bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Jak z Płatka: Okruchy

Zbieranina okruchów, z której nie da się odtworzyć ciasta, ale da się wyraźnie powiedzieć z czego zostało zrobione. Wzięte na język pozwalają odtworzyć smak. Obwąchane nie ukryją stanu rozkładu.

author: Knoell8504

author: Knoell8504

W plątaninie wielkich słów czasem umyka to, co wyraźnie widać w okruchach. Smakując okruchy wiem, że z obecnego kryzysu Polska może wyjść silniejsza lub może pogrążyć się w chaosie.

 

Wbrew pozorom, wszystko jest wciąż jeszcze w naszych rękach.

 

Nie mam gotowych recept, mam zaledwie kilka obserwacji.

1)     Nie tworzy się bezkarnie ustaw, które łamią podstawowe zasady, że prawo nie działa wstecz,  że nie można karać dwa razy za to samo, że nie można na podstawie nieostrych, luźnych, arbitralnych kryteriów swobodnie decydować o pozbawieniu wolności. A u nas to przeszło, przy pełnym aplauzie Parlamentu. Przeszło pomimo tego, że posłowie nie kryli, że wiedzą, że to granda robiona pod publiczkę. Najgłośniejsi w tej sprawie w nagrodę właśnie dostali się do Parlamentu Europejskiego. Inni otrzymali lub zatrzymali stołki narzucając ton, gdzie często, to co się liczy to przypodobanie szefowi. Sprawdzono jak daleko może się posunąć w ogłupianiu nas. Daleko. Łatwo się dajemy ogłupić. I naprawdę nieważne, czy to PIS, czy PO, czy SLD, nie mówiąc o PSLu, który zawsze dostaje swoje. Wszyscy głosowali tak samo. Że trafiło to Trybunału Konstytucyjnego? Rzecz w tym, że nie powinno się było zdarzyć, bo psuje państwo prawa.

2)     Nie łamie się bezkarnie pierwotnych ustaleń. Religia w szkole miała być razem z etyką, bezpłatnie, na pierwszej lub ostatniej lekcji. Zasady państwa laickiego, bezwyznaniowego miały być przestrzegane.
Z oportunizmu, dla wkupienia się w łaski, w nadziei, że z ambony wskazane zostanie ich imię, ich ugrupowanie łamano zasady, kark, ludzi i oddawano władzę i pieniądze. Krok po kroku oddawano kolejne instytucje, kolejne przyczółki społeczeństwa obywatelskiego. Wiadomo; apetyt rośnie w miarę jedzenia, zwłaszcza, gdy podawany na klęczkach, nie zważając na to, że odbiera się innym chleb powszedni i skazuje na zatracenie. Pazerność za nic nieodpowiedzialnego i o wszystkim decydującego dla własnych korzyści, jest stosowna do spolegliwości władzy; nie bacząc przy tym na pierwotne ustalenia. Że w końcu ujawniono protokół z Komisji Wspólnej, który to obnaża? Rzecz w tym, że w państwie prawa konstytucyjnie sprawowana władza nie może być oddawana w ręce do tego konstytucyjnie niepowołane. A tak robili/robią, to póki co od lat wszyscy, niezależnie od ugrupowania i nazwy partii. To psuje państwo prawa.

3)     Dwadzieścia kilka tysięcy ludzi. Tyle tego we wszystkich partiach w cały kraju. W Norwegii i Szwecji gabinety ministrów nie odbiegają wyglądem i wielkością od gabinetów urzędników, a wysocy urzędnicy państwowi jeżdżą swoimi rowerami, a nie na koszt podatniczek i podatników. Ma to przypominać i jednym i drugim, że są na służbie i są częścią a nie odrębnością. Nie mam zamiaru lukrować Skandynawii, wiem, że u początków transparencji rządów wcale nie było dobro zwykłych obywatelek i obywateli, a wewnętrzne spory o wpływy, które w wyniku przyjętych zasad przejrzystości w XVIII, wieku wszystkim jednak wyszły na dobre. Mają daleko posuniętą transparencję co narzuca standardy dobrego rządzenia i poczucie służby, a nie rozpanoszonego lekceważenia dla ludzi i prawa. Zwyczaje u nas przyjęte cechuje daleko posunięta arogancja władzy. Tak zachowywali się wszyscy niezależnie od nazwy partii i jej orientacji. To psuje państwo prawa.

4)     W całej sprawie podsłuchu zademonstrowano i udokumentowano, że Minister Spraw Wewnętrznych nie ma władzy nad służbami. Być może to jest prztyczek w nos ze strony banków, które chcąc się obłowić na OFE tracą, być może i służb specjalnych, które powiedziały Ministrowi w ten sposób kto tu naprawdę rządzi. Nie dajmy się wciągnąć w krzyk, że sam fakt dokonania nagrania to złamanie prawa. Dla mnie ważne jest co z nagrania wynika w kontekście tego o czym powyżej. Ten proces nie zaczął się dziś. PO sądzi, że my wiemy, że z PISem może być tylko gorzej, ale to nie powód, by nie przestrzegać prawa i deptać zasady demokratycznego państwa prawa. Premier sądzi, że w porównaniu z Premierem z PISu jest zawsze mniejszym złem, ale nas stać na dobre rządy, a nie na mniejsze zło i oczekujemy tego od Premiera. Chcemy po 25 latach, solidarności na co dzień, a nie tylko na transparencie. Chcemy dobrej gospodarki, a nie mannianej. Chcemy głosu, a to nie to samo co prawo do głosowania. Nie mam być maszynką do wybierania tych, których wskażą szefowie zabetonowanych ugrupowań. Chcemy niedyskryminacyjnego traktowania ludzi, a nie straszenia i napuszczania jednych przeciw drugim ze względu na kalectwo, orientację seksualną, płeć, wiek i parę innych względów. To psuje państwo prawa.

5)     Trzeba więc skończyć z pozorami, ściganiem winnych nagrań, przyznać, że jest źle bo sama władza, jak i jej główna opozycja, na co dzień podkopywała swoim działaniem zasady państwa prawa. To nie jest tak, że każdy kolejny może zwalać winę na poprzednika.

Chcemy usłyszeć, co zostanie zrobione w imię dobra wspólnego i publicznego. Z pewnością nie są tym napaści na dziennikarzy. To tylko efekt procesów, które wcześniej miały miejsce.

Władza, jak słusznie zauważył redaktor Jerzy Urban, zawsze się wyżywi, i zawsze wyjdzie na prostą, bez względu na to, który mamy rok i kogo akurat u opozycji lub u władzy. Mam nadzieję, że nie wszyscy w tym rządzie to obsesjonaci własnych biznesów, kasy, zegarków, kiecek, lotnisk, kolacji na koszt podatniczek i podatników. Już dość okruchów.

Chcemy nie wcześniejszych wyborów, ale już dziś i od dziś praworządnego, demokratycznego państwa prawa; jasności co jest grane, stania na straży Konstytucji, a nie na klęczkach obłudnie zasłaniając interes, sumieniem, i wreszcie służby, służby, poczucia odpowiedzialności i kompetencji tam, gdzie działa się w imieniu władz Rzeczypospolitej Polski.

The following two tabs change content below.
Monika Płatek

Monika Płatek

Prawniczka i wykładowczyni akademicka, feministka. Profesor nadzwyczajna Uniwersytetu Warszawskiego, pracuje w Zakładzie Kryminologii w Instytucie Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji. Jej działalność naukowa i społeczno-polityczna koncentruje się na takich dziedzinach jak prawo karne, prawa człowieka w tym prawa kobiet, penitencjarystyka, kryminologia, wiktymologia,penologia, psychologia społeczna, gender studies, mediacja, sprawiedliwość naprawcza i socjologia prawa.

4 Responses to “Jak z Płatka: Okruchy”

  1. Seweryn says:

    Pięknie ujęte Pani Moniko. Pozdrawiam Panią serdecznie.

  2. Hanna says:

    Podpisuję się pod każdym Pani zdaniem – nie tylko w tym tekście. Jest tylko jeden “zgrzyt”, który się powtarza od pewnego czasu: odmieniamy nazwę naszego kraju, więc “w imieniu władz RzeczYpospolitej”. Nie odmieniamy tylo nazwy gazety, więc “napisano w Rzeczpospolitej”.
    Przepraszam za te uwagi i pozdrawiam ciepło

  3. Hanna says:

    przepraszam, udzielam porad, a sama popełniłam literówkę: tylKo

  4. Monika Płatek says:

    Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze gramatyczne. Prztyjmuje je z pokorą. POproszę Redaktorkę Naczelną o naniesienie poprawki. Ukłony.

Zostaw odpowiedż