bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Huragan, klimat i kobiety

Przedwczorajsza noc była straszna dla mieszkańców wschodniego wybrzeża USA, Kuby, niektórych mniejszych karaibskich wysp, jak również ich rodzin i przyjaciół. We wszystkie te miejsca uderzył bowiem wielki huragan “Sandy”, zwany również “Frankenstrom” . Wszystko wskazuje na to, że ludzie pośrednio przyłożyli się do tego bezprecedensowego huraganu. Kiedy woda zaczęła zalewać ulice, budynki i stacje metra na Manhattanie, mało kto pewnie myślał, że decyzje i pazerność tych, którzy tutaj urzędowali, mogły się do tego przyczynić.

Niestety, obaj kandydaci na prezydenta  USA wykazali się rzadką jednomyślnością nie poruszając w trakcie kampanii kwestii klimatu. A prawda jest taka, że karty na świecie rozdają obecnie w większości USA i Chiny. Nie ma co liczyć na to, że Chiny, które średnio co trzy dni budują nowa elektrownię węglową  a przy tym zmuszają kobiety do “aborcji” w 9 miesiącu ciąży, pochylą się nad losami planety, kiedy najwyraźniej nie mają wielkiego poszanowania dla podstawowych praw człowieka.

Pozostaje nam więc niestety liczyć na to, że Stany wreszcie coś zrobią i narzucą nową jakość w dyskusjach o klimacie. Rzecz w tym, że chyba niestety się przeliczymy. Pomimo tego, że świat ewidentnie zaczyna ponosić starty w ludziach i twardej walucie za nasze psucie klimatu, temat jest tak politycznie niewygodny, że nikt go nie chce tknąć choćby 10 metrowym kijem. No i poza monstrualnymi huraganami większość ofiar zmian klimatycznych mieszka w biednych krajach na południowej półkuli, co też pomaga udawać, że nic się nie dzieje.

W przyszłym tygodniu mieszkańcy Stanów Zjednoczonych (albo raczej ci, którym nie udaremni się korzystania z ich prawa do głosu)  wybiorą faceta, który od stycznia będzie (nadal?) rządził najważniejszą światową demokracją. Chcemy czy nie, wyniki tych wyborów będą ważne dla nas wszystkich. Od tego, czy wybrany zostanie Obama czy Romney może zależeć, czy Stany pójdą na wojnę z Iranem, czy światowy kryzys się będzie pogłębiał, czy USA zacznie mieć prawdziwe problemy z rosnącym wykluczeniem społecznym spowodowanym cięciami socjalnym, zmniejszeniem podatków dla najbogatszych i ulgami dla korporacji. Niestety, nie jest jasne co i czy cokolwiek będzie się działo w kwestii ograniczenia zaburzeń klimatu spowodowanych przez ludzi. Może jestem naiwna, ale ponieważ Obama ma mniej partyjnych znajomych, którzy zarabiają na ropie i węglu to liczę, że on mniej będzie planecie szkodził (bo prawdę mówiąc wątpię, czy pomoże).

Amerykańscy komentatorzy już się zastanawiają jak Sandy wpłynie na wyniki wyborów i są badania pokazujące, że ekstremalne warunki pogodowe mają wpływ na to, jak ludzie głosują. (No i jeszcze kilka dni temu Romney mówił, że powinno się zlikwidować FEMA – federalną agencję zajmującą się m.in. kryzysami meteorologicznymi…) Koniec końców ten huragan to tylko jeden (straszliwy) epizod meteorologiczny z kobiecym imieniem, a wynik tych wyborów może mieć katastrofalny skutek dla ponad połowy mieszkańców Stanów – właśnie tej z kobiecymi imionami.

Jeśli Romney i Ryan dojdą do władzy to możliwości Amerykanek do decydowania o własnym losie zostaną poważnie zagrożone. Ci panowie bowiem wierzą, że

  • Gwałt jest po prostu jedną z metod na poczęcie dziecka
  • Aborcja nie powinna być legalna nawet w wypadku gwałtu bądź kazirodztwa
  • Gwałt jest gwałtem wtedy tylko, kiedy użyto siły (czyli na przykład pigułka gwałtu się nie liczy, albo jeżeli ofiara była zbyt przerażona żeby zareagować)
  • Ubezpieczanie medyczne nie powinno pokrywać antykoncepcji, ale powinno zapewniać viagrę
  • Główną i najważniejszą rolą kobiety jest bycie matką (o roli ojca NIC nie mówią)
  • Najlepszym sposobem na zwalczanie przestępczości jest brak samotnych matek, które niejako wyhodowują amerykańskich przestępców (i prezydentów nota bene: zarówno Obama, jak i Clinton byli wychowani przez samotne matki)
  • Planned Parenthood – największa organizacja dostarczająca opieki zdrowotnej dla biednych kobiet (w tym największej liczby badań przesiewowych na raka), nie powinna dostawać federalnych grantów (bo 3% jej działalności to aborcje plus jeszcze wypisują recepty na antykoncepcję)

Sandy może więc zmienić wyników wyborów. Ale co naprawdę jest ważne, to żeby kobiety (wśród których Obama ma znaczącą przewagę) poszły do wyborów i wypowiedziały się o tym kto w ich opinii powinien następne 4 lata rządzić krajem.

The following two tabs change content below.

Maria Pawłowska

Redaktorka naczelna
Wykładowczyni gender studies, kiedyś myślała, że chce być paleontolożką, ale okazało się, że feminizm i teoria seksualności są jednak bardziej porywające i dużo bardziej użyteczne (plus nie potrzeba już 24 sylab na wymówienie, czym się zajmuję).

Latest posts by Maria Pawłowska (see all)

Tagi: , ,

One Response to “Huragan, klimat i kobiety”

  1. Jarosław says:

    pewnie wybory w USA to wybory mniejszego zła, ale Obama już sie skompromitowal, wiec teraz chyba szansa dla Romneya (?). Wbrew pozorom te poglądy “okołokobiece” obozu Romneya nie sią takie straszne, byc moze poza pozycjami z gwałtem (ale myśle że autorka je przekoloryzowala), taki troche powrót do przeszłości… co nie oznacza od razu niczego złego.

Zostaw odpowiedż