bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Paul Ryan i kobiety – czyli czemu trzeba trzymać kciuki za Obamę.

Niedługo wybory prezydenckie w USA… Narazie, po jakże fascynująco-żenujących prawyborach w Partii Republikańskiej w trakcie których Panowie prześcigali się w tym, kto jest większym homofobem i kto bardziej nie znosi pornografii (nie ma to jak ważkie kwestie społeczno-ekonomiczne), przyszedł czas na kolejny ciekawy moment – wybór wiceprezydenta. Mitt Romney, ojciec piątki dzieci, Mormon, właściciel olimpijskiego konia, kilku domów, basenów; facet który myśli, że psy mogą podróżować w klatce przywiązanej do dachu samochodu wybrał swojego “współkandydata” – Paula Ryana. W Ameryce  zapanowała konsternacja – mało kto spodziewał się, że wybór padnie na tego fascynata podatków, który zdaje się spędzać większość czasu kombinując, jak by tu zmienić kodeks podatkowy, żeby biedni byli biedniejszy a bogaci mogli “rozpędzać gospodarkę ”.

Paul Ryan, tak jak Mitt Romney, jest białym Chrześcijaninem i mężczyzną. W Polsce to oczywiście standard – większość polityków to biali faceci, którzy o religii i konieczność jej bronienia wspominają przy każdej okazji, a nawet bez. W Stanach jednak jest trochę inaczej – kobieta była już wystawiona jako kandydatka na wiceprezydentkę, a dziś większość dzieci, które rodzą się w Stanach, nie są  białe – Ameryka jest krajem bardzo zróżnicowanym, czego w Partii Republikańskiej ostatnio nie widać.

No ale wrócimy do Pana Ryan’a. W oczach sztabu Romney’a ma kilka dużych zalet – fanatyczne wręcz uwielbienie ultraprawicowej “partii herbacianej”, poparcie najbardziej religijnych (chociaż już nawet biskupi się od niego odcinają bo na głos mówi, że biednym nie powinno się pomagać) i cudownie średniowieczne pomysły na kobiety

Paul Ryan mówi wszem i wobec, że kobiety nie powinny mieć żadnego prawa decydować o swojej rozrodczości. „Żadnego” nie jest tu przesadą –  on dosłownie zostawiłby kobiety, mężczyzn i ludzi walczących z niepłodnością jeno z kalendarzykiem małżeńskim, modlitwą i zgrzytaniem zębów (no i może podziemiem aborcyjno-antykoncpecyjnym).

Paul Ryan chce:

  • Zakazania WSZELKICH form antykoncepcji (papa pigułki, spirale i prezerwatywy?)
  • Zakazanie zabiegów in-vitro (co jest trochę tragikomiczne zważywszy na to, że kilka wnuków Romney’ego zostało poczętych tą metodą)
  • Oczywiście KOMPLETNIE zakazać aborcji (bo co jego obchodzi, że kogoś zgwałcono)
  • Żeby kobiety nie zarabiały tyle co mężczyźni za wykonywanie tej samej pracy (głosował przeciwko Lilly Ledbetter Fair Pay Act, który miał zrównać płace mężczyzn i kobiet na tej samej pozycji)
  • Żeby Planned Parenthood – największy dostarczyciel usług zdrowotnych dla biednych kobiet (który – olaboga – w ramach swojej pracy również przeprowadza aborcje) – nie dostawał grosza od rządu (co innego bogaci biali faceci – ci zasługują na wszelkie ulgi i datki).

Milusi, nieprawdaż? No i jeszcze uwielbia Ayn Rand, która właściwie twierdzi, że altruizm to grzech i należy pomagać tylko sobie (tylko chyba nikt mu nie powiedział, że gorliwie popierała aborcję i antykoncepcję).

Nie wiem jak Wy drodzy Czytelniczki i Czytelnicy, ale ja będę mocno trzymać kciuki za Obamę, bo choć może nie jest do końca “zmianą w którą mogę wierzyć”, ale nie ma problemu z traktowaniem kobiet jak dorosłych ludzi zdolnych podejmować za siebie decyzje i nie ma obsesyjnej potrzeby kontrolowania życia seksualnego obywateli.

The following two tabs change content below.

Maria Pawłowska

Redaktorka naczelna
Wykładowczyni gender studies, kiedyś myślała, że chce być paleontolożką, ale okazało się, że feminizm i teoria seksualności są jednak bardziej porywające i dużo bardziej użyteczne (plus nie potrzeba już 24 sylab na wymówienie, czym się zajmuję).

Latest posts by Maria Pawłowska (see all)

Tagi: , , ,

One Response to “Paul Ryan i kobiety – czyli czemu trzeba trzymać kciuki za Obamę.”

  1. Joanna says:

    Dokładne i ładne kompendium wiedzy o Paulu Ryanie. Również będę mocno trzymać kciuki za Obamę. Jednak zastanawiam się, skąd biorą się takie średniowieczne poglądy na kobiety, antykoncepcję i aborcję u Republikan, w końcu przecież nikt nie każe im od razu przeprowadzać własnoręcznie aborcji. Może jestem jeszcze za mało zaznajomiona z polityką, żeby to zrozumieć?

Zostaw odpowiedż