bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Przemoc a męskość

W niedzielę rozpoczęło się 16 dni aktywizmu przeciwko przemocy wobec kobiet, a wczoraj miała miejsce konferencja organizowana przez Biuro Pełnomocniczki Rządu do Spraw Równego Traktowania, pani Minister Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, na której między innym wystąpił Tomas Wetterberg – szef Szwedzkiej organizacji ““Mężczyźni za równouprawnieniem”.

Image source: publik16 @ flickr

Przez najbliższe dwa tygodnie mnóstwo się będzie działo i mówiło o przemocy wobec kobiet – i ŚWIETNIE! Niestety, nadal bardzo tego potrzebujemy. Dziś chciałabym zwrócić uwagę na jeden aspekt przemocy wobec kobiet, o którym wspomniał pan Wetterberg. Jest faktem, że sprawcami przemocy domowej w przytłaczającej większości wypadków są mężczyźni (co nie neguje tragedii tych mężczyzn, którzy padają ofiarami przemocy ze strony swoich partnerek) a ich ofiarami – kobiety i dzieci, a nasza obecna wizja męskości daje na tą przemoc pewne przyzwolenie.

Agresja jest tak powiązana z męskością jak delikatność z kobiecością. Uważa się, że jedno jest nieodłącznym elementem drugiego. Nieagresywni faceci, którzy “odchodzą” od bójek bywają wyzywani od “ciot”, a “niedelikatne” kobiety są niekobiece. Chłopcy, którzy się pobiją na podwórku, to nic wielkiego, o ile nie było wielkiego uszczerbku na czyimś zdrowiu bądź nie uszkodzono przy tym drogiego sprzętu elektronicznego – chłopcy będą się bić, bo są chłopcami. Od małego wysyłamy im sygnał, że pobicie się, choć może nie jest idealną metodą rozwiązywania konfliktów, na pewno nie jest niedopuszczalne.  Dziewczynki, które wykazują agresywne zachowania, są dużo szybciej i dużo surowiej karane. Nie potępiając agresji męsko-męskiej uczymy chłopców, że podnoszenie na kogoś ręki jest akceptowalną metodą rozwiązywania konfliktów. Większość z tych chłopców potem oczywiście wyrasta na zupełnie zsocjalizowanych, miłych mężczyzn, którym by się nigdy nie śniło użyć przemocy wobec partnerki czy dziecka. Ale niektórym zostanie w głowie schemat – na problemy międzyludzkie można reagować pięścią, a nie słowem.

Na tej samej konferencji pan Grzegorz Wrona, prawnik i ekspert od kwestii przemocy domowej i przemocy wobec kobiet wskazał na jeszcze jedno źródło przemocy wobec kobiet, też nierozerwalnie połączone z stereotypami mężczyzny w naszej kulturze. W rodzinie to on jest panem domu, on jest głową (nawet jeśli ona szyją), on powinien zarabiać na dom i w związku z tym, że ona “nie pracuje”, to on ma prawo do podejmowania wszystkich ważnych decyzji. Oczywiście ma też zawsze rację, a jeśli ktoś się nie zgadza, to dla dobra delikwentki należy jej kilka razy przyłożyć żeby przejrzała na oczy. Przecież, co głupia baba może wiedzieć… Innymi słowy, hierarchiczna struktura związku służy niektórym za usprawiedliwienie dla przemocy – tak jak stosowanie klapsów wydaje się wielu ludziom dopuszczalne wobec dzieci (choć nie jest!), nie ośmieliliby się użyć ich wobec osób o równym statusie. Okazuje się, że wielu sprawców przemocy bije nie dlatego, że piją (nie alkohol bije, ale człowiek – tylko połowa telefonów do Niebieskiej Linii tyczy się przypadków przemocy związanych z alkoholem) ale dlatego, żeby wypełnić swoją rolę samca alfy i “obrońcy” stada. Jeśli ktoś w rodzinie się z owym samcem nie zgadza, to lepiej żeby oberwał od ojca/męża zamiast od życia – bo przecież ojciec ma rację i tylko chce dobrze.

Przemoc wobec kobiet jest zatem nierozerwalnie związana ze stereotypem kobiety jako tej biernej, gorszej, mniej inteligentnej piastunki ogniska domowego (i proszę mi nie argumentować, że kobiety są równe ale inne i dlatego powinny siedzieć w domu – społeczeństwo jawnie mniej ceni pracę opiekuńczą i pracę domową! Kobiety nie są do niej w żaden sposób biologicznie predestynowane – bo przecież od dwóch chromosomów X nie robi się lepszej pomidorowej – więc jeśli praca domowa jest rzeczywiście taka cenna, to czemu więcej mężczyzn się do niej nie pcha tylko woli jednak mieć kariery poza domem?!). Ale co ważne i czasem zapominane – przemoc ta jest też wynikiem stereotypów tyczących się roli mężczyzny, który, żeby się sprawdzić jako “prawdziwy samiec” powinien sam zarabiać na dom, podejmować wszystkie decyzje i być władczym, agresywnym (jeśli trzeba) bijącym się (a czasem i innych!) w pierś Tarzanem w garniturze, który broni swoją Jane, ale też pokaże, gdzie jej miejsce.

The following two tabs change content below.

Maria Pawłowska

Redaktorka naczelna
Wykładowczyni gender studies, kiedyś myślała, że chce być paleontolożką, ale okazało się, że feminizm i teoria seksualności są jednak bardziej porywające i dużo bardziej użyteczne (plus nie potrzeba już 24 sylab na wymówienie, czym się zajmuję).

Latest posts by Maria Pawłowska (see all)

7 Responses to “Przemoc a męskość”

  1. Monika Płatek says:

    Tomas Wetterberg po dwóch dniach pobytu w Polsce zauważył, że to, do czego przywykł w Szwecji niekoniecznie dziala tak samo w Polsce. W Szwecji nawet Premier podkreśla, że jest feministą, w Polsce nawet światli dziennikarze słysząc, że ktoś nazywa siebie feministą zaczyna uchodzić za niepoważnego dziwaka. Stwierdził, że wystarczyły dwa dni, aby zaczął się obawiać, że “przyznanie się” do feminizmu, grozi mu tym, że nikt go tu nie będzie słuchał. Dziwnie sie poczuł – bo w Szwecji było tak prawie sto lat temu…Do Warszawy ze Sztokholmu leci się dwie godziny, a okazuje się, że ta niezwykła podróż cofa pasażera w zapyziały czas przeszły, gdy jego babki zastrzegały się, że “nie są feministkami, ale..”, a dziadkowie patrzyli na feministki ze strachem.

  2. Ag says:

    historie o przemocy domowej, ktorych czasami jest się słuchaczem, często kończy “no i sprawa została umorzona”, ‘z powodu braku dowodów’. No bo sprawca bez najmniejszej żenady i kłopotów w tym może sobie w sądzie kłamać. No bo może, kto mu co zrobi? Zapytałabym się jaka tu jest statystyka, ale mogłoby sie okazać, że bardzo duża. To lepiej nie mieć tej świadomości. Ale może ktoś wie, dlaczego w XXI wieku (naszym technologicznym XXI wieku) nie używa się w standardzie urządzeń (elektronicznych, infromatycznych czy innych), które wykazują, że delikwent/tka po prostu kłamie? (Choć sprawa Olejnika jest tutaj jeszcze bardziej spektakularna. I kosztowna).

  3. Andre says:

    Stereotyp ról płciowych ma silny fundament w postaci HONORU. Dla chłopców przemoc fizyczna jest honorowa a dla dziewczynek dyshonorowa. Chlopcy moga się bić bo w bójce walczą o honor, o ważną społecznie uznawaną wartość. Przy zachowaniu pewnych “honorowych” zasad, przemoc jest całkowicie usprawiedliwiona a nawet pożądana dla rozwoju (chłopca ;). A dziewczynki, cóż, one walczą o honor w zupełnie inny sposób – żyjąc w czystości przedmałżeńskiej. Ja stawiam znak (prawie) równości między honorem i przemocą. Język “honoru” umacnia stereotypy płciowe i wtedy przemoc w domu nie jest wypadkiem lecz naturalnym skutkiem ubocznym społecznie niekwestionowanej kultury honoru.

  4. Eloe says:

    Honoru? Przepraszam, ale to ironia, czy wypowiedź poważna? Na dziś trudno mówić/pisać o honorze jako takim, bo jako wartość został zdewaluowany. Brak cywilnej odwagi, umiejętności przyznania się do błędu i konieczność obrony własnych racji tylko dla tego, że “sąd sądem, ale racja musi być po naszej stronie” trudno nazwać honorem. Horrorem współczesnego społeczeństwa prędzej…
    Honor w postaci zachowania dziewictwa? Toż to uprzedmiotowienie jak malowane! I to w czasie spychania kobiety do roli seksualnej zabawki.

    Wtłaczamy dzieci poprzez socjalizację w ściśle określone role, różnego rodzaju przemocą i presją upychając ich rozbuchana wyobraźnię i zachowania w rameczki, w których sami wyrośliśmy. Do tego dodajemy coraz mocniejszą, coraz częstszą kontrolę zewnętrzną. To, co nie jest zakazane robi się więc dozwolone. W miejsce edukacji – kontrola i monitoring. W miejsce społecznej kontroli obyczajów czy może raczej poczucia zachowań etycznych – prawo stanowione przez ustawodawców.
    Nie wiem, czy tędy droga prowadzi…

    Zacznijmy porządną, prawdziwą edukację od podstaw. Uświadamiajmy, uczmy, wskazujmy.

    • Andre says:

      Właśnie o to chodzi, że honor to taki wilk w owczej skórze wśród wartości. Honor to najczęstrze aksjologiczne uzasadnienie przemocy. Do tego jeszcze ta pseudo wartość ma bardzo silne oznaczenie płciowe. Inną ma treść dla kobiet (cnota kobiety to czystość) a zupełnie inną dla mężczyzny (cnota mężczyzny to męstwo).

  5. Amon says:

    Mam pytanie – jak osoba pisząca “Agresja jest tak powiązana z męskością jak delikatność z kobiecością.” chce walczyć ze stereotypami? To hipokryzja. Zresztą stereotypów tu jest masa – mężczyzna to osobnik nie wykonujacy prac domowych (sic!). Kiedy miałem 28 lat zamieszkałem z kumplami – 3 mężczyn w jednym domu i jakoś wszyscy gotowali, prali, sprzątali. Obecnie mieszkamy osobno i nadal każdy wykonuje prace domowe (niezależnie od faktu czy mieszka sam czy z partnerką). Może walcząc ze stereotypami warto ich nie powielać?

    • Eliza says:

      Przecież autorka jasno piszę, że “Agresja jest tak powiązana z męskością jak delikatność z kobiecością. Uważa się, że jedno jest nieodłącznym elementem drugiego. Nieagresywni faceci, którzy “odchodzą” od bójek bywają wyzywani od “ciot”, a “niedelikatne” kobiety są niekobiece.” Ona ewidentie tak nie myśli, tylko przytacza to co się powszechnie uważa. Hm.. może nim się przyczepi powinno się pierw czytać ze zrozumieniem?

Zostaw odpowiedż