bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Czym NIE jest równość olimpijska

Organizatorzy tegorocznej Olimpiady mają mnóstwo powodów do bycia z siebie zadowolonych (łącznie z tym, że metro w Londynie na razie padło tylko raz). Jednym z najważniejszych i ogłaszanych wszem i wobec powodem do dumy było, że jest to pierwsza Olimpiada, na której wszystkie konkurujące kraje wystawiły nie tylko zawodników, ale i zawodniczki. Arabia Saudyjska, Katar i Księstwo Brunei w poprzednich latach były reprezentowane wyłącznie przez mężczyzn. W tym roku wystawiły też kilka kobiet. I wszystkich to straszliwie cieszy, a Międzynarodowy Komitet Olimpijski mówi o wielkim sukcesie w dążeniu do równości płci. Ale czy rzeczywiście jest się z czego cieszyć?

Cynicy twierdzą, że obecność zawodniczek z wspominanych krajów nie służy osiągnięciu równości płci, tylko uspokojeniu  obrońców praw człowieka. Żeńskie reprezentacje mogą być używane jako listek figowy, maskujący systemowy seksizm: “Co z tego, że kobiety mają bardzo niewiele praw i ich status jest oficjalnie znacznie gorszy niż mężczyzn, przecież jest żeńska reprezentacja na Olimpiadzie, więc wcale ich aż tak nie dyskryminujemy.” Niestety, po przyjrzeniu się sytuacji reprezentantek co najmniej dwóch z tych trzech krajów,ciężko nie przyznać cynikom (realistom?) racji.

Najdobitniej pokazuje to historia judoczki Wojdan Ali Seraj Abdulrahim Shahrkhani – jednej z dwóch kobiet w reprezentacji Arabii Saudyjskiej. 1 sierpnia stoczyła swoją pierwszą i ostatnia walkę na Olimpiadzie. Spędziła na arenie równo 82 sekund w pojedynku  z Portorykanką Melissą Mojica. Wedle komentatorów większość tego czasu spędziła szukając na macie miejsca na miękkie lądowanie. I prawdę mówiąc ciężko jest jej się dziwić. To był jej pierwszy występ przed jakąkolwiek publicznością, na jakimkolwiek profesjonalnym mitingu. Przedtem ćwiczyła dwa lata z swoim tatą – sędzią judo – w domowym salonie.

W dodatku występ Shahrkhani odbił się większym echem za granicą niż w jej rodzimym kraju. W Arabii Saudyjskiej nie było żadnych transmisji z pojedynku Shahrkhani , a w wiadomościach nie podano nawet informacji, że startuje. Co więcej, Saudyjscy oficjele nie pofatygowali się nawet żeby poprawnie przeliterować jej nazwisko i podać właściwy wiek na olimpijskim formularzu zgłoszeniowym. Na ile ceniona może być zawodniczka, jeśli nawet jej własny rząd nie obchodzi jak właściwie ma na imię?

Niemniej, trzeba docenić odwagę Shahrkhani, która reprezentowała swój kraj. Jest to przecież miejsce, w którym dziewczynki nie mają WFu ze względów religijnych, kobietom nie wolno uprawiać joggingu, chodzić na siłownię ani w ogóle uprawiać sportów w miejscach publicznych. Bo przecież kobiece ciało jest grzeszne, skłania do grzesznych myśli i wodzi mężczyzn na pokuszenie – i to problem, wina i sprawa kobiet a nie mężczyzn, od których nikt nie wymaga kontrolowania swojej seksualności. W kraju Shahrkhani jest  dla wszystkich jasne, że na przykład ofiary gwałtów są same sobie winne i to one zasługują na karę. I czy wystawienie jednej zawodniczki to naprawdę takie zwycięstwo dla kobiet, czy raczej wyrachowane zagranie polityczne, które na jakiś czas ma zamknąć buzie krytykom od “spraw kobiecych”?

Jedyny kraj,  który po raz pierwszy wystawił na Olimpiadzie  kobiecą reprezentację, który rzeczywiście zdaje się dążyć do większej równości to Katar. Tam rząd twierdzi, że chce zwiększyć udział dziewczynek i kobiet w sporcie i co ważne za słowami idą czyny. Zaczęto budować sale sportowe i kupować sprzęty do szkół do których uczęszczają dziewczynki. Znalazły się też fundusze na treningi i trenerów. W tym wypadku zdaje się więc, że można mówić o prawdziwej zmianie nastrojów. Należy mieć nadzieję, że wypowiedź Shahrkhani, którą skomentowała swój występ, kiedyś rzeczywiście będzie jakimś odzwierciedleniem sytuacji kobiet w Muzułmańskich księstwach.

 “Niestety, nie zdobyłam medalu, ale w przyszłości zdobędziemy i mam nadzieję, że będę gwiazdą dla uczestnictwa kobiet.”

The following two tabs change content below.

Maria Pawłowska

Redaktorka naczelna
Wykładowczyni gender studies, kiedyś myślała, że chce być paleontolożką, ale okazało się, że feminizm i teoria seksualności są jednak bardziej porywające i dużo bardziej użyteczne (plus nie potrzeba już 24 sylab na wymówienie, czym się zajmuję).

Latest posts by Maria Pawłowska (see all)

Tagi: , ,

Zostaw odpowiedż