bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Archive for the ‘Przemoc’ Category

Przemoc a męskość

Tuesday, November 27th, 2012

W niedzielę rozpoczęło się 16 dni aktywizmu przeciwko przemocy wobec kobiet, a wczoraj miała miejsce konferencja organizowana przez Biuro Pełnomocniczki Rządu do Spraw Równego Traktowania, pani Minister Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, na której między innym wystąpił Tomas Wetterberg – szef Szwedzkiej organizacji ““Mężczyźni za równouprawnieniem”.

Image source: publik16 @ flickr

Przez najbliższe dwa tygodnie mnóstwo się będzie działo i mówiło o przemocy wobec kobiet – i ŚWIETNIE! Niestety, nadal bardzo tego potrzebujemy. Dziś chciałabym zwrócić uwagę na jeden aspekt przemocy wobec kobiet, o którym wspomniał pan Wetterberg. Jest faktem, że sprawcami przemocy domowej w przytłaczającej większości wypadków są mężczyźni (co nie neguje tragedii tych mężczyzn, którzy padają ofiarami przemocy ze strony swoich partnerek) a ich ofiarami – kobiety i dzieci, a nasza obecna wizja męskości daje na tą przemoc pewne przyzwolenie.

Agresja jest tak powiązana z męskością jak delikatność z kobiecością. Uważa się, że jedno jest nieodłącznym elementem drugiego. Nieagresywni faceci, którzy “odchodzą” od bójek bywają wyzywani od “ciot”, a “niedelikatne” kobiety są niekobiece. Chłopcy, którzy się pobiją na podwórku, to nic wielkiego, o ile nie było wielkiego uszczerbku na czyimś zdrowiu bądź nie uszkodzono przy tym drogiego sprzętu elektronicznego – chłopcy będą się bić, bo są chłopcami. Od małego wysyłamy im sygnał, że pobicie się, choć może nie jest idealną metodą rozwiązywania konfliktów, na pewno nie jest niedopuszczalne.  Dziewczynki, które wykazują agresywne zachowania, są dużo szybciej i dużo surowiej karane. Nie potępiając agresji męsko-męskiej uczymy chłopców, że podnoszenie na kogoś ręki jest akceptowalną metodą rozwiązywania konfliktów. Większość z tych chłopców potem oczywiście wyrasta na zupełnie zsocjalizowanych, miłych mężczyzn, którym by się nigdy nie śniło użyć przemocy wobec partnerki czy dziecka. Ale niektórym zostanie w głowie schemat – na problemy międzyludzkie można reagować pięścią, a nie słowem.

(more…)

Jak z Płatka: Zażenowanie

Monday, November 26th, 2012

Kiedy czytam, że rząd Polski rozważa odwołanie od wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie nastolatki, której szpital w Lublinie odmówił legalnej aborcji – odczuwam wstyd i zażenowanie [P. i S. przeciwko Polsce (nr skargi 57375/08)].

Materiały MSZ

Wiceminister spraw zagranicznych Maciej Szpunar, na serio, bez skrępowania i bez zawstydzonych wypieków na twarzy wygłasza w Sejmie teksty, że “Ciąża była wynikiem czynu zabronionego, choć nie gwałtu” (sic!).

Lekceważenie dla autonomii seksualnej poszkodowanej – poraża. Jak wymagać wrażliwości od przeciętnego obywatela, gdy Minister demonstracyjnie ją lekceważy?  Poszkodowana wyraźnie mówiła, że to było gwałt, ale Pan wiceminister wie lepiej!

Pan wiceminister, z racji pozycji i zabierania głosu w sprawie,  nie może nie wiedzieć , że zgodnie z polskim prawem dopuszcza się zgwałcenia ten, kto przemocą fizyczną, psychiczną lub podstępem doprowadza do stosunku seksualnego. Bez względu więc na to, czy czyn ten zostanie nazwany w kodeksie karnym: po prostu zgwałceniem [art.197], czy seksualnym wykorzystaniem niepoczytalności lub bezradności [art. 198], seksualnym wykorzystaniem zależności [art.199], czy też seksualnym wykorzystaniem małoletniego, poniżej 15 roku życia [art.200] – to w każdym z tych przypadków, mamy do czynienia ze zgwałceniem. Z faktu, że ktoś nie miał możliwości wyrażenia zgody na seks nie można wnosić, że nie było sprzeciwu. Nie można tam, gdzie brak jest warunków na bezpieczne, nieprzymuszone, świadome, asertywne wyrażenie zgody na współżycie seksualne – wnosić, że zgoda miała miejsce.

Czy naprawdę trzeba tłumaczyć Ministrowi, że do uznania zgwałcenia  nie potrzeba rozdartych, krwawiących ran, śladów brutalnego pobicia, rozerwanego odbytu i siniaków na całym, najlepiej zdefigurowanym ciele? Zawsze, gdy do współżycia dochodzi wbrew woli osoby mamy do czynienia z gwałtem. Nie można się więc tłumaczyć tym, że nie ma gwałtu bo ktoś był śpiący, pijany, nieprzytomny, lub zgodnie z prawem za młody na wyrażenie przyzwolenia. W każdym z tych przypadków mamy do czynienia ze zgwałceniem przy wykorzystaniu co najmniej podstępu.  Bo  jeśli był śpiący, nieprzytomny, pijany lub nie miał skończonych 15 lat – to nie miał woli. Skoro nie miał woli to nie można zakładać, że chciał.

Nie można zakładać, że ponieważ nie może zgodnie z prawem wyrazić zgody na współżycie to można jej użyć do zaspokojenia – obojętnie, czy chuci, czy poczucia władzy używając do tego seksu. Przedstawiciel rządu, władzy, który reprezentuje Polskę także na zewnątrz ma obowiązek to wiedzieć.

To nie jest takie trudne. Można to przeczytać i można zrozumieć. Zgodnie z prawem zakazane jest współżycie z osobą poniżej lat 15. Zakładamy, że w tym wieku brak jest jeszcze dostatecznie rozwiniętej samoświadomości, by podejmować niezależną, autonomiczną, wolną od wszelkiego przymusu decyzję o współżyciu seksualnym. W związku z tym, każdy, kto współżyje z osobą poniżej 15 roku życia dopuszcza się ustawowego zgwałcenia. Fakt, że  sprawcą zgwałcenia jest osoba, której z powodu młodego wieku nie można przedstawić zarzutu z kodeksu karnego nie umniejsza traumy i nie eliminuje faktu zgwałcenia.

Nie można więc tłumaczyć, że skoro sprawę umorzono, to nie było zgwałcenia. Sprawę umorzono bo sprawca też miał mniej niż 15 lat, my zajęci byliśmy organizowaniem nagonki na ofiarę zgwałcenia i jej matkę i kto wie, może policjant i prokurator rozumowali w równie perwersyjny sposób, co wiceminister.

Poszkodowana nie musiałaby mówić, że doszło do zgwałcenia, wystarczyło, że nie miała 15 lat. Ona jednak wyraźnie mówiła, że tego nie chciała. Przepisy karne nie przyznając osobie poniżej 15 roku życia prawa do wyrażania zgody na seks, nie pozbawiają jej tym samym prawa do odmowy. Możemy zakładać, że osoba poniżej 15 roku życia jest za młoda, aby decydować o podjęciu współżycia. Nie oznacza to jednak, że nie ma prawa odmowy na zbliżenie. Nie trzeba mieć 15 lat, by wyczuwać, wiedzieć i nie chcieć tego  co nazywamy: złym dotykiem, napaścią seksualną, molestowaniem i gwałtem. Szukanie na zgwałcenie innego terminu, tylko dlatego, że dotyczy ono osoby poniżej, która nie ukończyła 15 lat jest niedopuszczalne.

Tam, gdzie nie ma woli, tam jest zgwałcenie! Jakim więc prawem i na jakiej podstawie Pan Minister kwestionuje to, co oświadcza sama zainteresowana?! Złamaliśmy w tej sprawie stanowczo za dużo praw demonstrując lekceważenie własnego prawa i kobiet (córki i matki) w sytuacji opresji. Zanim Minister Gowin oświadczył to ex catedra, w sprawie P. i S. co krok świadczyliśmy lekceważenie dla prawa. Postawa Pana wiceministra obnaża naszą niechęć  do uczenia się.  Zamiast wzmocnienia procedur chroniących ofiary, buńczuczne zaprzeczanie faktom. Zamiast przeciwdziałania gwałtom przez wyraźny sygnał: po pierwsze nie gwałć, nonszalancko umniejszmy problem.

Odwołanie, poza wstydem, niewiele przyniesie. Rzadko Europejski Trybunał Praw Człowieka z taką stanowczością stwierdza naruszenia aż tylu artykułów Konwencji. Rzadko przyznaje tak wysokie zadośćuczynienie. Stosowniej więc by było, zamiast tracić nasze pieniądze na żenujący dla Polski spektakl próby obrony szykan i niegodnego łamania praw, przeznaczyć je na edukację promującą poszanowanie autonomii seksualnej. Na zrozumienie, że tam, gdzie brak nieprzymuszonej, asertywnej, świadomej, wolnej od nacisków i strachu zgody na seks – tam ma miejsce  zgwałcenie.

Tam więc, gdzie prawo zakłada, że osoba, z racji wieku, nie może świadomie zgodzić się na seks, doprowadzenie do niego jest zgwałceniem.

My to rozumiemy, czas już i na wiceministra. Bo? Bo gdzieś w Polsce, w poprawczaku, nadal trzymamy chłopców za „żart” pozorowanego stosunku z koleżanką, która z tego powodu odebrała sobie życie. Pewnie nie rozumieją za co ich trzymają, skoro wiceminister, ich idol, sam mówi im, że to nic wielkiego.

Inni też dostają przekaz, że gwałt, to wcale nie gwałt, nie ma się więc co przejmować, tym bardziej, że gość z rządu powtarza, że ta skarga to skandal i to one powinny się wstydzić…

I nic mnie nie obchodzi, że Pan wiceminister  robi tylko to, co mu szef zleca. I od niego, i od szefa mamy prawo wymagać, by przyznali, że przegrywając dostaliśmy szansę. Możemy przeciwdziałać i zgwałceniom, i naruszeniom prawa zgwałconych. Nie godzę się na to, by szansę tę zatracić butą i polityką promowania gwałtów. Bo kto twierdzi, że w opisywanej sytuacji nie doszło do zgwałcenia, wprowadzając w błąd i tworząc mylne o gwałcie wyobrażenia, ten w rzeczy samej promuje gwałt.

Czego nikt dzisiaj nie przeczyta.

Monday, October 1st, 2012

Te wiadomości nie obiegły mediów całego świata i nie trafiły na pierwsze strony gazet i portali całego świata:

Grupa niemieckich feministek zaatakowała wczoraj ambasadę Sudanu w Berlinie w proteście przeciwko groźbie ukamienowania  kolejnej kobiety oskarżonej o cudzołóstwo.

– Nie możemy już tego znieść. To już piąta w tym roku ofiara, o której wiemy. Zbyt szanujemy życie aby patrzeć na to spokojnie. Sudańczycy nas prowokują i muszą wiedzieć, że nie zgadzamy się na to aby mordować za cudzołóstwo ofiary gwałtu – powiedziała 36 Ulricha M., jedna z przywódczyń marszu protestacyjnego.

Pod tymi słowami podpisali się 27 Joachim K. i jego kolega z Policji berlińskiej, którzy byli wraz z berlińskimi anarchistami członkami grupy, która zdobyła szturmem ambasadę sudańską. Joachim K. wyraźnie zaznaczył, że zarówno on jak i jego koledzy z Policji szturmowali Ambasadę prywatnie,  po godzinach pracy.  Kierowali się oni jedynie troską o życie, zarówno skazanej Sudanki jak i obrońców ambasady.

– Ja i moi koledzy jesteśmy wysokiej klasy specjalistami i nasza obecność w trakcie szturmu demonstrantów na ambasadę sudańską miała zapewnić jak najmniejszą liczbę ofiar. Udało nam sie, są jedynie 3 ranni wśród broniących się. Po raz kolejny okazało się, że jesteśmy naprawdę dobrze wyszkoleni i pieniądze podatników nie zostały zmarnowane. Podatnicy płacą za to żebyśmy bronili życia nie tylko ich ale jeżeli jest taka możliwość wszystkich niewinnych ofiar na całym świecie. A to była właśnie taka okazja – powiedział Joachim K. korespondentowi RIA-Nowosti.

Akcja ta, jak i wielotysięczna demonstracja muzułmanów w Pakistanie, Indiach i Australii  pod wspólnym hasłem:

Nie mordujcie niewinnej

Stop kamieniowaniu ofiar

odniosły sukces. Zapowiadana od 10-dni egzekucja nie odbyła się.

(more…)

Jak z Płatka: Po drugiej stronie lustra

Tuesday, September 25th, 2012

Alicja w krainie czarów została napisana przez genialnego matematyka, którego zachwycały młodziutkie dziewczynki. Kolejne Alicje inspirowały do kolejnych historii i bezgrzesznie przemijały. Powstawały książki, które czytamy bez względu na epokę i wiek metrykalny. Można i tak. Chłopcy malowani przez Caravaggię byli niepokojąco młodzi, a obrazy tryskały erotyzmem. Caravaggio wpadł w tarapaty, ale niekoniecznie z tego powodu. Można i tak. Norweski pedofil, uwięziony za seksualne molestowanie dzieci w więzieniu wyuczył się stolarki. Na warunkowym przedterminowym zwolnieniu, które automatycznie nastąpiło po połowie kary podjął pracę w zakładzie stolarskim. Zadbano, by warsztat nie znajdował się w pobliżu szkoły i przedszkola. Po pracy, co drugi dzień chodził na spotkania grupy wsparcia. Lubiany był w pracy i miał dobre kontakty ze starszą siostrą. Można i tak. W paru stanach USA pedofilom oferuje się konferencje sprawiedliwości naprawczej. W ich trakcie mediuje się warunki mieszkania i pracy na wolności. Uznano, że to najlepszy sposób, bo łączy kontrolę z umową i szansą dla skazanego po wyjściu na wolność. Można więc i tak. Nikt nie mówi, że to proste, ale i nie ukrywa, że jednak możliwe.

Około stu, skazanych pierwotnie na karę śmierci, wyjdzie w Polsce niedługo na wolność. Karę zmieniono na mocy amnestii z 1989 na 25 lat więzienia. Ten termin upływa w 2014 roku. Wśród skazanych są i pedofile, sprawcy brutalnych gwałtów połączonych z mordami na nieletnich. Wrzawie jaką rozpętała ta informacja towarzyszy obrzucanie szykowanych na zwolnienie etykietami „bestii”,. „wampirów” i „szatanów”.  Żąda się, by w nosie mieć literę prawa i ich nie wypuszczać, by chronić przed nimi dzieci. Język w jakim się o nich mówi nie pozostawia wątpliwości, że nie mają z nami, porządnymi ludźmi, nic wspólnego. Zapewne robimy to w dobrej wierze, bez zrozumienia, iż chodzi o odseparowanie się od nich jak od obcego ciała, ale i o zdjęcie z siebie odpowiedzialności za to, co się stało i dzieje.

Ok, już słyszę ten syk oburzenia. Jak mogę imputować, że MY za TO ponosimy odpowiedzialność!? Czy to MY się tego dopuściliśmy? Nie, ale to MY do tego dopuściliśmy. Czy ja aby nie przesadzam? A czy my mieliśmy na to wpływ?  Nie wiem. Nie wiem co zrobiliśmy, aby go mieć i wiem, co zgodnie z przepisami zrobić powinniśmy, a nie zrobiliśmy i co gorsza, dalej nie robimy. Propozycja, by w związku z tym pogwałcić przepisy i ich zwyczajnie nie wypuścić, nie bardzo mi odpowiada. Zbliża do sprawców; oni też uważali, że mają wyjątkowe powody, by nie przestrzegać prawa.

Joseph Fritzl gwałcił swoją  córkę odkąd skończyła 12 lat zanim jako osiemnastolatkę uwięził w piwnicy swojego domu. Zarówno przed tym, jak i po tym był poważanym obywatelem spokojnego, wydawałoby się dobrotliwie leniwego austriackiego Amstetten. Jego córka przez całe siedem lat nie bardzo miała komu i jak opowiedzieć o tym co ją spotyka. Jego nazywano „szanowny pan”, jej nie dostrzegano. W polskim wydaniu dzieje się nie inaczej. Polscy „Fritzlowie” też mają córki, które gwałcą i płodzą z nimi kolejne dzieci. Córki oskarża się niekiedy w związku z dowodami wczesnej inicjacji seksualnej o demoralizacje i oddaje pod opiekę kuratora lub zarządza poprawczak, a rodzicom zaleca zwiększoną kontrolę nad dziećmi. I ty razem brak forum skłonnego życzliwie wysłuchać dziecka. Zgodnie z danymi Komitetu ochrony praw dziecka (KPD), w Polsce co piąta dziewczynka i co piętnasty chłopiec poniżej 15 roku życia doznają pewnych form seksualnego nadużycia. Dzieje się to pod okiem Konwencji Praw Dziecka i Ustawy o planowaniu rodziny. Obie wymagają edukacji dzieci do asertywnego, świadomego przeciwstawiania się zachowaniom rozpoznanym przez nie jako krępujące w sferze cielesnej i niechciane. Czy ja więc namawiam do okazywania braku szacunku dorosłym? Ani trochę! Zamiast tego namawiam do okazywania szacunku także dzieciom.

(more…)

Konwencja przeciwko przemocy a nauka polska

Monday, September 24th, 2012

Jesteśmy zdolni, mamy najlepsze szkolnictwo a nasze uniwersytety są najlepsze w świecie. I tylko spisek innych sprawia, że w międzynarodowych rankingach nie ma ich w pierwszej… nie, nie 10 ale 200-tce. To światowy spisek podważa pozycję Polski i naszej nauki w świecie. Niedowiarkom przypomnę, że Kopernik był Polakiem. To sny o potędze.

A rzeczywistość?

Można było dostać z Unii Europejskiej grant naukowy na badania. Było 800 mln euro do podziału, rozdano 536 grantów, z czego Polka dr Justyna Olko z Uniwersytetu Warszawskiego, dostała jeden, na 1,3 mln euro. Te pieniądze na badanie azteckiego języka nahuatl. Na pierwszy rzut oka Azteccy nie są priorytetem naszej nauki, tym większy podziw i gratulacje. No bo jednak można.

Może więc i czujemy się potentatem naukowym na skalę światową ale nikt inny tego nie widzi. Polakom udało się wywalczyć od  Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (ECR), która  dofinansowała ponad 3 tys. indywidualnych projektów badawczych, 12 grantów. Tacy Węgrzy dostali ich 29. Z Niemcami i Francją lepiej się nie porównywać, bo przyjdzie się zupełnie załamać. Co się więc dzieje? Dlaczego inni mogą a my nie? Spisek?! Są tacy, co dadzą za to innym głowy uciąć, że to oczywista oczywistość.

A może jednak nie?

(more…)

Jak z Płatka: Niestrawnie opresyjna lekkość szyderstwa

Wednesday, September 19th, 2012

To jest jak uderzenie obuchem w głowę. Zatyka. Drwina nacechowana lekceważeniem i pogardą szokuje. Udawanie nieistnienia hierarchii i opresji wprawia w stupor. Dwa zdarzenia – jedno po drugim. Niby inne, a jednak tożsame. Oba ilustrują nadużycie w instytucjach totalnych.

Oto 15 września 2012 w GW była Minister Edukacji Katarzyna Hall komentując kwestie kosztów prowadzenia religii w szkołach stwierdza, że „gdyby rodzice nie chcieli, lekcje religii nie byłyby organizowane“. Dzień wcześniej, dyrektorka szpitala psychiatrycznego w Gnieźnie Barbara Trafarska odpiera zarzuty nieludzkiego i poniżającego traktowania pacjentki, młodej dziewczynki przetrzymywanej za karę godzinami w pasach bezpieczeństwa bez dozoru lekarza, stwierdzając, że opinie o tym, że pacjentów traktuje się w sposób poniżający są krzywdzące bo rzekoma zła sytuacja placówki nie znajduje odzwierciedlenia w liczbie skarg pacjentów składanych dyrekcji szpitala czy organom nadzoru!

A więc okazuje się, że wystarczy, aby rodzice sobie chcieli, a pacjenci, zwłaszcza dzieci pisali skargi! Okazuje się, że to z czym liczymy się najbardziej to zdanie rodziców i dzieci!

Lekcje religii od przedszkola do matury to ukłon wobec namolnej, ale jednocześnie dojrzałej decyzji rodziców: autonomicznej, nieprzymuszonej, podjętej bez nacisków i presji, nie narzuconej z góry, nie mającej nic wspólnego z władzą, kasą i konkretnymi interesami tych, którzy z rodzicami niewiele mają wspólnego.

Rzesze katechetek zasadniczo tylko jednej religii – katolickiej, siostry zakonne i księża otrzymali nagle pracę i godziwą płacę bez potrzeby kończenia stosownych studiów jakie obowiązują nauczyciela matematyki czy nauczycielkę angielskiego. Opłacani równo z kasy wszystkich podatniczek/podatników również tych niewierzących to wynik ugięcia się władzy pod presją rodziców, którzy zdecydowali, że lepiej mieć w tygodniu więcej lekcji religii niż geografii, historii czy nauki języków. Pełna transparencja, niezależność i klarowna usłużność władzy wobec rodziców. Co prawda to uczniowie mają chodzić na religię, a nie ich opiekunowie, ale skoro rodzice zadecydowali, że chcą religii do matury i na maturze to żadne parlamenty i trybunały nie miały z tą decyzją nic wspólnego. Empiryczna ocena z metafizycznych zasad wiary to efekt jedynie ich życzenia. Ktoś wierzy na pięć, inny na trzy, ale co matura z wiary to matura z wiary skoro taka jest wola rodzicielskiej klienteli. Religia w szkole jako manifestacja najgłębszej wolnej demokracji. Rodzice nasi pany i władza musi im służyć

(more…)

Jak z Płatka: Młoda kobieta, stary senator i gwałt. Oblicza seksizmu. Część 1.

Tuesday, August 28th, 2012

Wbrew temu, co zapowiada tytuł nie będzie tu o młodej kobiecie zgwałconej przez senatora, ale o podobnych poglądach na gwałt, Marty Brzezińskiej, młodej, jak się sama określa, kobiety  i Todda Akina  republikańskiego senatora  ze stanu Missouri w USA. Oboje, odżegnując się od seksizmu, seksistowsko wredzą.

Brzezińska, sądzi, że zgwałcone, są same sobie winne, prowokując strojem „a la dziwka”.

Todd Akin, w co trudno uwierzyć, a jednak!, na poważnie głosi, że  „prawdziwy” gwałt nie powoduje ciąży. Ciąża u zgwałconej to dowód na niebyt  „prawdziwego” gwałtu!

I ona i on to postacie współcześnie żyjące (sic!). Szanując wymóg lakoniczności blogu, tekst o obliczach seksizmu zamieszczam w dwóch częściach i zaczynam od Brzezińskiej.

Marta Brzezińska, w opublikowanym na portalu Fronda.pl  tekście Samogwałt dziwki pisze, że nie można ją posądzić o seksizm bo jest kobietą i to w dodatku młodą. Tak jakby  seksizm zależał od płci! Jego istota tkwi w poglądach na temat płci, a nie w niej samej. Poglądy są seksistowskie, gdy głoszą, że mężczyźni jako lepsi od kobiet, mają prawo sprawować nad kobietami kontrolę i je dyskryminować. Poglądy Marty Brzezińskiej są seksistowskie i jako takie szkodzą, wredzą zarówno kobietom, jak i mężczyznom.

Brzezińska uważa, że strój może prowokować gwałciciela. Błądzi. Nie dociera do niej, że ociekające seksem ubranie, być może, ma rzeczywiście prowokująco zachęcać do flirtu, a może i do seksu. Jednak nie z byle kim, nie z każdym, ale z tym lub z tą co jest w guście tej, która go nosi. Ani erotyczne reklamy, ani strój nie dają przyzwolenia do lekceważenia jej zdania. Seksowne wdzianko nie stanowi bezkarnej przepustki i przyzwolenia do jej ciała i stosowania przemocy.

(more…)