte zobowiązania i niedotrzymane słowo wobec matek z Sejmu. Co więcej – damy radę, naprawdę możemy i jesteśmy w tym dobrzy!

Nie wszędzie musimy znać ile dokładnie jest na dany cel i jakie to pociąga koszty,. Tam gdzie nie wie jedna osoba, druga dopowie. Jeśli konkretne wyliczenie nie jest możliwe – spytamy i poprosimy o  precyzyjne cyfry i fakty – z góry dziękuję za pomoc, abyśmy mogli wspólnie wypracować spis, który przedstawimy tym politykom, co to twierdzą, że nie ma, nie można i się nie da.

Zaczynam od siebie. Dostrzegam następujące możliwości:

  1. Ustawa Gowina. Ustawa zezwalająca na bezterminowe, podstępne, sprzeczne z zasadami prawa bezterminowe pozbawienie wolności nie przez przypadek nazywana jest ustawą o ”bestiach”. Ma to na celu wzbudzić strach, odrazę i potępienie wśród ludzi i odwrócić uwagę. W pierwszym, a więc tym roku mieliśmy wydać od 5 do 7 mln. Już dziś mowa o 35 milionach i suma ta dochodzi do 300 milionów w skali kilku lat. Ma obsłużyć od 10 do 60 ludzi. Na łamanie podstawowych zasad prawa wobec grupki ludzi – chcemy wydać wiele milionów. Wiele milionów, by złamać prawo, praworządność i podstawy państwa prawa! (sic!). Nie stać nas na to, Ani na lekceważenie konstytucyjnych zasad wolności i bezpieczeństwa; ani na niszczenie życia ludziom ustawą objętym; nie stać nas na tak okrutne i bezmyślne wydawanie naszych pieniędzy.

  2. Płatne lekcje religii w szkole. Ile kosztują? Kiedy godziliśmy się na lekcje religii w szkole miały być na pierwszej lub ostatniej lekcji, miały być razem z etyką i miały być nieopłacane z budżetu. Tymczasem jest ich coraz więcej, a wszyscy katecheci pobierają pensje. Przy tym szkoła nie ma wpływu na to kto naucza religii. Oznacza to, że z budżetu przekazujemy ogromne sumy do kasy księży, którzy decydują o zatrudnieniu według własnej woli, interesów, układów. Tym samym rozporządzając bez kontroli środkami budżetowymi hierarchowie działają jak  wielka, dochodowa agencja pracy poza kontrolą państwa. Na dodatek osoby niesprawdzone, niekontrolowane, poza oddziaływaniem kuratorium mają nieskrępowany wpływ na wychowanie uczennic i uczniów!  Dzieje się to z pogwałceniem i pierwotnych ustaleń i dbałości o dobór kadry pedagogicznej, ale za pieniądze wszystkich podatniczek i podatników. Należy z tym skończyć.

  1. Miliony przeznaczane z budżetu na budowę kolejnego kościoła. To nieprzyzwoite. Istota Boska zaprawdę nie cierpi w Polsce i w Warszawie na brak mieszkań w domu swoim. Istota Boska jest w tej grupie wybranych, którym już od dawna nie grozi tu u nas bezdomność. I wprawdzie w Ewangelii powiedziano rozdaj wszystko i idź za mną, to w wydaniu krajowym rozumiane jest jako zabierz maluczkim wszystko nie oglądaj się na ich potrzeby. Tak się nie godzi. Jedno to remont sakralnych obiektów, które powinny być dobrem i własnością narodową, a drugie to budowanie kolejnych obiektów pomimo niewypełnienia zobowiązań zaciągniętych wobec żywych.
    Nie godzi się zaczynać i kończyć godności ludzkiej na zarodku. Zwyczajnie nie godzi się.

Myślę, że to, co wymieniłam da pewnie ok 1.5 mld zł  to już coś. Co proponujemy dalej? :

Zespół do spraw gender

Thursday, March 20th, 2014

Już czas jakiś działa Parlamentarny zespół ,,Stop wrażej ideologii gender” i wszyscy zainteresowani Polską światem zapewne są ciekawi co się tam właściwie dzieje. W informacje zawarte w prasie i mediach nikt przecież nie wierzy. Każdy wie, że ukrywają one Prawdę Właściwą, która jak każdy wie jest dla każdego inna. Ostatnie lata pokazują bowiem, że nie na wszystko nas może stać, ale na prawdę stać dzisiaj każdego.

357px-Smedley_maid_illustration_1906

A więc co NAPRAWDĘ dzieje się na spotkaniach Zespołu.

Podjęliśmy wysiłek aby to ustalić ; warto było.

Oto zapis z jednego z aktualnych spotkań.

* * *

Ciche chrząknięcie Przewodniczącej uciszyło szepty zebranych. Zrobiło się cicho jak makiem zasiał. Nic dziwnego szacunek wobec białogłowej tego wymagał. A tutaj siedzieli przecież sami dżentelmeni, którzy wiedzą jak oddać hołd białogłowej.

– Dziękuje wszystkim, że przyszli mimo tak później pory. Jest 22:45 ale świadomie zwołałam nasze zebranie o tak późnej porze i poza Parlamentem abyśmy mogli odetchnąć od tej ciągłej inwigilacji i przypomnieć sobie, o co tak naprawdę walczymy. Powróćmy więc na dzisiejszy wieczór do wartości, o które nam chodzi i dla których jesteśmy gotowi poświecić tak wiele.

Zrobiło się jeszcze ciszej, choć wydawało się to jeszcze przed chwila niemożliwe.

Wszystkie oczy wpatrywały się w Przewodniczącą.

Czuła tę presje. Wiedziała czego od niej wszyscy chcą. Pomimo ciszy, krzyczało.

Wstała.

Podeszła do szafy stojącej w kącie.

Otworzyła drzwi i… założyła na siebie skromny fartuszek jaki nosiła jeszcze jej babcia.

Atmosfera w pokoju natychmiast zrobiła się swojska.

– Beatko dla mnie herbaty – to był on Jarek, jeden z trzech Samców Alfa w ich Zespole.

– Beatko a dla mnie kawki i może tutaj jeszcze dla nas i dla kolegów jakieś procenty. Zresztą wiesz co lubią wypić prawdziwi mężczyźni – powiedział Zbyszek, drugi samiec alfa w ich Zespole.

– Już podaję. Jestem gotowa jak każda prawdziwa Polka, aby dać swoim mężczyznom to, czego oni chcą – powiedziała Beatka i zachichotała jak przystało na prawdziwą kobietę. Jak to miło być czasem taka małą i słodką kobietką. TO naprawdę urocze, pomyślał trzeci samiec alfa w tym towarzystwie.

Mogła sobie na to pozwolić. Wiedziała, co mówią za jej plecami, że to ona z wszystkich członków Zespołu ma największe jaja. Nie protestowała.

Szybko i zręcznie rozstawiła kieliszki i rozniosła alkohol.

Wzięła kieliszek do ręki. Oczywiście z winem.

– Panowie, Beatko proponuje toast: abyśmy obudzili się jutro w Polsce bez gender.

Słowa Prezesa Zbyszka zostały jak zwykle przyjęte z aplauzem i aprobatą.

– Do dna Panowie. – zawtórował mu Jarosław.

Wszyscy wypili do dna i od razu atmosfera zrobiła się jeszcze bardziej swojska niż zwykle. Byli teraz jak prawdziwa polska rodzina.

A więc szybko każdy nalał sobie kolejny kieliszek. Już bez toastu. Pili tak jak prawdziwy mężczyźni. Dla siebie, Ojczyzny i swoich kobiet. Zawsze do dna.

* * *

Ranek po takim wieczorze nie mógł być zbyt radosny i rześki. I nie był.

Przewodnicząca obudziła się jako jedna z pierwszych i bardzo bolała ją głowa. Suchość w gardle była kosmiczna.

Posłanka Beata obudziła się w dobrym momencie, a właściwie w ostatnim by zdążyć zażegnać katastrofę.
Zobaczyła oto dwóch samców alfa, którzy stali naprzeciwko siebie i rozstrzygali odwieczny konflikt kto ma być liderem w klasycznie i historycznie najbardziej popularny sposób.

Kolega Jarosław siedział na Przewodniczącym Zbyszku i wykrzykując cos co trudno było zrozumieć bił tamtego pięścią po twarzy.

Kolega Przewodniczący coś krzyczał, ale po cichu i niezrozumiale.

Przewodnicząca Beata, prawdziwy samiec alfa w tym towarzystwie, od razu zrozumiała co musi zrobić..

Zebrała się i pomimo suchości w gardle i  łupaniu w głowie jej głos brzmiał w donośnie i czysto:

– Panowie proszę o spokój. Gentelmani nie biją się przy kobiecie. Członek nie bije swojego Przewodniczącego.

Zadziałało. Trzeba było teraz zadbać,  aby Partia się nie rozpadła.

– Panowie przypominam wam, że o geneder i tradycyjne wartości to my walczymy dla innych. Wśród swoich nie musimy aż tak bezgranicznie kultywować historycznych wartości. Jesteśmy ludźmi świadomymi gróźb jakie niesie nowoczesność i dlatego trochę nowoczesności Nam nie zagrozi.