bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Cynizm, „trzęsiportyzm” czy niewiedza? Komu szkodzi nieprzestrzeganie prawa

Na stronie internetowej rynekzdrowia.pl został przedrukowany artykuł ze strony gloswielkopolki.pl pod bardzo dziwnym tytułem: „Poznań: przerwą ciążę, jeśli jest to zgodne z prawem“.

800px-Intensivstation_(01)_2007-03-03

Robią łaskę, że będą przestrzegać prawo? Czy może wobec kuriozalnej rodzimej sytuacji, chwalą się super odwagą, że będą działać zgodnie z prawem? Czy Szefowie poznańskich szpitali wespół-zespół zadeklarowali odwagę? Cokolwiek, by to było, z treści artykułu wynika deklaracja wprost odwrotna; że poznańscy dyrektorzy szpitali zamierzają ignorować prawo i pod pozorem jego przestrzegania,  puszczając cynicznie oko, deklarują, że będą je niemal w całej rozciągłości – łamać! Sabotować! Lekceważyć!

Oto bowiem : „Szefowie szpitali w Poznaniu jednogłośnie mówią, że jeśli zgłosiłyby się do nich pacjentki, którym sąd wydał zgodę na aborcję, to pomogą.” Sąd?! Skąd tu raptem sąd?

Jeżeli to nie jest kaczka dziennikarska, jeśli nie jest jak za Gierka [Pomożecie?!…], i jeśli to nie jest godny pożałowania brak znajomości obowiązujących przepisów, to znaczy, że szefowie szpitali w Poznaniu jednogłośnie oświadczyli, że bimbają na prawo i mają zamiar kpić sobie z uprawnionych.

Szefowie szpitali w Poznaniu, którzy będą czekali na decyzje sądu o tym, czy zachodzą warunki do przerwania ciąży – nie doczekają się. Skoro więc deklarują czekanie na sąd jak czekanie na Godota – deklarują wolę łamania prawa!

Sąd, i to sąd opiekuńczy tylko w jednym przypadku wydaje zgodę na aborcję. Ma to miejsce, gdy terminacja ciąży dotyczy dziecka w wieku poniżej lat 13. I tu trudno mi sobie wyobrazić sytuację, gdy sąd zajmuje inne stanowisko niż zgodnie wnioskujący o przerwanie ciąży sama zainteresowana i jej rodzic [W przypadku ubezwłasnowolnionej sąd wtrąca się, gdy zgody między zainteresowaną, a prawną opiekunką nie ma]. Sąd rodzinny nie ma już takiej władzy w sytuacji, gdy ciąża dotyczy osoby dorosłej i dziecka, które 13 lat ukończyło. Wówczas wystarczy zgoda samej zainteresowanej; a dodatkowo prawnego opiekuna, gdy rzecz dotyczy dziecka (między 13-a 18 rokiem życia). W ogromnej więc większości przypadków:

1) fakt, że ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej stwierdza lekarz,

2) fakt, że badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, stwierdza lekarz, a

3) fakt, że zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, stwierdza prokurator.

Sąd, najczęściej, nie ma tu nic do roboty, nic do gadania i to nie w jego gestii jest wydawanie decyzji i zgody!

Gdy wymaga tego zdrowie kobiety, co widzi lekarz – decyduje o tym kobieta.

Gdy wymaga tego stan płodu – co widzi lekarz – decyduje o tym kobieta.

Gdy zachodzi podejrzenie, że do ciąży doszło w wyniku przestępstwa, co potwierdza prokurator  – decyduje o tym kobieta!

Za każdym razem (poza wyjątkiem dziecka w wieku poniżej lat 13, i ewentualnie osoby ubezwłasnowolnionej)  jest to wyłącznie integralna decyzja kobiety!

To, czy i z kim będzie ona to konsultowała i jaką podejmie decyzję– jest jej sprawą, a nie sądu, nie lekarza, nie księdza i nie wiceministra sprawiedliwości.

Terminacja ciąży, lub jej utrzymanie, pomimo wskazań lekarskich i prawnych – to decyzja wyłącznie kobiety.

Bez względu na to jak to panów drażni, męczy i denerwuje, że decyduje o tym kobieta

– zgodnie z prawem – decyzja należy do niej, i tylko do niej!

Czy więc lekarze zarządzający szpitalami są niedouczeni? Niedoinformowani? Czy zarządzający szpitalami w sprawach przerwania ciąży mogą naprawdę być, aż tak niedouczeni?! Czy może jednak są tak bardzo niechętni przestrzeganiu prawa, gdy jest na to oportunistyczne przyzwolenie?

Warunki dopuszczalności przerywania ciąży reguluje: art. 4a Ustawy z 7 stycznia 1993 roku, o planowaniu rodziny, ochronie płody ludzkiego i warunkach przerywania ciąży. Ustawa jest dostępna w całości na stronie internetowej Sejmu: [http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19930170078]. Nie można się tu wykręcać nieznajomością prawa.

Łacińska paremia: Ignorantia iuris nocet do niedawna oznaczała, że nieznajomość prawa szkodzi temu, kto tego prawa nie zna. W Polsce, wraz z przyzwoleniem na łamanie podstawowych jego zasad od pewnego czasu ignorantia iuris nocet oznacza szkodę tych wobec których zobowiązani do przestrzegania prawa, olewają go. Bezkarni, przybrani w nadęte frazesy pozbawiają kobiety praw. Skutki tego bywają dla kobiet tragiczne. Tracą też zdrowie i tracą życie. A wszystko w imię utrzymania władzy lekarza, księdza i wiceministra sprawiedliwości nad rozrodczością kobiet. Czy Poznań właśnie dołączył do tej drużyny?

The following two tabs change content below.
Monika Płatek

Monika Płatek

Prawniczka i wykładowczyni akademicka, feministka. Profesor nadzwyczajna Uniwersytetu Warszawskiego, pracuje w Zakładzie Kryminologii w Instytucie Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji. Jej działalność naukowa i społeczno-polityczna koncentruje się na takich dziedzinach jak prawo karne, prawa człowieka w tym prawa kobiet, penitencjarystyka, kryminologia, wiktymologia,penologia, psychologia społeczna, gender studies, mediacja, sprawiedliwość naprawcza i socjologia prawa.

11 Responses to “Cynizm, „trzęsiportyzm” czy niewiedza? Komu szkodzi nieprzestrzeganie prawa”

  1. WALDEMAR JASIŃSKI says:

    Szanowna Pani Profesor
    Nie przeszkadza mi, że politycy tak szczerze ze sobą rozmawiają. Nie przeszkadza mi, że pozwalają się nagrywać. Nie przeszkadza mi, że wzajemnie się korumpują. Nie przeszkadza mi ich arogancja. Nie przeszkadza mi, że są zakładnikami Kościoła. Nie przeszkadza mi nawet, że uważają nas, podatników za durni. Przeszkadza mi, że jesteśmy durniami. Internet to potężne i niezwykle skuteczne medium. Kościół nie używa go do indoktrynacji owieczek bo się boi oświeconego odzewu. Ma ambony ale audytorium z krótką perspektywą. Pani wnosi w sposób bardzo przystępny z prawdziwą klasą, bezinteresowną determinacją kaganek oświaty w umysły zdezorientowanych rodaków. Proszę przyjąć wyrazy szczerego szacunku i wdzięczności.

    • MirekT says:

      Więcej takich jak Pan to może zacznie być normalnie

    • W pełni się z Panem zgadzam. Zbyt często za przyczynę problemów z ekspansją norm religijnych na terytorium systemu prawnego uważani są politycy. Zapomina się jednak, że przecież nie zostali nam zesłani z kosmosu tylko wybrani przez społeczeństwo. Jakie społeczeństwo, tacy reprezentanci. Problemem nie są więc dziwne postawy części polityków, a fakt, że odzwierciedlają one poglądy znacznej liczby wyborców.

  2. WALDEMAR JASIŃSKI says:

    Na klamrach żołnierzy SS, którzy z lubością uprawiali ludobójstwo, nad trupią czaszką widniał napis Gott mit uns. Związek jest i to dość oczywisty. Odkąd zeszliśmy z drzewa, bogowie wszelkiej maści legitymizowali czynienie zła, a ich użyteczność była jak najbardziej merkantylna. Od świętobliwych Hindusów różni nas tylko imię Boga i szerokość geograficzna.

  3. MirekT says:

    KK miesz sie do wszystkiego bo myśli, ze jak paru emerytów bedzie pikietować ( i tak nie wiedzą o co ) to utrzymają władzę i kasioche

    • Nie rozumiem tendencji do próby narzucania norm religijnych poprzez system prawa państwowego. Moim zdaniem takie działanie deprecjonuje autorytet danego związku wyznaniowego, który w ten sposób przyznaje, że nie jest w stanie przekonać opinii publicznej do prawd swojej wiary, pomimo operowania sankcjami ostatecznymi w rodzaju wiecznego potępienia i ucieka się do pomocy władzy państwowej.

      Takie myślenie szkodzi religii również w ten sposób, że zawiera w sobie założenie, że wyznawcy innej wiary dochodząc do władzy mogliby wprowadzić do systemu prawnego odmienne zasady np. ograniczające lub znoszące wolność wyznania. Paradoksalnie więc tylko państwo świeckie jest w stanie zagwarantować wolność religii.

  4. MirekT says:

    Dlaczego katotalibowie nie chcą wypisywać recept na środki antykoncepcyjne? To bardzo proste są po medycynie i wiedzą, że ministrant, wikary czy uczeń seminarium nie zajdzie w ciąże.

  5. Czyżby chodziło o ministra, który prowadzi ostatnio intensywną kampanię medialną, głosząc że w polskim systemie prawnym nie istnieje zasada neutralności światopoglądowej państwa?

    Na szczęście, póki co, ten pogląd jest sprzeczny z treścią przepisów:

    Art. 25 ust. 2 Konstytucji RP: “Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.”

    Art. 10 ust. 1 ustawy o gwarancjach sumienia i wyznania (Dz.U. 2005 Nr 231, poz. 1965 – tekst jednolity): “Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań.

    Ustawom przysługuje domniemanie zgodności z Konstytucją i obowiązują tak długo jak nie zostaną uchylone przez parlament, lub Trybunał Konstytucyjny, w wyniku stwierdzenia ich sprzeczności z ustawą zasadniczą. Nie może być więc wątpliwości, że RP jest państwem świeckim.

  6. Francesca says:

    A słyszeliście już, że o wyższości prawa naturalnego nad państwowym polskie dzieci uczą się ze szkolnych podręczników?

  7. Domi says:

    A dokładniej, z których? Tytuł, autor … dobra kultury można reklamować :]

  8. Lena says:

    Patrzac na to co dzieje się w naszym kraju mam nieodparte wrażenie,że cofamy się w mrok Średniowiecza,że za chwilę zapłoną stosy,a “Młot na czarownice” będzie obowiązkową lekturą szkolną. To co zawiera deklaracja sumienia jest dla mnie szokujące.Nie znajduję słów,żeby wyrazić moje krańcowe zdziwienie.Miałam wrazenie,że ktoś kto studiował przez lata wiedzę o ludzkim organizmie nie podpisze sie pod takimi bzdurami,a tu proszę cofamy się do czasów,kiedy Ziemia była centrum wszechświata,a poddawanie tej teorii w wątpliwość było występowaniem przeciw Bogu.

Zostaw odpowiedż