bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Posts Tagged ‘komisja wspólna rządu i episkopatu’

Protokół z posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i kościoła: Lista przebojów

Friday, February 28th, 2014

Pierwszy protokół, który wczoraj (wreszcie!) dostała prof. Płatek od Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji jest wart przeczytania w całości, ale dla wygody czytelniczek i czytelników poniżej przedstawiamy jego najbardziej smakowite kąski.

1)

boni

Kościół jest konsultowany w “wielu” sprawach i według rządu jest to pozytywne zjawisko – oznaka “ciągłości i trwałości dialogu”. Nawet jeżeli ten dialog jest prowadzony w kwestiach tyczących się stricte administrowania świeckim państwem!

2)

glodz1

Poniżej wybór cytatów – kilku tylko – nad którymi pan Głódź powinien się zastanowić:

To feministyczny beton, na który kwas solny nie pomoże. – Taduesz Pieronek o Izabelii Jarudze-Nowackiej

Kilka klasyków z księdza Jankowskiego

Jak ktoś jest winny, to powinien odcierpieć za to, jakie cierpienia zadał mojej osobie. Nikomu nie zostanę dłużny.

Prawie dokładny cytat z Chrystusowego nastawiania drugiego policzka i n.p.

Błagam was, zmobilizujcie się do walki z Judeą!

Z nowszych są oczywiście mądrości o przyczynach pedofilii, in vitro i homoseksualności – wszystkie pełne miłości bliźniego

Przewodniczący Episkopatu Polski, Józef Michalik

Ile jest ran w dziecięcych sercach, w dziecięcych życiorysach, kiedy rozchodzą się rodzice. Dzisiaj nikt nie mówi o rozwodzie, że to jest krzywda dla dziecka. (…) Wiele tych molestowań udałoby się uniknąć, gdyby te relacje między rodzicami były zdrowe. Słyszymy nie raz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga. (…) Dzisiaj otrzymujemy z instancji międzynarodowych światowych instrukcję, że mamy zaczynać informację, czy wprowadzenie w życie seksualne dziecka, w przedszkolach. To jest horrendalna rzecz (…).

Henryk Hoser:

Mam pretensje do homoseksualizmu, że zabił on ideę przyjaźni między mężczyznami albo kobietami – całkowicie ją zerotyzował

ks. Franiciszek Longchamps de Bérier

Są tacy lekarze, którzy po pierwszym spojrzeniu na twarz dziecka wiedzą, że zostało poczęte z in vitro. Bo ma dotykową bruzdę, która jest charakterystyczna dla pewnego zespołu wad genetycznych”.
W kolejnych wypowiedziach ksiądz tłumaczył, że dzieci z in vitro są „wyprodukowane metodą sprzeczną z godnością”, „metodą, która nie niesie dobra, jest większym zagrożeniem niż jakąkolwiek szansą”.

Wszyscy pamiętamy ten fragment Ewangelii w której Chrystus mówi: Kochaj bliźniego swego jak siebie samego O ILE nie jest homoseksualny, poczęty przez in vitro, ma poglądy feministyczne albo był molestowany.

3)

kosiniakkamysz

 

Jako, że 100% męska hierarchia kościelna jest siedliskiem niesamowitej eksperckiej wiedzy o macierzyństwie, potrzebach młodych rodzin, kobiet i dzieci Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zadba, żeby tego eksperckiego potencjału nie zmarnować.

4)

suski

 

Mamy “kompromis aborcyjny” teraz czas na “kompromis rozwodowy” – w podobnym tonie. Zrobić co się da, żeby się legalnie nie dało. I obowiązkowa mediacja – nie ważne czy jest przemoc, znęcanie się i kompletny rozpad pożycia – mediacja ma być!

5) A skoro już mówimy o kompromisach to te są zgniłe. Szczególnie jeśli chodzi o przemoc wobec kobiet (a na dalsze protokoły w tej sprawie z poprzedniego spotkanie komisji Prof. Płatek cały czas czeka)

dzięga

 

6) Trochę o religii w szkołach – a konkretnie, że kiedy wreszcie będzie ta matura…

matura1

 

Której wprowadzenie w obecnym systemie prawnym jest nielegalnie, więc trzeba ten system zmienić – nad czym rząd się pochyli

matura2

7) No i na koniec (optymistycznie?) kościół sobie zdaje sprawę z tego, że nie jest wszechwładny

nakoniec1

ale naprawdę powinien mieć więcej do powiedzenia o tym co się w Polsce dzieje

nakoniec2

Wspólna sprawa

Thursday, February 27th, 2014

Szanowni Państwo,

otrzymaliśmy  w dniu dzisiejszym tj 27 lutego 2014 r., w odpowiedzi na mój wniosek z 24 lutego 2014 (a nie 24 stycznia, jak omyłkowo podano w piśmie Pana Dyrektora) od Pana Andrzeja Marciniaka, Zastępcy Dyrektora Departamentu Wyznań Religijnych oraz Mniejszości Narodowych i Etnicznych Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji pozytywną odpowiedź na wniosek o udostępnienie protokołu z posiedzenia Komisji Wspólnej Episkopatu i Rządu zatwierdzonego na posiedzeniu 14 listopada 2013 roku.

Oficjalnie zdjęcia Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z zaprzysiężenia.

Oficjalnie zdjęcia Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z zaprzysiężenia.

Otrzymałam kopie protokołu z posiedzenia Komisji Wspólnej Episkopatu i Rządu z 21 listopada 2012 r., zatwierdzonego na posiedzeniu 14 listopada 2013 roku. Pismo i kopię protokołu załączam. Protokół Pismo

Pisze „otrzymaliśmy”, nie aby używać wobec siebie trybu –pluralis majestatis, ale z tego powodu, że to już dawno przestała być tylko moja sprawa. Odczuwając Państwa wsparcie, ale i zobowiązanie mnie do dalszego działania oraz w końcu korzystając z podpowiedzianych przez Państwa kroków, doprowadziliśmy wspólnie do tego, że Pan Dyrektor niezwłocznie – bo w ciągu 3 dni zrobił to, co zgodnie z przepisami zrobić powinien. To miłe.

Nie chciałabym narzucać komentarzy. Powstrzymam się pozostawiając lekturę Państwu. Sama ograniczę się jedynie do refleksji, że bez względu na to, jak bardzo powściągliwy w tonie i oszczędny w szczegółach jest przedstawiony dokument, trudno się oprzeć wrażeniu, że całość przeniesiona jest w czasie w atmosferę powieści Tadeusza Brezy „Spiżowa Brama”.

Spotkanie niewiele ma wspólnego z Komisją Wspólną, a sporo z wijącym się piskorzem na dywaniku; niestety rolę piskorza grają reprezentujący nas przedstawiciele Rządu. Przyszło mi na myśl, że może to być wynikiem braku naszej aktywności. Być może Rząd powinien wiedzieć, że niekoniecznie liczy się tylko głos z ambony. Może powinien wiedzieć i czuć, że ma robić to, do czego jest zobowiązany przez Konstytucję i prawo i wtedy będzie miał wsparcie zwykłych ludzi. Może powinien wiedzieć, że to czy się utrzyma wcale nie zależy tak bardzo od tego co powie ksiądz na kazaniu, a sporo od tego czy będzie robił swoje niezależnie od fochów i pretensji jednego czy drugiego biskupa.

Może więc takie domaganie się jawności działań władzy wcale nie musi jej szkodzić, a może ją wspierać.

Na nowo, w pewnych kręgach, wymaga zdefiniowania z pewnością „mowa w imię miłości”. Lekturę Orwella i nowomowę z „Rok 1984”, gdzie mową miłości nazywa się mowę nienawiści warto by tam było zastąpić Ewangelią.

I zdecydowanie, dla równowagi, istnieje potrzeba powołania Komisji Wspólnej Rządu i Przedstawicieli Społeczeństwa Otwartego złożonej z reprezentantów nauczycieli etyki i osób dla których ważne są kwestie niedyskryminacji ze względu na płeć, wiek, stan zdrowia, orientacji seksualnej, sytuacji społeczno-ekonomicznej, rasy, pochodzenia, wyznania lub jego braku.

I przepraszam, może to sprawiła skrótowość  sprawozdania, ale nie do końca rozumiem – dlaczego obie strony nie zwróciły uwagę, że łamią obowiązujące pierwotne ustalenia, zarówno co do sposobu i warunków prowadzenia nauki religii  w szkołach, jak i traktowania kobiet i problemu przemocy w rodzinie?