bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Przyjaźn to czy kochanie?

Młoda kobieta, artystka, poznaje dużo starszego mężczyznę. Rzuca dla niego niemalże wszystko i aż do jego śmierci są nierozłączni. Podróżują razem, mieszkają razem i razem wychowują jego dzieci z pierwszego małżeństwa… Mogę się założyć, że na podstawie tego opisu uznalibyście wspomnianą parę za kochanków. Nigdzie wprost nie napisałam, że uprawiali seks, ale ciężko sobie wyobrazić, że ktoś przez ponad dwie dekady żyje w tak bliskim, ale zupełnie nieerotycznym, związku. A jednak, tak w wielkim skrócie można opisać historię Marii Konopnickiej i Marii Dulębianki. Tyle, że w związku z tym, że były to dwie kobiety, stwierdzenie, że były kochankami jest od razu uważane przez wielu – łącznie z badaczami – za „odważne”, „kłamliwe” czy „bezpodstawne. Oczywiście, piszę a propos o Marii Konopnickiej i Marii Dulębianki (i mnóstwa innych „starych panien”, które przeszły przez życie z towarzyszką tej samej płci).

Prawicowi publisyści twierdzą, że skoro Konopnicka miała dzieci, nie mogła być lesbijką. To trochę tak jakby powiedzieć, że tylko dlatego, że ktoś teraz woli lody czekoladowe, nigdy nie jadł waniliowych (i to oczywiście, jest udana analogia tylko i wyłącznie jeśli założymy, że jest ogromny nacisk społeczny na jedzenie lodów waniliowych i surowa penalizacja dla osób, które wolą lody czekoladowe…). Konopnicka, miała męża, z którym jak się zdaje (z jej listów), niezbyt dobrze jej się układało. Niemniej miała z nim dzieci, tak jak – daleko nie szukając – na przykład gwiazda Sex and the City Cynthia Nixon (dwójka dzieci z poprzedniego, heteroseksualnego, małżenstwa i jedno z obecnego – homoseksualnego).

Gdyby Maria Dulębianka była Marianem Dulębowskim, mało kto by wątpił w to, że łączył go z Marią związek natury romantycznej, a zapewne i erotycznej. Jeśli dwójka historycznych postaci odmiennej płci spędzała ze sobą wiele czasu i zwracała się do siebie per „kochanie moje”, historycy powszechnie zakładają, że byli kochankami. Jeśli jednak dwie kobiety spędzają razem życie, piszą do siebie jawnie miłosne listy (łącznie z opisywaniem stosunków lesbijskich!) i spełniają wszystkie warunki romantycznej pary – oprócz odmienności płci – biografowie bez mrugnięcia oka mówią o  nich per bliskie „przyjaciółki” i nikt nie śmie ich „obrażać oskarżeniami” o homoseksualizm (dokładnie tak było w przypadku Charlotte Bronte). Niemniej,  fakt, że to były dwie kobiety, a więc byłyby lesbijkami, sprawia, że ta „oczywista oczywistość” jest dla wielu nie do przełknięcia. Rzecz jasna nie możemy się wypowiadać „na 100%” o seksualności kogokolwiek, kto już sam w tej kwestii nie może zabrać głosu. Ale trzeba przyznać, że w wypadku Konopnickiej dowody jasno wskazują na pełen miłości i wzajemnego oddania, wieloletni lesbijski związek. I byłoby to jasne dla wszystkich, gdyby nie stosowana specjalnych standardów dla nie heteroseksualnych par.

Heteronormatywny świat w którym żyjemy narzuca nam pewne schematy myślowe. Heteroseksualność jest „normą”, więc widzimy heteroseksualne związki bądź pociąg tam, gdzie go nie ma – zarówno współcześnie (ileż to chociażby było już artykułów rozstrzygających, czy mężczyźni mogą się „bez podtekstu” przyjaźnić z kobietami!)  jak i w kontekście historycznym. Nie ma właściwie żadnych niepodważalnych dowodów na heteroseksualność konkretnych postaci historycznych – nikt ich już nigdy z nikim w łóżku nie przyłapie. Jednak nawet jeśli wszystko wskazuje na inne zainteresowanie seksualne to z kilkoma wyjątkami – jak na przykład Oscar Wilde – zawsze zakładamy, że były one heteroseksualne albo co najwyżej biseksualne) .

I jeszcze ostatnia kwestia – nie można kogoś obrazić twierdzeniem, że ta osoba jest homoseksualna. Tak jak nie można jej obrazić mówiąc, że jest brunetką bądź szatynem albo, że lubi kryminały a nie biografie. Homoseksualność to normalny przejaw naturalnego pociągu seksualnego. Wobec kogo ten pociąg jest skierowany naprawdę nie powinno mieć znaczenia dla nikogo oprócz zainteresowanych jeśli wszyscy są w stanie wyrazić świadomą zgodę (a więc nie są niepełnoletni bądź np. nie śpią). Twierdzenie, iż mówienie o Konopnickiej, że była lesbijką, jest dla niej obraźliwe, jest obrzydliwie homofobiczne i trzeba to jasno powiedzieć. To może być mylne (w co osobiście wątpię) stwierdzenie o jej orientacji seksualnej, ale ani przez chwilę jej nie obraża ani w żaden sposób nie ujmuje!

The following two tabs change content below.

Maria Pawłowska

Redaktorka naczelna
Wykładowczyni gender studies, kiedyś myślała, że chce być paleontolożką, ale okazało się, że feminizm i teoria seksualności są jednak bardziej porywające i dużo bardziej użyteczne (plus nie potrzeba już 24 sylab na wymówienie, czym się zajmuję).

Latest posts by Maria Pawłowska (see all)

Tagi: , , ,

5 Responses to “Przyjaźn to czy kochanie?”

  1. Monika Płatek says:

    A swoją drogą, i tylko trochę nie apropos jakżeby to było cudownie gdyby mężczyźni, a przynajmniej niektórzy z nich, zechcieli zrozumieć, że to, że chce się z nimi być, wcale nie ogranicza się do seksu, iże bez seksu są nadal atrakcyjni. Jednotorowość u mężczyzn i niedostrzeganie tej ścieżki u kobiet pewnie ma z sobą coś wspólnego.

  2. Jarosław says:

    to czy była lesbijką czy nie, chyba niczego nie zmienia, nie ma znaczenia, miala taki sam talent, zyciorys moze robi sie ciekawszy ale zyciorys to tylko dodatek. spojrzenie na swiat ? mozna się czegoś doszukiwać. to jakim byla człowiekiem ? – nie zawsze nalezy tego szukać w twórczości, czy w orientacji.

  3. aron says:

    Dokładnie. Przecież lesbijka może mieć dzieci, w czym problem? Ona nie musi mieć erekcji.

  4. Jolanta says:

    Czy to wazne jaka byla Jej orientacja seksualna,bo kazdy jest panem swojego ciala i nikogo nie powinno obchodzic co ten ktos ze swoim cialem czyni.Ja patrze na Nia tylko pod jednym katem i tylko to jedno jest dla mnie wazne – byla wielka artystka i to co stworzyla jest wielkie.Reszta sie nie liczy.

  5. fetta says:

    Odważne tezy, może podasz konkretne cytaty listów w których Konopnicka opisuje stosunki lesbijskie? Albo cytaty + nazwiska historyków, którzy powszechnie zgadzają się, że była lesbijką? To na pewno umocni Twoją pozycję względem homofobicznych krytyków.

Zostaw odpowiedż