bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

I Ty możesz być Maryją – krótki poradnik jak zostać idealną kobietą według księdza

W miniony weekend arcybiskup Skworc przemawiał do pielgrzymki kobiet, powtarzając im, że ich główną rolą jest bycie matką i poświęcenie się  rodzinie. Jak wielu duchownych przed nimi powtórzył, że Maryja jest ideałem kobiety , do którego wszystkie z nas powinny dążyć.

 

Maryja; na obrazach przedstawiana jako matka wskazująca na przytulone do niej dziecko – Zbawiciela – pokazuje człowiekowi drogę. – Zdaje się mówić: za nim idźcie, jak ja poszłam i się nie zawiodłam. Naśladując mojego syna, odkryjecie swoje własne kobiece człowieczeństwo – swoją wartość, godność i siłę. (…) Chcemy dziękować za wszystkie kobiety, które idą przez życie drogą wskazywaną przez Maryję

 

Łatwo powiedzieć “bądź jak Maryja”. Ale co to właściwie znaczy? Żeby uniknąć niedomówień,  rozłóżmy na części pierwsze ideał Maryi.  Poniżej przedstawiam trzy proste kroki, które każda z nas może poczynić, żeby zbliżyć się do tego katolickiego wzorca kobiety :

  1. Zrezygnuj z  seksualności – Maryja jest wieczną dziewicą: tak została zapamiętana i poza osobą jej syna jest to jej główny powód do chwały.  Nic co zrobiła (poza porodem) nie jest tak ważne jak to, czego NIE robiła (a raczej uprawiała) – seksu. Maryja miała jedno dziecko i udało jej się to bez udziału penisa, jeno za sprawą bezpłciowego (ale o męskim imieniu i wyglądzie) anioła i słowa. Zwyczajne kobiety powinny ograniczyć swoją seksualność do prokreacji, bo nie jest nam dane zachodzić w ciążę bez mieszania się płynów ustrojowych (a szkoda). Jeśli mamy mieć dzieci (główny cel życiowy kobiety to przecież macierzyństwo), to niestety nie możemy umrzeć z naszymi drogocennymi błonami dziewiczymi. Należy jednak pamiętać, że seks służy tylko i wyłącznie prokreacji, orgazmy to zbędny luksus (który może prowadzić do lubieżnych i grzesznych myśli).  Najlepiej w ogóle żebyśmy udawały, że seksu nie lubimy – wtedy załapiemy się chociaż na “cnotliwe”, jeśli już nie na  tą najwyższą pochwałę dla kobiety, jaką jest Maryjne określenie  “dziewicza” (w przeciwieństwie do kobiet które seks lubią i w związku z tym zasługują na najgorsze obelgi).
  2. Słuchaj się mężczyzn (bądź istot o męskich imionach). Jeśli na przykład ktoś bez Twojej zgody chce Cię zapłodnić to wie lepiej, jeśli jest mężczyzną (i nie chce tego robić in vitro!), nawet jeśli jesteś bardzo młoda i wydano Cię za mąż za innego, dużo starszego mężczyznę (znowu nie pytając o zdanie, bo po co). W innych, nie-dzieciowych kwestiach – też lepiej żebyś nie miała własnego zdania i zdawała się na najbliższego mężczyznę. Generalna zasada jest taka: najpierw decyduje za Ciebie ojciec, potem mąż, a potem syn albo zięć. I życie masz z głowy – nie musisz sobie już niczym poważnym zaprzątać swojego (przecież mniejszego) mózgu i całą energię możesz ładować w dzieci i kuchnię.
  3. Całe życie skup na rodzinie. Maryja miała w życiu jeden cel – dbanie o syna. Tak i Ty powinnaś mieć w życiu jeden cel – rodzinę (możesz od biedy dbać o córkę jeśli Ci się takowa trafi). Jeśli chcesz być kobietą idealną według kościoła katolickiego to musisz pamiętać, że wedle jego wykładni nadajesz się tylko do prowadzeniu domu albo plebanii. Jeśli  chcesz robić coś innego, to wina feministek albo innych satanistów. Maryja całe życie dbała tylko o męża i syna i doznała wniebowstąpienia. Sprawa powinna więc dla ciebie być jasna. Może Ty musisz pracować, bo jedna pensja Was nie utrzyma (albo – wstyd się przyznać – chcesz się realizować poza domem, masz jakieś pasje albo nie chcesz/nie możesz mieć dzieci?!) – to wielka szkoda. Ale pamiętaj – wracając do domu musisz się wszystkim zająć. Kto to słyszał, żeby Józef Stary przy garach stał. Tak i Twój mąż (bo z nie-mężem mieszkać to ciężki grzech!) będzie czytał gazety, grał w piłkę i oglądał telewizję, a Ty się zajmij dziećmi i kolacją. Masz przecież naturalny “instynkt macierzyński” i talenty kuchenne (też pewnie jakieś genetyczne czy coś).

Nie takie trudne, prawda? Księża wiedzą co dla nas najlepsze – to wszak oczywiste, że organizacja składającą się głównie z panów w wieku średnim bądź wyższym, żyjących w celibacie, będzie wiedziała dokładnie czego kobietom potrzeba. Jasna sprawa – żeby być idealne musimy nigdy, przenigdy nie próbować konkurować z mężczyznami ani nie mieć za dużo własnego życia. Należy tłamsić ambicje i marzenia i pamiętać, że nasze macice to nasze skarby – mózgi to sprawa pomniejsza. Bo nie daj Bóg, jak zaczniemy się innymi sprawami też zajmować kiedyś nam się zachce wyświęcania kobiet, a wiemy, że Papież powiedział przecież, że równie okropne, jak gwałcenie dzieci!

The following two tabs change content below.

Maria Pawłowska

Redaktorka naczelna
Wykładowczyni gender studies, kiedyś myślała, że chce być paleontolożką, ale okazało się, że feminizm i teoria seksualności są jednak bardziej porywające i dużo bardziej użyteczne (plus nie potrzeba już 24 sylab na wymówienie, czym się zajmuję).

Latest posts by Maria Pawłowska (see all)

Tagi: ,

11 Responses to “I Ty możesz być Maryją – krótki poradnik jak zostać idealną kobietą według księdza”

  1. Karp says:

    Jest jeszcze jeden bardzo ważny element tej trójcy (teraz czwórcy) nie zawieść się – czyli co najmniej pogodzic sie ze swoim losem a najlepiej cfieszyć się nim
    A wię
    Allejua życie.

  2. cytryna says:

    Bóg chciał aby w kościele były kobiety i mialy takie same prawa jak mężczyżni, niestety ci ostatni nie chcą o tym mówić – jako przyklad może posłużyć biskup z Australii, którego wyrzucono za to że popierał kobiety, założył kościół wktórym w koncu naprawdę każdy jest rowny, a nie sa tylko równi i równiejsi, księza wola widzieć kobietę w upadlającej roli tak dla własnej wygody.

  3. Rhiamon says:

    W tym artykule została przedstawiona karykatura wzorców biblijnych – okropne przeinaczenie mające niewiele wspólnego ze wspomnianym kazaniem. Jest żałosny i tendencyjny. Typowy paszkwil, uderzający w daną grupę społeczną.

  4. keik0 says:

    Przerysowane, ale uśmiałam się ! Świetnie napisane :)

  5. Annapurna Himalaya says:

    Oczywiście zgadzam się z treścią zawartą w artykule, a jeśli wolno chciałabym, w tym miejscu zauważyć, w świetle słów arcybiskupa Skorca , jak bardzo wiara ( nie tylko ) katolicka opiera się na interpretacji tekstu i jaka duża odpowiedzialność spoczywa na tych, którzy/które podejmują się realizacji tego zadania. Oburza mnie wykorzystywanie wiary, a tym samym bojaźni ludzkiej wobec gniewu Boga do celów manipulacyjnych. Kościół katolicki ( bo o takim tu mowa ) wskazując życie Maryi, jako wzór, do którego każda z nas powinna z uporem dążyć zaskakująco pomija istotne aspekty Jej życia. O ile dobrze jest mi znana treść pisma świętego, na podstawie, którego bazuje kościół, przemilczenie takich komunikatów jak :

    – odrzucenie, potępienie kobiet, które urodziły dziecko z tzw. nieprawego łoża ( a i zależnie od kultury, w jakiej przyszło na świat – potomka / potomkini, poprzez np. nie udzielanie mu / jej chrztu ), a warto w tym momencie przyjrzeć się pochodzeniu ( poczęciu ) syna wspomnianej Maryi – Jezusa ( jako panna czyli przed ślubem- poczęła dziecko ) , oraz postawie Jej przyszłego męża – Józefa.
    – i tu kolejna, niezrozumiała dla mnie sytuacja : jeżeli z jakichkolwiek przyczyn ( np.: z powodów doświadczania od partnera / partnerki przemocy ) katolik/katoliczka postanowi opuścić swojego/swoją współmałżonka / współmałżonkę to po wstąpieniu w kolejny formalny związek ( czyli ślub cywilny – powszechnie nie uznawany przez katolików ) delikwenci zostają odsunięci od życia kościoła ( np.: zakaz przyjmowania komunii – ciała Chrystusa ) potępienie par, które dopuściły się opisywanego występku, druzgocąco jest widoczne podczas każdorazowych obrzędów katolickich, w których uczestniczą dzieci wywodzące się z tych rodzin ( pierwsza lepsza sytuacja : lekcja religii, komunia lub chrzciny ) Dzieci często bywają napiętnowane przez rówieśników oraz katechetki/katechetów, w efekcie doświadczanej przemocy czuja się gorsze oraz żywią żal i pretensje do swoich opiekunów
    – jeśli jednak postanowię nie wstępować na drodze cywilnej w związek małżeński podczas każdej spowiedzi ( biorąc pod uwagę fakt mojego gorzkiego żalu co do dania upustu swoim zwierzęcym popędom seksualnym ) mogę spożywać komunię
    – istnieje formalna możliwość pozbycia się przysięgi złożonej w dniu ślubu kościelnego poprzez wieloletnie unieważnianie zawarcia tegoż afektu i tu pojawia się spodziewana konkluzja : dlaczego w sumie równie grzeszny człowiek, ma mi udzielać zapewnienia, że intencje któregokolwiek z partnerów były nieczyste, nie dostateczny jest fakt, że mój Bóg w niebie rozsądzi mnie
    – formalne unieważnienie zawarcia ślubu katolickiego jednocześnie powoduje stwierdzenie, że poczęte dziecko pochodzi z nieprawego łoża
    – idąc zgodnie z sumieniem kościoła katolickiego przeciwnego aborcji ( a przecież i Marii wolna wola została uszanowana, poprzez umożliwienie Jej podjęcia decyzji czy jest gotowa i chce począć to dziecko ) – postanawiając urodzić i wychować potomstwo, samodzielnie skoro plemnikodawca nie poczuwa się w żaden sposób do odpowiedzialności za ten cud boży , zamiast wsparcia ze strony kościoła, kobieta ( mężczyzna w żaden sposób nie nosi na sobie znaczników „ grzechu „ ), która dajmy na to zarabia najniższą średnią krajową ( 1200 zł ), za wynajęcie mieszkania płaci min 1400zł miesięcznie, co tu dopiero mówić o opłaceniu żłobka, przedszkola , w efekcie dalszej edukacji potomstwa, i całej podstawy egzystencjalnej – napotyka na szereg problemów ze strony tych, co namawiają do nie przerywania życia poczętego : nie udzielanie chrztu, napiętnowanie, negatywne oceny środowiska katolickiego.
    – jeśli jednak postanowię żyć zgodnie z doktryną, tak ochoczo wygłaszaną przez arcybiskupa Skorca zajmę się pielęgnacją domu, dzieci – jakie perspektywy oraz pomoc ze strony kościoła czekają mnie gdy nie poprzez rozwód tudzież podjecie drogi samodzielnego macierzyństwa ale w wyniku nagłej śmierci mojego współmałżonka zostanę sama z dziećmi, bez źródła dochodu, doświadczenia zawodowego, w obliczu postępujących lat

    budzi w mojej osobie nie tyle niedosyt co brak zaufania do interpretacji całej reszty głoszonych przez kościół katolicki prawd i wątpliwą słuszność ich filozofii życia. Kościół, poprzez sposób oraz realizację swoich prawd, wielokrotnie doprowadza do sytuacji, w której wyznawcy tej wiary dopuszczają się często braku tolerancji, agresji itp. patologicznych sytuacji.

    • Jarosław says:

      jako, że post był pisany jakiś czas temu nie będę sie do niego odnosil (male prawdopodobienstwo dyskusji) chyba ze autorka da mi znak ze “czuwa”

  6. JoOrl says:

    Jeśli ten pan powiedział to na serio – to ja rezygnuję z “przywileju” bycia kobietą. Niech sobie w buty wsadzi taką ideologię – będzie wyższy. Nic więcej nie mam do dodania.

    • Jarosław says:

      ksiądz powiedział tylko to, co jest cytowane, reszta to propaganda mówiąc ogólnie

  7. Jarosław says:

    to teraz Pani autor tekstu, proszę o źródła opracowania kroków do osiągnięcia wzorców kobiety wg Kościoła, czy religii, nie wiem, jakieś oficjalne teksty kościelne, wypowiedzi szanowanych księży, Biblia, jeżeli nie, to jest to tylko, jak powiedziałem wyżej, bełkot, wynikający albo z niewiedzy, albo wiedza jest, ale na siłę walczy Pani z niewidzialnym w znaczącym stopniu przeciwinikiem, dla wyimaginowanych kożyści, albo nieświadomych niekorzysci. Czysta propaganda przedstawiająca FAŁSZYWY obraz kobiety wg chrześcijaństwa, przez to obrażająca religię.

  8. irys18a says:

    W dużej mierze zgadzam się z keiko. Hierarchia kościoła skupia się na ustawach a ja nie przypominam sobie żeby Jezus tym się zajmował. Poza walką o ustawy niewiele robi dla kobiet które mają nieuleczalnie chore dzieci lub urodziły dzieci z gwałtu albo mimo zagrażającej im choroby. Dlaczego nigdy nie słyszałam o ofiarach składanych w Kościele by pomóc takim kobietą?
    Jednym słowem “nakładają na ludzi ciężary nie do udźwignięcia a sami palca do nich nie przykładają”. Bóg dał człowiekowi wolną wolę ale oni wolą ustawami zmusić kobiety do odpowiednich decyzji. Jeżeli mimo tego kobieta zrobi inaczej to oni umywają ręce. Przecież zrobili wszystko co w ich mocy(ustawa) a reszta ich nie obchodzi. Jednym słowem “nie moja to rzecz”. Czy zamiast budowania tych wielkich Świątyń nie powinni walczyć o każde dziecko bo przecież to człowiek jest Świątynią Boga, czy nie do tego powinna im służyć “niegodziwa mamona”. Często napychają sobie tylko brzuchy i wygłaszają mowy pouczające kobiety. A czego należy wymagać od Nich? Czy te słowa o Maryi nie tyczą się także mężczyzn? Wydaje mi się że oni także powinni zaufać Bogu jak Maryja a płeć nie ma tu znaczenia. Powinni raczej zaufać Bogu i naśladować Chrystusa który nie dzielił ludzi ze względu na płeć a nie bawić się w seksuologów, biznesmenów, polityków …..

  9. wika says:

    Większych głupot nie czytałam.Ciekawe skąd masz takie informacje? Nikt nikomu nic nie każe,każda kobieta ma w życiu inne priorytety,dla jednej będą ważniejsi mąż i dzieci ,a dla drugiej kariera zawodowa.Jedne chcą spełaniać się tylko prywtnie,a prywatnie i zawodowo.

Zostaw odpowiedż