bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Prostytutki czy zdjęcia penisa? Oto jest pytanie.

To pytanie zadają sobie teraz Nowojorczycy – a konkretnie, które z tytułowych „moralnych wykroczeń” bardziej kogoś dyskwalifikuje z bycia politykiem. Ale zacznijmy od początku.  W 2010 Anthony Weiner, miał – jakby się mogło wydawać – wszystko. Był kongresmenem, miał świetną żonę (z własną bardzo udaną karierą jako współpracowniczka Hilary Clinton). Ale czegoś mu najwyraźniej brakowało – jak się okazało tym czymś była widownia dla zdjęć jego penisa, które cykał telefonem i rozsyłał kobietom na Twitterze. Kiedy pierwsze zdjęcie wyciekło, Weiner wpierw zaprzeczał, a potem powiedział, że ktoś mu się włamał na konto. Nie minęło jednak wiele czasu nim wyszło na jaw, że najzwyczajniej w świecie kłamał i rozsyłał te zdjęcia zupełnie świadomie.

Oficjalny portret Anthony'ego Weinera

Oficjalny portret Anthony’ego Weinera

Gdyby te kobiety wyraziły zgodę na taką korespondencję, a Weiner nie byłby kongresmanem, to byłaby to sprawa, którą powinien roztrząsać tylko i wyłącznie ze swoją małżonką. Tak się złożyło jednak, że był bardzo publiczną personą (o nazwisku Weiner – w wolnym tłumaczeniu parówka, albo kolokwialne słowo na penisa). I to w kraju, który został ustanowiony przez purytan, którzy musieli uciekać z Europy, bo ich religijne wspólnoty nie mogły znieść stopnia ich religijności i, tak, zgadza się, purytaństwa (w tym seksualnego).

Coś co u Francuzów wywołałoby pewnie pobłażliwy uśmieszek, w Ameryce było zatem powodem dla którego pan Weiner musiał ustąpić z Kongresu i na jakiś czas zniknął z pola widzenia opinii publicznej. Kiedy jednak w zeszłym roku dał wywiad i sesję zdjęciową z żoną i maleńkim synkiem dla People Magazine szumnie ogłaszając „jestem zmienionym człowiekiem”, komentatorzy mówili, że zapewne szykuje się do powrotu. I wrócił – jako kandydat na burmistrza Nowego Jorku!

Szybko się okazało, że wróciły też jego tendencje do wysyłania zdjęć swoich narządów rozrodczych do kobiet ,których nigdy na oczy nie widział. Tym razem już bez bokserek… –  to wszystko po tym, jak ustąpił z Kongresu (w przemówieniu, które wówczas wygłosił, poza przeprosinami były też oczywiście deklaracje, że już nigdy więcej tak nie postąpi) i tym, jak oznajmił całemu światu, że jest zmienionym mężczyzną! Co więcej, tym razem rozsyłał zdjęcia w pakiecie z deklaracjami, że kupi domek na wsi dla siebie i adresatki na wypadek, gdyby mu się żona znudziła. Ta sama żona, która obydwie (już) konferencje prasowe w sprawie niesławnych zdjęć stała twardo u jego boku. Może mają układ, który na to pozwala (internetowo otwarte małżeństwo?) może ją po prostu oszukuje i okłamuje (prawdę mówiąc osobiście się bardziej ku tej wersji przychylam). Pominąwszy jednak szczegóły relacji między małżonkami Abedin-Weiner, jedno jest jasne. On musi być nieodpowiedzialny i głupi żeby myśleć, że może bezkarnie wysyłać zdjęcia swoich genitaliów obcym kobietom przez Internet. To było głupie za pierwszym razem i jeszcze głupsze kiedy znowu tego spróbował. Zdaje się, że to samo pomyślał szef kampanii wyborczej Weinera, który ustąpił w ten weekend ze swojego stanowiska. Ewidentnie co najmniej jedna dobrze poinformowana osoba już kompletnie przestała w niego wierzyć.

I żeby Nowojorczykom nie brakowało ciekawych kandydatów, jest jeszcze Eliot Spitzer, który startuje w wyborach na stanowego kontrolera (duża część posad samorządowych i legislacyjnych jest w USA wybieralna w wyborach bezpośrednich). Były prokurator stanowy Nowego Jorku, skądinąd bardzo zasłużony w walce z przestępczością na Wall Street. Problem w tym, że duże pieniądze, które uczciwie zarobił na ściganiu przestępców w (bardzo drogich) białych kołnierzykach wydawał na luksusowe usługi seksualne. I kolejny pan musiał ustąpić bo nie pomyślał, że ludzie na świeczniku naprawdę powinni 100 razy pomyśleć nim staną się regularnymi klientami ekskluzywnego domu uciech, a generalnie nim władują się genitaliami nie tam gdzie trzeba.

Kiedyś obaj panowie nie mieliby szans. W ogóle nie przyszłoby im do głowy znowu startować. Ale czasy się zmieniają i jeszcze w zeszłym tygodniu obaj przodowali w rankingach. Ewidentnie w dzisiejszych czasach powszechnej celebrytyzacji, w których dzielenie się tajemnicami alkowy jest przepustką do sławy, a seks dawno już przestał być tematem tabu (przynajmniej pozornie), takie skandale uchodzą za pieprzne historyjki sezonu ogórkowego, a nie niezmywalne plamy na życiorysie.

Oczywiście, żaden z nich nikogo nie zabił ani nie okradł. Jak ich małżonki się ustosunkowują do ich poczynań powinno być rozstrzygane w ich małżeństwie. Naprawdę przeraża mnie to, że ci faceci nie pomyśleli, że przecież na pewno ktoś ich w końcu przyłapie i wtedy wszystko na co pracowali będzie można spuścić w toalecie, w której powinni byli się zamknąć zamiast korzystać z usług prostytutek i wysyłać zdjęcia swojego penisa (tak więc w wypadku Weinera toaleta by musiała być w miejscu bez zasięgu…). Jeśli ktoś nie m na tyle pomyślunku to w mojej skromnej opinii powinien trzymać się z dala od poważnych rządów.

The following two tabs change content below.

Maria Pawłowska

Redaktorka naczelna
Wykładowczyni gender studies, kiedyś myślała, że chce być paleontolożką, ale okazało się, że feminizm i teoria seksualności są jednak bardziej porywające i dużo bardziej użyteczne (plus nie potrzeba już 24 sylab na wymówienie, czym się zajmuję).

Latest posts by Maria Pawłowska (see all)

Tagi: , ,

5 Responses to “Prostytutki czy zdjęcia penisa? Oto jest pytanie.”

  1. anuszka says:

    Ten artykuł ma niepokojąco konserwatywny wydźwięk. To tak, jakby autorka napisała o jakiejś polityczce w jakimś kraju arabskim:

    “Chodzenie bez hidżabu to żadne zło, w Europie nikogo nie dziwi. Ale ta kobieta musiała być jakaś głupia, że po raz kolejny wyszła na ulicę z gołą głową, chociaż wie, że społeczeństwo tego nie akceptuje. W mojej skromnej opinii osoba tak nieodpowiedzialna powinna trzymać się z dala od poważnych rządów.”

  2. myslacy says:

    swietny komentarz anuszka. ja tez uwazam, ze nalezy sie cieszyc, ze ludzie wreszcie zaczynaja glosowac mozgiem a nie woda swiecona

  3. A teraz poproszę o wyjaśnienie mi, co złego jest w korzystaniu z usług seksualnych po przyjęciu założenia, że nie wtrącamy się w sprawy pomiędzy małżeństwem. Bo artykuł napisany jest w formie “to oczywiste, że to złe”. Tylko że dla mnie to wygląda zupełnie jak “to oczywiste, że skoro romansował z mężczyznami, nie może pełnić poważnych funkcji”. Dlatego chciałbym przeczytać rozwinięcie tej kwestii. Najlepiej takie, które nie będzie bazowało na uprzedzeniach wobec pracownic seksualnych.

  4. Bura suka says:

    To proszę się zapoznać z argumentami jakie padały w czasie dyskusji nad penalizacją korzystania z usług prostytutek w takich krajach jak: Norwegia, Szwecja, Islandia, Francja, Finlandia.

  5. Ale te argumenty bazują na uprzedzeniach wobec osób świadczących usługi seksualne (np. Francja chciała finansować z kar nawracanie pracowników seksualnych na tzw. “normalne” zawody). Prosiłem o takie, które na nich NIE bazują.
    Proponuję też zapoznać się z kontrargumentami organizacji zrzeszających osoby świadczące usługi seksualne i zastanowić się, czy narzucanie odgórnie rozwiązań, które nie podobają się zainteresowanym, nie sugeruje przypadkiem traktowania ich jako obywateli gorszej kategorii.

    W ramach źródeł:
    http://sexworkpolska.org.pl/2014/02/11/pracownicy-seksualni-protestuja-przeciwko-kryminalizacji-klientow/
    https://docs.google.com/viewer?docex=1&url=http://www.sexworkeurope.org/sites/default/files/resource-pdfs/hands_off_sections_1-3.pdf

Zostaw odpowiedż