bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Posts Tagged ‘oświęcim’

Jak z Płatka: Pod koniec stycznia

Friday, February 1st, 2013

To się snuje, podnosi łeb i warczy. I słychać jak uprzednio rechot, ten złośliwie radosny rechot wspólnoty wykluczających. I jak dawniej, brakuje choćby jednego, kto wstał i się sprzeciwił. I lecą słowa jak kamienie. Swoi, sami swoi; obcym wstęp wzbroniony. I jak wtedy podparte jest profesorskimi tytułami. I jak wtedy gębę ma do zadławienia  zapchaną frazesami o ojczyźnie. Skromny z wyglądu dobrotliwością malarza, łagodnością etymologa, skromnością nieśmiałej bibliotekarki. Z pozoru świeci moralnym przykładem i tęskni za porządkiem, zwłaszcza tym moralnym, ojczyźnianym, według tradycyjnie ustalonego wzoru do którego przywykł i który dobrze robi, bo nie zmusza do myślenia. Różnorodność razi i brzydzi, bo jej/mu zaburza utarte, wyświechtane, ale i wymoszczone kanony porządku czystości rasy, orientacji seksualnej, koloru skóry i kształtu nosa. To, co niepodobne do niego i jej przyzwyczajeń  jest jak rzecz, przedmiot pozbawiony duszy i praw.   Można go odczłowieczyć, przyrównać do małpy, można do konia. Rechot będzie jeszcze świeższy, jeszcze donośniejszy. No bo to tak razi! Jest tak niewygodne i tak nieużyteczne, nieestetyczne, że chciałoby się, żeby tego nie było.

Jest i trzeba coś z TYM zrobić, JAKOŚ to rozwiązać. Nie, oczywiście nie ma nic złego na myśli. W ogóle, zajęty swoim rozdrażnieniem, swoją pozycją i jej utrzymaniem, nie myśli. Bo to, co niepodobne do niej i do niego jest z definicji nie do przyjęcia, podrzędne, nieludzkie, niedopuszczalne, niechciane. A skoro przeszkadza więc jest jednocześnie niemoralne, i nieuporządkowane, chore i niepatriotyczne i najlepiej sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi i z naturą. I jak trzeba można to wyrechotać, można połajać publicznie, że przeszkadza, można w poczuciu wyższości skarcić, uciszyć…koniecznie uciszyć i zepchnąć w niewidoczność, a najlepiej w niebyt.

(more…)