bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Posts Tagged ‘gowin’

Jak z Płatka: Spec ustawa Gowina

Tuesday, May 7th, 2013

Abecadło, ściana nośna, filar prawa karnego, brzmi w skrócie tak: (1) nikt nie może być karany za myśli. Mówienie, że coś się zrobi to jeszcze nie czyn, i nawet nie przygotowanie do czynu. (2) Nie można karać za czyn, który w chwili działania nie był uznany za przestępstwo. (3) Nie można karać dwa razy za to samo. (4) Nie można karać surowiej, niż dawała do tego prawo ustawa obowiązująca w chwili czynu.

Image by  kIM DARam @ Flickr

Image by kIM DARam @ Flickr

Miałam dylemat, czy spec ustawa to temat na blog? Towarzysząca jej jednak polityka żerowania na emocjach, wzbudzania strachu i operowania półprawdami, by zniszczyć podwaliny praworządnego działania władzy każe spróbować.

„Czy państwo ma bezczynnie czekać, aż zbrodniarze wyjdą z więzień i znów zaczną mordować”?

Tak dramatyczne pytanie to pretekst do rozwiązań, które wprawdzie nikogo nie uchronią, ale w mało uczciwych rękach pozwolą wyeliminować i odizolować każdego, niewygodnego dla władzy. Minister Sprawiedliwości odszedł, projekt spec ustawy pozostał. Propagandowe drwienie z praw człowieka i żerowanie na autentycznej tragedii, by złamać i zwichnąć podstawowe gwarancje ochrony ludzi przed bezkarnością władzy, to zabieg równie groźny, co nieuczciwy. Czy państwo ma bezczynnie czekać? Nie, nie ma.

Nie potrzeba nam spec ustaw, by działać. Wystarczy stosować istniejące prawo. Nie jest prawdą, że jest już za późno, by stosować to, co obowiązuje. Trzymając przestępców latami za kratami, czy wywiązaliśmy się z ustawowego obowiązku, by wzbudzić w nich wolę współdziałania w kształtowaniu społecznie pożądanych postaw (art. 67 k.k.w.)? Nic nie stoi na przeszkodzie, by nadal się tego podjąć. Ci, którzy mówią, że to bez sensu, chcą usprawiedliwić dotychczasowe nieróbstwo, niechciejstwo i okazywane lekceważenie naszemu bezpieczeństwu. Czy wywiązaliśmy się też z zobowiązania, by zadbać o prawem chronione interesy ofiar (art.2 k.p.k.)? Nie można pozostawiać ludzi w rozpaczy i zmuszać ich do pocieszania się wizjami zemsty. To nieludzkie i niezgodne z obowiązującym prawem.

A jeśli sprawca zwariował w trakcie odbywania kary? Nie musimy tworzyć odrębnych ustaw. Mamy wtedy obowiązek zastosować, celem leczenia, przerwę w karze (art. 153§1 k.k.w). Jeśli są to zaburzenia osobowości; nie można ich mieszać z chorobą psychiczną. Można natomiast, na krótko przed końcem kary, warunkowo sprawcę zwolnić. To pozwali objąć wychodzącego dozorem, z elektronicznym monitoringiem włącznie. Pozwali zająć się i nim i społecznością do której wraca. Umożliwi wypracowanie modelu koegzystowania,  tak by nie rozdrapywać ran i uchronić ludzi przed odpowiedzialnością za lincz i samosądy.

Jeśli w grę nie wchodzi warunkowe zwolnienie, kurator i elektroniczny monitoring, pozostaje wciąż oferta dobrowolnej terapii. Tylko bowiem dobrowolna terapia jest dopuszczalna w dyrektywie UE w sprawie zwalczania seksualnego wykorzystania dzieci [2011/92/UE] na którą pozwoływał się były Minister Sprawiedliwości. J. Gowin wprowadzał opinię publiczną w błąd mówiąc, że tak pomyślaną terapię można stosować przymusowo.

(more…)

Przypadek Joanny Muchy i Klub Anonimowych Seksistów

Monday, October 29th, 2012

Zacznijmy od mądrości kilku Panów (z lewa i prawa, żeby nie było, że faworyzuję)

Joachim Brudziński (PiS):

Została członkinią gabinetu Donalda Tuska nie ze względu na kompetencję, wiedzę i doświadczenie, a gładkość lica.

Dariusz Joński (SLD):

Jeśli jest w ciąży, nie ma czasu i chce się zająć ciążą, a później swoim dzieckiem, tym szybciej powinna złożyć rezygnację i kibicować z boku.

Nota bene: ciąży u ministry Muchy ona sama nie stwierdziła.

Janusz Palikot (RP)

Joanna Mucha została ministrem, żeby stworzyć wrażenie, że Polska jest sexy krajem, w polityce grała urodą i seksapilem.

Proszę sobie wyobrazić przez chwilę, że o jakimś pośle bądź ministrze mówi się, że gra ładną buzią. Albo lepiej – że jeśli ma dzieci (bądź może będzie je miał), to niech się nimi zajmie, a nie bawi w politykę. Trudne, prawda?

Tak, Joanna Mucha jest konwencjonalnie (i nie piszę tego w obraźliwy sposób) atrakcyjną kobietą – młoda, szczupła, zadbana. Jest też absolwentką  Zarządzanie na Uniwersytecie Warszawskim, ukończyła studia podyplomowe z ekonomiki zdrowia i obroniła doktorat na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Ciężko jej więc odmówić wykształcenia. Owszem, nie jest ekspertką od sportu (co wytyka jej się na każdym kroku), ale swojego czasu ministrem środowiska był historyk,  premierem licealny nauczyciel fizyki   a w obecnym rządzie ministrem sprawiedliwości jest filozof,  szefem MONu absolwent SGH, który wcześniej pracował w TVP, a ministrem środowiska prawnik . Doprawdy, dobrze to czy źle (niestety pewnie nie za dobrze) ekspertyza w danej dziedzinie nie jest wymagana do zdobycia teki ministralnej. Jest to niewątpliwie pewna bolączka polskiej polityki. Rzecz w tym, że co do ministry Muchy przyczepiono się jak do mało kogo. Nie chcę bronić niekompetentnych polityków i polityczek, ale w ślad za członkiniami Gabinetu Cieni Kongresu Kobiet oraz Stowarzyszenia Kongres Kobiet,  chciałabym potępić niewątpliwie seksistowskie ataki na ministrę Muchę. Chociaż obawiam się, że część ataków wynika z tego, że sport jest archetypicznie męski i niektórym ciężko przez myśl i gardło przechodzi, że teraz “jakaś baba” za to w kraju odpowiada.

(more…)

Męskie zdrowie – kobieca sprawa?

Thursday, September 13th, 2012

Wczoraj miała miejsce premiera raportu Siemens “Zdrowie – Męska sprawa”. Opracowanie, użyta metodologia i jego wnioski są bardzo ciekawe. Co szczególnie cieszy, słowo “gender” pada w raporcie dość gęsto i autorzy i autorki mogą się pochwalić wyczuleniem na społeczno-kulturowe aspekty medycyny. Przecież lekarze nie powinni tylko leczyć chorób, lecz także zajmować się całym człowiekiem nie sprowadzając ją/jego do źle funkcjonującego organu.

Niestety, podstawowe wnioski raportu są dość przygnębiające. Mężczyźni żyją w Polsce średnio 8,5 roku krócej od kobiet, rzadko chodzą do lekarzy, a jak już do nich dotrą, to zazwyczaj w kiepskim stanie. Ich hospitalizacja kosztuje średnio o 1/3 drożej, a wśród osób między 20 a 34 rokiem życia mężczyźni mają 4 razy wyższą śmiertelność.

Co ciekawe, raport pokazuje, że zarówno mężczyźni jak i kobiety obarczają kobiety odpowiedzialnością za męskie zdrowie. Wedle lekarzy, pacjentów i reklam środków na serce, to kobiety muszą “przywlekać” swoich partnerów do lekarza i dbać, żeby potem brali przepisane leki. Dodatkowo, prawie 30% mężczyzn polega na swoich partnerkach życiowych jako podstawowym źródle wiedzy o zdrowiu.

Niestety, autorzy i autorki raportu nie poświęcili ani zdania mężczyznom, którzy nie chcą mieć kobiecych partnerek, i są narażeni na stygmatyzację w społeczeństwie i w służbie zdrowia – to jest mężczyznom, którzy mają inną orientację seksualną niż heteroseksualna. Szczególnie w kontekście ogromnego wpływu kobiet na zdrowie mężczyzn, przeoczenie to razi. Poza tym jednak, raport jest naprawdę  przełomowy i być może minister Gowin powinien go przeczytać razem z ministrem zdrowia, ponieważ autorki i autorzy jasno pokazują, że podejście genderowe jest ogromnie ważne w medycynie a nie tylko prawie. Już nawet to, że na kobiety zrzuca się obowiązek dbania o partnerów, wskazuje na to jak ważna jest płeć, ale jest też dużo więcej spraw które są wskazane w tej publikacji.

(more…)