bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Posts Tagged ‘Down’

Jak z Płatka: Raj za rogiem

Tuesday, September 11th, 2012

Razi mnie świętoszkowata obłuda, gdy mowa o świadomej prokreacji i zespole Downa. Widać wtedy, że u nas hasło „świętość życia” pogardliwie zaczyna się i kończy na zarodku. Zderzenie nadętych słów i mizernej rzeczywistości, tak cuchnie kontrolą i lekceważeniem dla ciężarnej, płodu i człowieka z Downem, że nie sposób się nabrać na gadkę o godności i wartości życia. Typową, w jej ramach, jest odmowa wykonywania badań prenatalnych, pod pretekstem, że dojdzie do aborcji, gdy okaże się, że to Down. Protekcjonalne demonstrowanie lekceważenia dla zdrowia ciężarnej i płodu uchodzi za przejaw dbania o wartości. Odmowa aborcji z wykrętem, że zespół Downa nie jest ciężkim i nieodwracalnym uszkodzeniem płodu demonstruje rozpanoszone poczucie wyższości, które uprawnia do decydowania, także wbrew prawu, za kobietę. To wszystko pod pozorem cnoty i troski o życie. Nadęte tony o świętości życia kończą się na kłapaniu ozorem. A podkulonej postawie wielu z nas, zapatrzonych we własne doczesne korzyści nie starcza już uwagi na los i jakość życia osób z Downem i ich bliskich.

Vidaråsen

Vidaråsen

Urodzić dziecko z zespołem Downa. Urodzić i zapewnić dobrą jakość życia i nieodrzucenie oraz samemu nie popaść w depresję, poczucie nieszczęścia i osamotnienia. Możliwe?

Miałam 20 lat, a moi podopieczni byli w wieku od 11. do 33 lat. Byłam wychowawczynią na koloniach dla dzieci upośledzonych umysłowo. Większość mojej grupy miała Downa, a rzecz się działa pod Warszawą. Mój upór, że mają prawo do decydowania o sobie, choćby o tym co na siebie włożą lub co chcieliby robić w ciągu dnia lub ze swoim życiem traktowane były przez kierownictwo jak niepoważne fanaberie. Wszyscy – kolonistki i koloniści, bez względu na wiek traktowani byli przez nie-Downów jak dzieci. I jak dzieci niekoniecznie ich słuchano i poważano. Dzięki moim Downom poznałam pierwszy raj za rogiem. Podzielili się ze mną swoim kolorowym światem. Nosili go w sobie. Jest w nim ogromna przestrzeń na zaufanie, ciepło, radość, pogodę ducha i zdolność zachwytu nad detalem. Łatwo kochają, mają – o czym najchętniej pruderyjnie wolimy nie myśleć, nie mniej niż my, rozwinięty pociąg seksualny. Boją się samotności i bezużyteczności. Potrzebowali mojej często dla mnie wyczerpującej pomocy i oddawali z nawiązką w uśmiechu i sympatii. Zdaniem kierownictwa mieli być niezdolni do uczenia się języków obcych, niezdolni do dalekich marszów i czegoś tam jeszcze. Chodziliśmy na wielokilometrowe wyprawy przez pola i lasy, angielski łykali w różnym tempie, ale łykali. Ludzie z zespołem Downa zaskakują i rozrzutnie obdzielają spojrzeniem na świat, którego nie-Downom brakuje. Ich świat do którego mnie wpuścili był piękny, bogaty i dobry. Mogliby obdzielić nim i inne nie-Downy. Nie wyszło.  Okoliczne dzieci nie-Downy trenowały wobec ich inności, przy zgodnym akompaniamencie swoich rodziców, głównie szyderstwo i odrzucenie. Szkoda.

(more…)