bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Archive for the ‘Seks’ Category

Czemu seks przed ślubem to dobry pomysł

Thursday, September 27th, 2012

W zeszłym miesiącu reporter konserwatywnej Fox News – Stephan Crowder – wziął ślub. Gratuluję mu i życzę szczęścia. Szkoda tylko, że wykorzystał tę, skądinąd na pewno radosną okazję, żeby ponawtykać tym z nas, którzy mają inne pomysły na życie, niż on. Po podróży poślubnej uraczył czytelników i czytelniczki serwisu Fox News historyjką o tym, jak w związku z tym, że czekał z seksem do ślubu, będzie miał lepsze, szczęśliwsze, bardziej znaczące małżeństwo niż ci z nas, którzy nie czekali tak długo.

Jego argumenty to nic nowego, a opowieść osnuta jest wokół spotkania z innymi nowożeńcami na śniadaniu w hotelu (drugiego pana młodego bolała głowa, co dla dziennikarza było świetnym punktem wyjściowym do dekonstrukcji hedonizmu i bezwartościowości życia ”dzisiejszej młodzieży”). Przez cały felieton pan Crowder podkreśla, jak ważne było to, że pierwszy raz uprawiał seks z żoną, że teraz już nic nie będzie takie same, a jego życie seksualne jest dużo lepsze niż u ludzi, którzy uprawiali seks przed ślubem (albo – uchroń siło wyższa – mieli więcej niż jedną/jednego partnera/partnerkę).

Przykro mi panie Crowder, ale ktoś w końcu powinien panu powiedzieć, że w małżeństwie chodzi o więcej, niż tylko seks… Tak, seks jest ważny, jest świetną rozrywką i przemiłym sposobem na spędzanie wolnego czasu (przy pełnej zgodzie wszystkich uczestniczących). Niemniej, seks naprawdę nie powinien być głównym powodem, dla którego wzięło się ślub. Dziwi więc, że wszystkie pana przemyślenia wokół ślubu można zawrzeć w stwierdzeniu “olaboga, mam super seks, bo go nie uprawiałam dopóki nie założyłem obrączki!”.

Co więcej, jest mnóstwo argumentów za tym, żeby uprawiać seks przed ślubem. Badania pokazują, że małżeństwa, w których partnerzy wyznają bardziej progresywne (wręcz – a fe! – feministyczne) poglądy, i nie czekają z seksem do ślubu, są szczęśliwsze. Tak naprawdę to dość logiczne. Związki, w których ludzie czują się mniej wtłoczeni w role, które wyznaczyło społeczeństwo, a które przecież niekoniecznie wszystkim pasują, mają większe szanse na przetrwanie. Jeśli możesz być sobą, łatwiej będzie ci wytrzymać z kimś choćby i pół wieku.

Jest też inny – czysto seksualny – pozytywny aspekt uprawiana seksu przed ślubem. Chcemy czy nie, seks to ważny aspekt życia większości ludzi. Jeśli człowiek z którym mamy spędzić resztę życia (albo przynajmniej tak oświadczyliśmy przed rodziną, przyjaciółmi, sąsiadami i dostaliśmy w nagrodę pięć tosterów i szesnaście zestawów okropnej pościeli) ma zupełnie inny temperament niż my, to trochę jesteśmy w kropce. W kropce przez resztę życia, albo do rozwodu…

(more…)

Jak z Płatka: Po drugiej stronie lustra

Tuesday, September 25th, 2012

Alicja w krainie czarów została napisana przez genialnego matematyka, którego zachwycały młodziutkie dziewczynki. Kolejne Alicje inspirowały do kolejnych historii i bezgrzesznie przemijały. Powstawały książki, które czytamy bez względu na epokę i wiek metrykalny. Można i tak. Chłopcy malowani przez Caravaggię byli niepokojąco młodzi, a obrazy tryskały erotyzmem. Caravaggio wpadł w tarapaty, ale niekoniecznie z tego powodu. Można i tak. Norweski pedofil, uwięziony za seksualne molestowanie dzieci w więzieniu wyuczył się stolarki. Na warunkowym przedterminowym zwolnieniu, które automatycznie nastąpiło po połowie kary podjął pracę w zakładzie stolarskim. Zadbano, by warsztat nie znajdował się w pobliżu szkoły i przedszkola. Po pracy, co drugi dzień chodził na spotkania grupy wsparcia. Lubiany był w pracy i miał dobre kontakty ze starszą siostrą. Można i tak. W paru stanach USA pedofilom oferuje się konferencje sprawiedliwości naprawczej. W ich trakcie mediuje się warunki mieszkania i pracy na wolności. Uznano, że to najlepszy sposób, bo łączy kontrolę z umową i szansą dla skazanego po wyjściu na wolność. Można więc i tak. Nikt nie mówi, że to proste, ale i nie ukrywa, że jednak możliwe.

Około stu, skazanych pierwotnie na karę śmierci, wyjdzie w Polsce niedługo na wolność. Karę zmieniono na mocy amnestii z 1989 na 25 lat więzienia. Ten termin upływa w 2014 roku. Wśród skazanych są i pedofile, sprawcy brutalnych gwałtów połączonych z mordami na nieletnich. Wrzawie jaką rozpętała ta informacja towarzyszy obrzucanie szykowanych na zwolnienie etykietami „bestii”,. „wampirów” i „szatanów”.  Żąda się, by w nosie mieć literę prawa i ich nie wypuszczać, by chronić przed nimi dzieci. Język w jakim się o nich mówi nie pozostawia wątpliwości, że nie mają z nami, porządnymi ludźmi, nic wspólnego. Zapewne robimy to w dobrej wierze, bez zrozumienia, iż chodzi o odseparowanie się od nich jak od obcego ciała, ale i o zdjęcie z siebie odpowiedzialności za to, co się stało i dzieje.

Ok, już słyszę ten syk oburzenia. Jak mogę imputować, że MY za TO ponosimy odpowiedzialność!? Czy to MY się tego dopuściliśmy? Nie, ale to MY do tego dopuściliśmy. Czy ja aby nie przesadzam? A czy my mieliśmy na to wpływ?  Nie wiem. Nie wiem co zrobiliśmy, aby go mieć i wiem, co zgodnie z przepisami zrobić powinniśmy, a nie zrobiliśmy i co gorsza, dalej nie robimy. Propozycja, by w związku z tym pogwałcić przepisy i ich zwyczajnie nie wypuścić, nie bardzo mi odpowiada. Zbliża do sprawców; oni też uważali, że mają wyjątkowe powody, by nie przestrzegać prawa.

Joseph Fritzl gwałcił swoją  córkę odkąd skończyła 12 lat zanim jako osiemnastolatkę uwięził w piwnicy swojego domu. Zarówno przed tym, jak i po tym był poważanym obywatelem spokojnego, wydawałoby się dobrotliwie leniwego austriackiego Amstetten. Jego córka przez całe siedem lat nie bardzo miała komu i jak opowiedzieć o tym co ją spotyka. Jego nazywano „szanowny pan”, jej nie dostrzegano. W polskim wydaniu dzieje się nie inaczej. Polscy „Fritzlowie” też mają córki, które gwałcą i płodzą z nimi kolejne dzieci. Córki oskarża się niekiedy w związku z dowodami wczesnej inicjacji seksualnej o demoralizacje i oddaje pod opiekę kuratora lub zarządza poprawczak, a rodzicom zaleca zwiększoną kontrolę nad dziećmi. I ty razem brak forum skłonnego życzliwie wysłuchać dziecka. Zgodnie z danymi Komitetu ochrony praw dziecka (KPD), w Polsce co piąta dziewczynka i co piętnasty chłopiec poniżej 15 roku życia doznają pewnych form seksualnego nadużycia. Dzieje się to pod okiem Konwencji Praw Dziecka i Ustawy o planowaniu rodziny. Obie wymagają edukacji dzieci do asertywnego, świadomego przeciwstawiania się zachowaniom rozpoznanym przez nie jako krępujące w sferze cielesnej i niechciane. Czy ja więc namawiam do okazywania braku szacunku dorosłym? Ani trochę! Zamiast tego namawiam do okazywania szacunku także dzieciom.

(more…)

Dziewictwo – w pogoni za bytem mocno nieokreślonym

Thursday, September 6th, 2012

Na całym świecie kobiece dziewictwo jest absurdalnie ważna sprawą, a w niektórych kręgach kulturowych może być nawet kwestią życia albo śmierci. I w kulturze judeo-chrześcijańskiej dziewictwu (głównie kobiecemu) przypisuje się niesamowite znaczenie (wystarczy przytoczyć chociażby niezwykle ważną historię pewnej żydowskiej dziewczyny, która – jak nam mówi Nowy Testament – zaszła w ciążę będąc dalej dziewicą). Religijne i konserwatywne opętanie “czystością seksualną” ma oczywiście na celu kontrolowanie zachowań ludzkich i przede wszystkim kobiecych. Bo łatwo sprawdzić czy kobieta jest jeszcze “dziewicą”, prawda?

Rzecz jednak w tym, że tak na prawdę to nie bardzo. Po pierwsze NIE MA MEDYCZNEJ DEFINICJI DZIEWICTWA. Może warto poprzednie zdanie przeczytać jeszcze raz. Nie ma czegoś takiego jak obiektywne dziewictwo. Bo jeśli miałoby być determinowane obecnością “błony dziewiczej”, to co z kobietami, które rodzą się bez niej? albo przerywają ją w innych okolicznościach niż stosunek seksualny? I co ze wszystkim mężczyznami? No dobrze, to może pierwszy stosunek równoznaczny jest z  “utratą” dziewictwa (swoją drogą,  czemu się je “traci”, jak coś cennego? czy rzeczywiście brak doświadczenia seksualnego jest takie cenne?). Jeśli to miałby być pierwszy stosunek, to jaki – tylko waginalny? Ale co z osobami nieheteroseksualnymi? Czy seks analny się liczy? A oralny? A z wibratorem bądź dildo zamiast “prawdziwego” penisa? I pytania można by mnożyć. Kwestia jest prosta – medycznie i biologiczne (a więc czysto faktograficznie) rzecz biorąc, nie ma czegoś takiego jak dziewictwo.

(more…)

Polsko-angielskie śluby i jak NIE włączać biologii do dyskusji o ludziach

Tuesday, September 4th, 2012

Kilka dni temu ukazał się w Gazecie Wyborczej wywiad z Profesorem Bogusławem Pawłowskim (który nie jest w żaden sposób z autorką spokrewniony), tłumaczący czemu Polki częściej wychodzą za Anglików niż vice versa. Jest w tym wywiadzie trochę prawdy, trochę oczywistości i całkiem sporo naciągania biologii na dyskryminacyjną rzeczywistość. Może podchodzę do tego ciut za bardzo osobiście, ale z wykształcenia jestem biolożką i zawodowo zajmuję się ludzką seksualnością, tak więc tego pokroju brednie, publikowane w poczytnych gazetach, mocno mnie frustrują (żeby to grzecznie ująć).

Przyjrzyjmy się kilku wypowiedziom Profesora Pawłowskiego

1.

Kobieta, podobnie jak szympansica, jest egzogamiczna: oznacza to, że to ona opuszcza rodzinę czy grupę, aby iść do mężczyzny.

Nie przeszkadza mi tu porównanie kobiety do szympansicy – nie w tym rzecz. Problem jest raczej z tym, że Pan Profesor kompletnie pominął kwestię majątku i dziedziczenia, która u szympansów właściwie nie istnieje. Kobiety się przeprowadzały do rodziny męża, bo i tak nie miałyby (jeszcze relatywnie niedawno) prawa dziedziczyć niczego po swoich rodzicach (a de facto ojcu). Po co więc miały zostać “na starych gratach” z nową rodziną i być skazanymi na ubóstwo? A czemu tylko synowie dziedziczyli po ojcu ? Ponieważ kobiety bardzo długo nie miały prawa niczego posiadać (nawet dzieci przez długi czas uznawano za przynależne ojcu w przypadku rozwodu, kiedy ten był wreszcie legalny). Ale przyczyną tego stanu rzeczy nie była biologia, tylko kultura – bo to jej wytworem są patriarchalne społeczeństwa, w których jedyną rolą kobiety jest opieka nad dziećmi i domostwem/praca w polu.

(more…)

Labioplastyka i waginioplastyka: czyli czemu nawet Twoje krocze wymaga “poprawy”

Sunday, July 29th, 2012

Coraz więcej klinik oferujących zabiegi chirurgii plastycznej okolic intymnych, czyli labioplastyki i waginoplastyki– „korekty” warg sromowych i pochwy. Na świecie wykonuje się je już od lat, w coraz większych ilościach . Obie operacje wykonywane są na pełnym znieczuleniu i związane z pewnymi ryzykami. Konsekwencją labioplastyki, czyli operacji zmniejszenia warg sromowych, mogą być infekcje, krwotoki, bolesne stosunki bądź bolesne oddawanie moczu. Waginoplastyka z kolei polega na  „odtworzeniu” i zwężeniu bądź zmniejszeniu pochwy i jest znacznie bardziej skomplikowaną procedura. Pomimo tego coraz więcej kobiet decyduje się na te operacje bez wyraźnego medycznego wskazania i ta „moda” dotarła też do Polski, warto się przyjrzeć bliżej o co dokładnie w tych operacjach chodzi.

(more…)