bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Jak z Płatka: Młoda kobieta, stary senator i gwałt. Oblicza seksizmu. Część 1.

Wbrew temu, co zapowiada tytuł nie będzie tu o młodej kobiecie zgwałconej przez senatora, ale o podobnych poglądach na gwałt, Marty Brzezińskiej, młodej, jak się sama określa, kobiety  i Todda Akina  republikańskiego senatora  ze stanu Missouri w USA. Oboje, odżegnując się od seksizmu, seksistowsko wredzą.

Brzezińska, sądzi, że zgwałcone, są same sobie winne, prowokując strojem „a la dziwka”.

Todd Akin, w co trudno uwierzyć, a jednak!, na poważnie głosi, że  „prawdziwy” gwałt nie powoduje ciąży. Ciąża u zgwałconej to dowód na niebyt  „prawdziwego” gwałtu!

I ona i on to postacie współcześnie żyjące (sic!). Szanując wymóg lakoniczności blogu, tekst o obliczach seksizmu zamieszczam w dwóch częściach i zaczynam od Brzezińskiej.

Marta Brzezińska, w opublikowanym na portalu Fronda.pl  tekście Samogwałt dziwki pisze, że nie można ją posądzić o seksizm bo jest kobietą i to w dodatku młodą. Tak jakby  seksizm zależał od płci! Jego istota tkwi w poglądach na temat płci, a nie w niej samej. Poglądy są seksistowskie, gdy głoszą, że mężczyźni jako lepsi od kobiet, mają prawo sprawować nad kobietami kontrolę i je dyskryminować. Poglądy Marty Brzezińskiej są seksistowskie i jako takie szkodzą, wredzą zarówno kobietom, jak i mężczyznom.

Brzezińska uważa, że strój może prowokować gwałciciela. Błądzi. Nie dociera do niej, że ociekające seksem ubranie, być może, ma rzeczywiście prowokująco zachęcać do flirtu, a może i do seksu. Jednak nie z byle kim, nie z każdym, ale z tym lub z tą co jest w guście tej, która go nosi. Ani erotyczne reklamy, ani strój nie dają przyzwolenia do lekceważenia jej zdania. Seksowne wdzianko nie stanowi bezkarnej przepustki i przyzwolenia do jej ciała i stosowania przemocy.

Seksistowski jest pogląd, że ponętnie ubrana kobieta jest rzeczą, towarem do wzięcia przez byle luja. Podobnie seksistowskie jest uznanie, że dziwka nie ma wyboru. Ten rechotliwy błąd był już wyjaśniony przy okazji wątpliwości Andrzeja Leppera czy można zgwałcić prostytutkę. Można. I być może pani Brzezińska sama by na to wpadła, gdyby zamiast  pejoratywnej „dziwki ” nazwała rzecz po imieniu i mówiła o kobietach/mężczyznach świadczących usługi seksualne. Usługi, zgodnie z prawem, są płatne; również te seksualne. Świadczący usługi seksualne może ich świadczenia odmówić. Ich wymuszenie jest zgwałceniem również  wtedy, gdy gwałciciel oferuje zapłatę.

Brzezińska biadoli, że „potem takie dziewczę, które podróżuje nocą samo po mieście dziwi się, że padło ofiarą jakiegoś zboczeńca”. Przyznaje jednocześnie sprawcy pełne prawo do nocy, miasta i kobiet, bo jak pisze, on bombardowany erotycznymi reklamami musi się jakoś zaspokoić. Wredzi nie dostrzegając, że właśnie odbiera kobietom wolność poruszania się po mieście, a mężczyzn  potwornie obraża. Erotyczne reklamy uprzedmiatawiają kobiece ciało i ich obecność w przestrzeni publicznej jest wyraźnym wskaźnikiem przyzwolenia  na seksizm i powszechną dyskryminację kobiet. Nie usprawiedliwiają jednak gwałtu. Większość mężczyzn nie gwałci bez względu na to jak bardzo roznegliżowane są na ulicy reklamy i kobiety. Nie zamieniają się, jak chce Brzezińska, w zboczeńców gwałcących wszystko co się rusza z wyjątkiem jeża i zegara. Być może rozbierają przechodzące w myślach. Być może w myślach skaczą z nimi namiętnie do łóżka. Być może, ale dalej w myślach! Bo to nie strój gwałci, gwałci gwałciciel.

Po młodej kobiecie, wolnej od seksizmu, spodziewałabym się świeżości myśli. Mogła wpaść na pomysł, by doradzić tym, którzy mają skłonność do napadania na seksowne  kobiety, by zakładali burki. By, jeśli nie potrafią w windzie utrzymać przy sobie rąk, chodzili pieszo po schodach. By, jeśli mają skłonność do napadania kobiet po zmierzchu zamykali się w domu na klucz, a klucz oddawali przyjacielowi lub żonie. Umysł skażony seksizmem, jak widać,  wredzi bo zawęża horyzonty myślenia i cuchnie  zmurszałością.

Na usprawiedliwienie młodej kobiety można zauważyć, że podobnie pospolite i seksistowskie myślenie nieobce jest i organom ścigania. W Polsce zgwałconej dziewczynie, w mini, policjant powie, że nie odrobiła pracy domowej.

Przecież wystarczyło zajrzeć na stronę policja.pl. Profilaktyka po polsku? Małymi literami, wypunktowana długa oferta profilaktyczna zaadresowaną  do potencjalnych ofiar. Ofiarami, jak słusznie zauważa Policja, są głównie kobiety. Policja radzi kobietom zadbać o swoje bezpieczeństwo. „Tykając” je, tak jakby forma „Pani” policjantów nie obowiązywała, kobiety dowiadują się, że wychodząc z domu, powinny m.in:

  • „O zamiarze wyjścia z domu, miejscu zabawy, przewidywanej trasie oraz terminie powrotu poinformuj zaufaną osobę. Będzie to pierwsza osoba, która rozpocznie poszukiwania, gdy nie powrócisz do domu w określonym czasie.
  • Nie akceptuj jazdy windą z nieznajomymi.
  • Nigdy nie chodź na skróty, trzymaj się miejsc uczęszczanych i dobrze oświetlonych. Po zmierzchu noś ze sobą latarkę.
  • Podróżując środkami komunikacji miejskiej siadaj zawsze w grupie kilku osób lub blisko kierowcy. Nie podróżuj pociągiem w pustym przedziale. Nie zgadzaj się na podwiezienie przez nieznaną Ci osobę. Nie korzystaj z tzw. ‚okazji”.
  • Gdy stałaś się ofiarą napadu: uciekaj jeśli masz taką możliwość, jeśli nie możesz uciekać, alarmuj otoczenie. Krzycz wzywając pomocy, np. „pali się” albo zwracaj się do wybranej osoby wymyślonym imieniem”….itd wciąż w tym samym stylu…

Nie przeoczyłam. W tej długiej litanii nie ma ani jednej linijki skierowanej do mężczyzn, ani jednego punktu, który mówi – nie napadaj, nie gwałć, jeśli ona pije to nie znaczy, że daje Ci przyzwolenie do swego ciała. Gdy się do Ciebie uśmiecha, gdy Cię przytula w tańcu, gdy pozwala Ci się odprowadzić do domu – to nie dowód, że chce uprawiać z Tobą seks. To, że Ty masz na to ochotę, nie jest jednoznaczne z jej pożądaniem. Jej krótka spódniczka nie jest Twoją przepustką do zbliżenia. To, że ona chce wyglądać seksy i podniecająco i nawet jeśli Cię podnieca, nie oznacza, że chce akurat Ciebie. Może woleć innego lub inną.

Zamiast tego kobieta dowiaduje się, że poza domem jest na terenie wrogim, niebezpiecznym, gdzie może liczyć tylko na siebie i tylko wtedy, gdy ma latarkę, pieniądze i chodzi oświetlonymi arteriami miasta. Spacery przy księżycu? Zapomnij. Lekko i bez bagażu? Zapomnij. No i przy okazji, ani słowa o tym, że gros gwałcicieli nie czai się jako nieznajomy zboczeniec i w krzakach; gros to znajomi, często najbliżsi nie wyłączając męża, kochanka, życiowego partnera.

Nieźle to urządzono. Obyczaj, ustawodawca, policja, a teraz i młoda Brzezińska już od dziecka dbają o bezkarność mężczyzny i przerzucają całą odpowiedzialność na kobiety i dzieci – ofiary zgwałcenia nadal, jak przed laty wciskając kit, że w Polsce uczciwych, skromnie ubranych kobiet się nie gwałci. Tyle, że to kit, seksistowski kit!

The following two tabs change content below.
Monika Płatek

Monika Płatek

Prawniczka i wykładowczyni akademicka, feministka. Profesor nadzwyczajna Uniwersytetu Warszawskiego, pracuje w Zakładzie Kryminologii w Instytucie Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji. Jej działalność naukowa i społeczno-polityczna koncentruje się na takich dziedzinach jak prawo karne, prawa człowieka w tym prawa kobiet, penitencjarystyka, kryminologia, wiktymologia,penologia, psychologia społeczna, gender studies, mediacja, sprawiedliwość naprawcza i socjologia prawa.

Tagi: , , , ,

12 Responses to “Jak z Płatka: Młoda kobieta, stary senator i gwałt. Oblicza seksizmu. Część 1.”

  1. mana says:

    Genialnie powiedziane. Niestety, niektórym osobnikom można to tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć do upadłego – i tak nie zrozumieją. I to jest najsmutniejsze.

  2. Jarek says:

    Idąc tak durnym tokiem myślenia:
    Jak noszę glany, to chcę kogoś skopać.
    Jak mój kolega ma chorobę skóry i jest łysy, to jest naziolem, faszystą i skinem.
    Jak noszę bródkę, jestem Żydem, a jak ubieram się na czarno to mam żałobę.
    Jak noszę kwieciste koszule, to kocham Cejrowskiego.
    Jak idę do kościoła to jestem fanatykiem.
    Jak jadę samochodem marki Skoda, to jestem tetrykiem…
    Stereotypy.
    A mój kolega z Olsztyna, który urodził się w Palestynie i jest śniady jak każdy Arab jest od urodzenia chrześcijaninem, prawosławnym. Do bani te stereotypy.

  3. aniar says:

    TYlko że nikt z policji czy prokuratuty nie zwróci sie do prof. Płatek o napisanie “wytycznych” dot. potencjalnego gwalćiciela i nie zamieści tego na swojej stronie, bo za stronę odpowiada najprawdopodobniej seksistiowski zespół redaktorów. Ostatnio przeprowadzone przez Feminitekę badania ujawniły, że ok. 20% prokuratorów i ok. 40% policjantów uważa (uwaga, uwaga!!!!!), że nie można nazwać gwałtem seksualnego wykorzystania kobiety, którą gwałciciel wcześniej uśpił lub upił lub podał pigułkę gwałtu. Dziki kraj, dziki i nieoprzyjazny dla kobiet, starszych, chorych i już narodzonych dzieci.

    • Ewa says:

      Ciekawe, czy gdyby córka prokuratora lub policjanta została wykorzystana po podaniu jej pigułki gwałtu, to jako ojciec także nie uważałby tego za gwałt? A gdyby sam prokurator lub policjant został uśpiony i zgwałcony (bo pigułka gwałtu i podobne środki działają także na mężczyzn), to też uznałby, że gwałtu nie było?

  4. Obmacana says:

    Wyrok z wczorajszej rozprawy “rozpatrzenie zażalenia” (chodzi o delikatnie ujmując dobieranie się do mnie przez mojego nowego sąsiada)
    pozwólcie że zacytuję “sąd rozumie że czyn którego dopuścił się pani sąsiad jest zły, ale nie wszystkie złe czyny są karalne” Z góry dziękuję pani która prowadziła moją sprawę, i życzę jej by miała okazję się przekonać jak to jest znaleźć się w takiej zaplanowanej z góry sytuacji gdy wołanie o pomoc nie ma sensu a próba ucieczki zwiększa prawdopodobieństwo okrucieństwa na które delikwent tylko czeka z szyderczym uśmiechem bo obydwoje zdajecie sobie sprawę że szansa ucieczki równa się 0, bo byłaś tak naiwna by zaufać temu piep… katolowi że dałaś się pod głupim pretekstem zwabić do jego piwnicy,życzę tego również wszystkim tym funkcjonariuszom którzy z uporem maniaka dzwonili by mnie pytać po raz enty “czy pani na pewno chce wciąż złożyć zeznania”(przy tej ich intonacji brakowało jeszcze tylko “i zawracać nam d… , przecież już tyle razy pani powtarzaliśmy że nie ma pani szansy bo jest to mała szkodliwość społeczna”życzę im i ich rodzinom by tak samo jak ja poczuli się jak zabawka w sklepie którą można pomacać, odłożyć i żyć bezkarnie zadowolonym ze swojego wyczynu. Dorzucę jeszcze insynuację pani która spisywała moje zeznania “włożył pani rękę pod koszulkę lub w majtki? – nie! to jest to mała szkodliwość, po czym z moich zeznań zrobiła swoje nie “oplótł mnie mocno rękami od tyłu na wysokości klatki piersiowej uniemożliwiając uwolnienie się” tylko “złapał mnie za ramiona”. Tak więc drogie panie jeśli jakimś cudem opanujecie emocje i napastnika i nie dacie się zer…. to ugryźcie się w nos, policja w przypływie weny przesłucha go po miesiącu i na tym się skończy wy zanim opanujecie strach i otępienie po ty zajściu będziecie zamykać się na 4-ry spusty, po podwórku biegać z kijem a z posesji wychodzić przez płot bo furtkę macie na przeciwko jego drzwi, a jeśli pójdziemy tokiem myślenia naszych wspaniałych polityków i nie będziemy miały tyle szczęścia i sprawca się “wyszaleje” to nie zapominajmy że on to robił dla naszego dobra i nie zapomnijmy mu podziękować a nie zawracajmy głowę naszym stróżom prawa, oni mają ważniejsze sprawy niż nasze łóżkowe/podłogowe/krzakow/itd….szaleństwa.

  5. Ewa says:

    “Usprawiedliwianie” gwałtu tym, że mężczyźni nie mogą się opanować, jest tożsame z twierdzeniem, że nie kontrolują świadomie swoich zachowań, że nie posługują się mózgiem, nie myślą, nie zdają sobie sprawy z tego, co robią. Inaczej mówiąc, są albo niedojrzali albo chorzy psychicznie. Może tak myśli o mężczyznach Marta Brzezińska.

    Najczęściej kobiety są gwałcone nie dlatego, że są ubrane tak czy inaczej, że są ładne, seksi, że świadomie kuszą, ale dlatego, że po prostu SĄ.

    Gwałcone są, i to na dość masową skalę, afgańskie kobiety noszące burki, czytamy też o gwałtach na zakonnicach. Ani jedne ani drugie na pewno nie prowokują, nie kokietują, ani nie chodzą samotnie po zakazanych dzielnicach.

    • Ela Kasia says:

      Często gwałciciela prowokuje właśnie to, że kobieta jest niedostępna (np. jest zakonnicą albo jest nieletnia) lub seksem niezainteresowana. Są w necie stronki z filmami z wymuszonym seksem . Na wielu można zobaczyć zakonnice, uczennice, kobiety ubrane jak zapracowane gospodynie domowe. Właśnie to pobudza wyobraźnię gwałciciela. Kobiety ubrane wyzywająco to mniejszość.

  6. Maria says:

    Nikomu nie życzę źle.
    Ale zastanawiam się, czy naprawdę niektóre osoby nie powinny zaznać gwałtu, by przestać bredzić.
    To są groźne brednie.
    Niewybaczalne.
    Trzeci świat.

    Oglądałam kiedyś przejmujący film (pewnie amerykański) o przemianie policjanta, który leceważąco traktował ofiary gwałtu.
    Pewnego dnia sam został zgwałcony.
    Powinien być obowiazkowy dla niektórych “służb”

  7. Milena says:

    W kwestii formy “ty” w instrukcji skierowanej do kobiet, o której Pani pisze chcialabym zauważyć, że forma ta nie jest obraźliwa. Jest to najskuteczniejsza forma instrukcji, używana w pisanym języku publicznym, znana nam z reklamy, instrukcjach w Internecie itd. Zgadzam się jednak co do treści tej instrukcji. Ad hoc przychodzi mi do głowy, że ulotka ta powinna kierować się w osobnej części do kobiet i w osobnej do mężczyzn.

  8. Szczur says:

    Jak uniknąć kradzieży kieszonkowej ?

    * Trzymaj torebkę z przodu, zawsze zamknięciem do siebie.
    * Nie trzymaj pieniędzy w jednym miejscu.
    * Klucze od mieszkania noś w innym miejscu niż dokumenty z adresem.
    * Nie wkładaj wartościowych rzeczy do kieszeni kurtki, spodni (szczególnie zewnętrznych kieszeni).
    * Płacąc za zakupy nigdy nie pokazuj całej zawartości portfela.
    * Nie kładź portfela, torebki na ladzie poza zasięgiem wzroku.
    * Unikaj miejsc zatłoczonych, jeśli w nich przebywasz zachowaj szczególną ostrożność
    * Bądź Czujny!!! Zawsze zwracaj uwagę na osoby obce znajdujące się w pobliżu.

    W tej długiej litanii nie ma ani jednej linijki skierowanej do złodziei, ani jednego punktu, który mówi – nie napadaj, nie kradnij, jeśli ktoś jest nieuważny lub roztargniony nie znaczy, że daje Ci przyzwolenie do swego majątku!

    • E-Day says:

      Jeśli ktoś chce zgwałcić, bo uważa, że “ma takie prawo”, to żadna instrukcja, nawet umieszczona na stronie dla potencjalnych ofiar gwałtu go od tego nie odwiedzie. Najwyżej postara się to zrobić tak, aby zminimalizować ryzyko poniesienia kary.
      Dokładnie to samo dotyczy kradzieży kieszonkowej. Jeśli złodziej kieszonkowy ma ruszyć na łowy, żadne “nie kradnij”, choćby i z pełnych usteczek właściwego miejscowo biskupa, żadne policyjne “instrukcje” go od tego nie odwiodą.
      Takie instrukcje może poskutkują, jeśli się je skutecznie wpoi bardzo młodemu człowiekowi. Potem to już poskutkuje chyba tylko nieuchronność kary. Nie do końca wierzę w cudowne nawrócenia i olśnienie zrozumieniem, że nie wolno kraść, zabijać, gwałcić…

  9. MK says:

    Wierzyć się nie chce, że takie oczywistości trzeba tłumaczyć w 2012 roku. I tłumaczyć, i tłumaczyć, i tłumaczyć…

Zostaw odpowiedż