bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Archive for the ‘Pop-kultura’ Category

Dekalog człowieka XXI wieku.

Thursday, June 26th, 2014

Świat się zmienia. Dzisiaj 10 przykazań brzmi inaczej, choć sens ich, od zawsze pozostaje ten sam.

Tak nam dopomóż sumienie.

1. Szanuje innych i słucham tego co mówią.

2. Szanuje siebie i innych, dlatego nie mówię wszystkiego co myślę.2902713261_6dfc766f37

3. Kiedy jestem dla kogoś miły, to wiem że inni mogą być za to dla mnie też mili, a nie będą   odpłacać za to seksem czy pieniędzmi.  

4. Mam prawo do wyboru partnera seksualnego, takie samo jak moi partnerzy.

5. Nie podaje nikomu, bez jego wiedzy i zgody, środków zmieniających świadomość.

6. Wiem, że za moją agresję odpowiadam Ja a nie inni.

7. Nie używam przemocy wobec innych.  

8. Nie okradam innych ludzi z: rzeczy, pomysłów i idei.

9. W cyberprzestrzeni to informacja: słowa, zdjęcia, komentarze ranią i zabijają, a ja ponoszę odpowiedzialność za to co upowszechniam.

10. Oprócz cyberprzestrzeni jest też życie. Beż życia nie ma cyberprzestrzeni ale nie odwrotnie.

(znalezione na pendrivie)

Jak z Płatka: Odkupienie Adama, albo robaczywe wizje widza.

Friday, November 8th, 2013

Jak zapewnić nowoczesnej sztuce rozgłos? Zaprosić na wystawę posła PIS. Wzrost ogólnej frekwencji i zainteresowania gwarantowane. Ze mną nie było inaczej. Zostałam poproszona o skomentowanie instalacji Jacka Markiewicza „Adoracja” w Centrum Sztuki Współczesnej, Zamek Ujazdowski w ramach wystawy: „British British Polish Polish: Sztuka Krańców Europy, Długie Lata 90.I Dziś” .

Warsaw08170x

Wstyd przyznać, ale choć o wystawie otwartej już 7 września 2013 słyszałam, to nie udawało mi się na nią dotrzeć. Nie mogłam mówić o czymś czego nie znam, nie widziałam, nie mam wyrobionego zdania, więc z marszu poszłam i obejrzałam.

Pierwszym wspaniałym eksponatem na tej wystawie jest „Piramida zwierząt” Katarzyny Kozyry. Rozentuzjazmowana, spytałam czy można sfotografować? Tak, ale tylko telefonem. Świetnie, innego aparatu i tak nie miałam. Pstryk i wreszcie mam swoje własne zdjęcie Jej muzykantów!

Jacek Markiewicz jest eksponowany w małej salce na pierwszym piętrze. Zaczęłam oglądać i nie bardzo rozumiałam o co chodzi? Przecież przekaz artysty jest tak czytelny, tak niewiele pozostawia na wyobraźnię widzącej, że niemal rozczarowuje.

Krótki film obrazuje adorację Chrystusa przez Adama. Pierwszy człowiek goły jak w chwili stworzenia, bez wstydu, bo i bez grzechu, który został zmyty cierpieniem tego, co na krzyżu, adoruje z wdzięcznością i współczuciem ukrzyżowanego.

Adam w pełnym ciepła, skruchy, współczucia, empatii i miłości oddaniu, czuwa przy Chrystusie chcąc ulżyć jego męczeństwu, wziąć na siebie część jego cierpienia. Ta symbolika jest tak oczywista, tak czytelna!  Adam, chce ulżyć swojemu Zbawcy bo teraz już może to zrobić. Jest odkupiony, więc widzi, czuje, słyszy. Na nowo stał się człowiekiem. Wolnym od wstydu, wolnym od grzechu, dobrym jak w chwili pierwszego stworzenia.

Nie rozumiałam, co w tym takiego nadzwyczajnego? No dobrze pokazał, wdzięczność Adama. O.k.

Spotkanie dwóch: grzesznika i tego, co od grzechu go uwolnił. Współodczuwanie tego, który docenia grzechów odkupienie. Zgoda, to ciekawe. Ale po za tym?

W wymiarze Polish-British? Wygnanego i z powrotem wpuszczonego do raju, gdzie nie do końca pewne czy ten raj i ten powrót i odkupienie to Polish czy British?

Tak, ten wątek jest ciekawy. Ale poza tym? Artysta zastosował przecież te same pozy, te same gesty, ten sam układ bliskości tak dobrze znany w wykonaniu kobiecym obecny na obrazach i rzeźbach już od XIV wieku. Przykłady? Proszę bardzo: Fresk „Opłakiwanie” z ok./ 1330 roku, szkoła z Rimmini; złożenie do grobu Miniatura w Petites Heures de Jean de Berry z ok. 1380-85 roku, rzeźba Alberto di Betto da Assisi, „Opłakiwanie” z ok. 1421, Opłakiwanie rzeźba mistrza czeskiego z Źebraku z ok 1510, Willem Key, „Pieta” ok. 1530 r, Jacques Bellange, „Pieta” z ok. 1615 r. Oh! można tak jeszcze długo. Mamy tu więc do czynienia prawie z powtórką, tyle że w dawnych obrazach i rzeźbach to dla postaci żeńskich zarezerwowana jest bliskość i czułość jaką u Markiewicza demonstruje Adam…Ale zaraz, zaraz…Przecież jest „Złożenie do grobu” Jusepe de Ribera z ok 1630 roku. Tam też są mężczyźni i dotyk i mnóstwo czułości.

Ribera nie mógł nakręcić filmu, ale myślę, że to co zrobił Markiewicz przypadło by mu do gustu, bo Adam Markiewicza jest szczerze pełen podzięki i świadomy tego, że to Chrystusowi zawdzięcza oczyszczenie z grzechu.

(more…)

Seksizm nasz codzienny

Monday, January 14th, 2013

Wedle wielce mądrego eksperta od wszystkiego, a już w szczególności sytuacji Polskich kobiet – Stefana Niesiołowskiego:

Element dekoracyjny na pewno wybrany przez panią domu. Image by  cherrypatter @ flickr

Element dekoracyjny na pewno wybrany przez panią domu. Image by cherrypatter @ flickr

Nie ma żadnej niższości kobiety. To jest wszystko nieznośna, irytująca ideologia. W Polsce nie ma takiego problemu. Może jest w islamie.

Ponieważ – papieżowi, Rydzykowi i kilku innym niech będą dzięki – nie żyjemy w kraju islamskim to nie mamy co się martwić seksizmem…czy jednak mamy? O systemowym seksizmie piszę tu sporo, ale ten wpis chciałam poświęcić seksizmowi codziennemu – czyli dyskryminacji w pozainstytucjonalnych relacjach międzyludzkich.

Uważam, że warto przyjrzeć się temu problemowi, bo choć seksizm systemowy i instytucjonalny jest na pewno gorszy jeśli chodzi o konsekwencje (niższe płace, nierówne traktowanie w pracy, urzędach i szkołach etc), to z seksizmem “codziennym”, jak sama nazwa wskazuje, spotykamy się dużo częściej.

W sobotę prowadziłam wykład, na którym omawialiśmy między innymi napastowanie uliczne – statystyki wskazują, że 80%-90% kobiet była napastowana seksualnie na ulicy. I nie, panie Niesiołowski – te dane nie tyczą się tylko krajów islamistycznych, ale konkretnie Polski. Kiedy mówiłam o gwizdaniu na ulicy i składaniu nieprzystojnych ofert o które nikt nie prosił, wszystkie studentki kiwały głowami. Spotkało to właściwie każdą z nas i nie ma nic wspólnego z komplementami. Co gorsze – to nie gwiżdżący potem przez dwie godziny ma wyrzuty sumienia, że uprzedmiotowił kobietę, tylko owa kobieta się źle ze sobą czuje i zastanawia co zrobiła żeby zasłużyć na tak ohydne traktowanie przez obcą osobę (sama mam takie myśli – pomimo teoretycznego przygotowania!). Napastowanie na ulicy nie ma w sobie nic miłego – to nie jest sposób na danie do zrozumienie kobiecie, że jest atrakcyjna, ale podkreślenie, że jej ciało jest własnością publiczną i każdy może je na głos oceniać. I, jak zwraca uwagę aktywistka na rzecz akceptacji większych ciał Kate Harding – jeśli nie pasujemy do pewnych wzorców piękności (nie jesteśmy szczupłymi, wysokimi blondynkami z pełnymi ustami i dużym biustem), albo, nie daj siło wyższa, nie mieścimy się w ciuchy o rozmiarze 36, to bardzo często komentarze rzucane przez obcych mężczyzn zawierają “dietetyczne sugestie” i mają jasno dać do zrozumienia, że kobieta owa im się nie podoba i powinna w związku z tym się zmienić.

(more…)

Uroda a kompetencje

Monday, January 7th, 2013

Kilka lat temu, kiedy studiowałam na Uniwersytecie w Cambridge (jednym z najlepszych uniwersytetów na świecie i niesamowitej cieplarni dla szowinistycznych i elitystycznych poglądów) miałam bardzo ciekawą rozmowę z koleżanką z biura. Piekliłam się akurat na wykładowczynię, która podważyła moje kompetencje bo “noszę kolczyki do pracy” (true story!). Wtedy ona powiedziała, że oczywiście ja to co innego, ale ona też generalnie woli, żeby jej studentki nie były zbyt zadbane i nie ubierały się za ładnie, bo świadczy to o tym, że zamiast skupiać się na nauce robią inne rzeczy i w związku z tym pewnie są mniej zdolne albo przynajmniej głupsze. Mniejsza z tym, że wszyscy muszą robić coś poza nauką bo zwariują i że mężczyzn NIKT na uczelni nie ocenia po wyglądzie (jak jest brudny i śmierdzący – dobrze, skupia się na nauce, jak jest czysty i ma wyprasowane koszule – też dobrze, nie dość, że się uczy to jeszcze ma czas/kogoś do prasowania). Było mi naprawdę przykro, że kobieta, która dobrze wie, że w akademii z zasady jest trudniej, jeśli nie posiada się penisa (co nie ma NIC wspólnego z możliwościami intelektualnymi) sama utrwala seksistowskie stereotypy o kobietach. Kiedy jej to wytknęłam, zgodziła się, że to bardzo stereotypowe myślenie, ale nie wycofała się ze swojego głównego wniosku.

Image by:  aeter @ flicr

Image by: aeter @ flicr

Uroda to dla kobiet delikatna kwestia. Badania pokazują, że “nieatrakcyjne” kobiety mają dużo gorzej na rynku pracy niż “nieatrakcyjni” mężczyźni, ponieważ kulturowo nie jest przyjęte oceniać mężczyzn po wyglądzie (może poza wzrostem). Dla kobiet z kolei uroda bardzo długo była niemalże jedyna ważką kwalifikacją. Z drugiej strony, niedawny – swoją drogą absolutnie skandaliczny – wyrok sądu najwyższego stanu Iowa jest precedensem, który jasno wysyła kobietom sygnał – “jakżeś brzydka to źle, za ładna – też niedobrze”. Sąd orzekł, że pracodawca ma prawo zwolnić pracownicę, której “nie może się oprzeć”. Nie jest więc obowiązkiem pracodawcy zachowywać się porządnie i profesjonalnie i może usunąć z pracy kobietę za to, że jest za ładna, nawet jeśli wzorowo wypełnia swoje obowiązki.

Pominąwszy to, że tymi samymi argumentami od lat tłumaczy się sprawców gwałtów (“to nie jego wina, ona prowokowała spódniczką”), to ten wyrok jest też niesamowicie obraźliwy dla mężczyzn. U jego podstawy bowiem leży założenie, że mężczyźni rzeczywiście nie potrafią kontrolować swoich zachowań (czyli generalnie funkcjonują na poziomie przeciętnego dwulatka, który wszczyna niemożebną awanturę jak nie dostanie dokładnie tego ciastka dokładnie wtedy kiedy go akurat chce!). 

(more…)

Halloween, kostiumy i seksowny skunks

Thursday, November 8th, 2012

W zeszłym tygodniu było Halloween. W Polsce dyskurs wokół niego jest dość podzielony – z jednej strony kościół katolicki, u którego to święto wywołuje paniczne lęki przed szatanem wcielonym i zgodne opinie, że to okropieństwo gorsze nawet od Harry Pottera,  a z drugiej strony są ludzie, którzy chcą się zabawić bądź interpretują to jako XXI wieczne memento mori.

Osobiście mam jak najlepsze wspomnienia związane z tym świętem. Jako mała dziewczynka mieszkałam na wschodnim wybrzeżu USA i ten jesienny okres zawsze mi się kojarzył z niesamowitymi kolorami drzew, dyniami (Jack-O-Lanterns) i pukaniem po sąsiadach, żeby dostać słodycze. Co roku szłam jako czarownica albo duch – łatwe, proste i tanie. Teraz jak już jestem trochę (khem…plus minus dwie dekady…) starsza, sprawa kostiumu byłaby bardziej skomplikowana.

Kobietom w Ameryce ciężko po prostu się za coś przebrać. Mężczyźni mają gigantyczny wybór kostiumów – mogą być wszystkim od strażaka po rycerza Jedi i tygrysa. Dla kobiet asortyment przebrań jest często ograniczony jednym słowem – seksowna. Ciężko jest po prostu kupić fajny strój – nie można być zwyczajnym skunksem, papugą albo postacią z kreskówki. Albo zrobimy kostium same, albo będziemy seksownymi papugami i hamburgerami.

Seksowny Ernie z Ulicy Sezamkowej

Seksowna papuga

Seksowna Sowa Śnieżna

Seksowny skunks

I prawdziwe cudo… seksowny hamburger

(fot. za Yandy.com)

Te stroje są jaskrawym przykładem seksualizowania kobiecego ciała – kobiety zachęcane są do ciągłego dążenia do wyzywającego ideału, który, uosobiony przez wyphotoshopowane modelki, służy potem celom marketingowym we wszelkich branżach, od masarstwa po nawozy (patrz – strona szczuciem cycem). Kobiece ciało ma być seksowne i uprzedmiotowione, a kobiety mają się przede wszystkim podobać mężczyznom. Nawet w Halloween i nawet przebrane za hamburger.

Czego by nikt nie chciał, choć każdy podziwia.

Thursday, October 4th, 2012

Patrząc na to z jakim zapałem Perfekcyjna Pani Domu walczy z brudem. Zawsze mam nadzieję, że nie posunie się do granicy, za którą już nic nie ma. I nigdy nie będzie tak:

Perfekcyjna Pani Domu siedziała na idealnie czystym fotelu i była szczęśliwa. W sposób prawie perfekcyjny. Patrzyła dokoła siebie i syciła wzrok ładem, ciszą i bezruchem. Czystością perfekcyjną. Żadnej kropelki, żadnego pyłku albo chaosu. Nic co by było zbędne lub brudne.

Cieszyła się, że dzisiaj w końcu zrobiła to, co planowała od prawie 3 miesięcy. Wreszcie było tutaj tak jak powinno być. Bez żadnych kompromisów. Idealnie i konsekwentnie.

No ale tytuł, Perfekcyjnej Pani Domu zobowiązuje! Zobowiązuje, i ona temu zobowiązaniu sprostała.

Kiedy wygrała casting, miał to być to tylko kolejnym krokiem w jej karierze. Ważnym, ale nie najważniejszym. Szybko jednak zrozumiała, że to był błąd. To było jej powołanie, misja. Naród i kobiety oczekiwały od niej instrukcji i porad. Była ich nadzieją. I nie mogła zawieść. A więc starała się, bardziej i bardziej.

Dawała im wszystką, całą siebie. Tytuł Perfekcyjna zobowiązywał. A potem przyszło olśnienie, że Pani to też zobowiązanie i wyzwanie. Dowodem na to były te obłędne na nią ataki feministek i babochłopów. Oni, one (?) nie rozumieli, że każda kobieta kocha ład, harmonię, i wiele dla niej może zrobić. I robiła, do 2 w nocy. Plamy stały się jej osobistym wrogiem, którego trzeba było zniszczyć. Złamany kołnierzyk, był niczym złamane życie, a brzydki zapach z szafy zabijał jej ducha, tak  jak sarin w Kurdów w Halabdźy czy Japończyków w tokijskim metro. Starała się. I jej wysiłek został nagrodzony.

Iluminacja co to znaczy naprawdę Perfekcyjna Panią Domu była jak uderzenie obuchem w głowę. Zachwiała się a ściereczka wypadła jej z ręki kiedy zrozumiała co musi zrobić aby stać się godna tego tytułu. Musiała stanąć w obronie ostatniej wartości, tej która jest tak ważna choć nie każdy to przyzna. Zadbać o Dom Absolutny. O to żeby juz nikt nie zakłócał miru takiego domu. Musi pokazać jak może być. Jaka może w nim być absolutna cisza. Śmiertelna, jak pewnie napiszą o niej beznadziejne brukowce.

(more…)

Ikei sposób na kobiety – Photoshop!

Tuesday, October 2nd, 2012

…przynajmniej w Arabii Saudyjskiej. Wczoraj media donosiły, że z katalogu firmy opublikowanego w Arabii Saudyjskiej wyphotoshopowane zostały wszystkie kobiety. W tym kraju nie wolno pokazywać nagiej kobiecej skóry (bo wedle co poniektórych ciało kobiety jest źródłem grzechu i jego postrzeganie jest często sprowadzone do seksualizacji i uprzedmiotowienia, na które dużo rzadziej i mniej systemowo narażeni są mężczyźni). W związku z tym Ikea postanowiła dać trochę dodatkowej pracy ekspertom od cyfrowej obróbki zdjęć i dosłownie pozbyto się każdej kobiety z katalogu (gdyż, co zapewne nie jest dla nikogo zaskoczeniem, żadna nie była w burce, więc skandalicznie obnażały twarze, ręce i szyje).

Reprezentanci koncernu, oczywiście umywają od wszystkiego ręce:

Rzeczniczka IKEA Yiva Magnusson oświadczyła agencji, iż koncern ma “jasny kodeks postępowania”, w którym znajduje się zapis o równości mężczyzn i kobiet. Za przeznaczony dla Arabii Saudyjskiej katalog odpowiedzialna jest spółka holdingowa Inter IKEA.

Ta sytuacja jest symptomatyczna dla większego problemu, jakim jest ugodowość koncernów w stosunku do krajów łamiących prawa człowieka (jak na przykład w wypadku Chin i Google’a). Niemniej, prawdopodobnie nie przypadkowo, tym razem to znowu kobiety są dosłownie eliminowane dla cudzego zysku. Na marginesie zaznaczę, że w Polsce nie jesteśmy lepsi – “kompromis aborcyjny”, o którym ostatnio znowu głośno w mediach jest tego klasycznym przykładem. Kompromis zawarto między kościołem a grupą mężczyzn w średnim wieku którzy znajdowali się wówczas, albo dochodzili, do władzy. Głównych zainteresowanych – czyli kobiet – nikt nie zapytał i tak naprawdę ich zdanie nikogo nie obchodziło. Tak jak w przypadku katalogu Ikei kobiety wykreślono ze względu na zysk ekonomiczny, tak tu kobiety zostały wystawione za nawias z nadzieją na zysk polityczny.

(more…)

Plotek i bodyshaming – przegląd cielesnych celebryckich wad

Tuesday, August 21st, 2012

Plotek.pl – oddech celebryckiego powietrza dla tych, którzy dotrą na sam dół portalu gazeta. pl. Jak ma się już dość wiadomości o parabankach,

Screen shot (19/09/2012)

politykach i nepotyzmie, można się trochę wyluzować czytając o tym, co nowego u pięknych i sławnych. A przede wszystkim poczytać, co jest nie tak z ciałami pięknych i sławnych kobiet.

Przejrzyjmy wiadomości z kilku ostatnich dni. W skrócie – są kobiety które są za chude/ za grube i kilka źle ubranych/za bardzo rozebranych. Innych news’ów tyle, co na lekarstwo. Ale po kolei:

  • Najświeższa wiadomość, opatrzona wielkmi zdjęciami: CHUDA MODELKA BEZ MAKIJAŻU (oczywiście piersi są wypikselowane, co by nie gorszyć). Plotek nam tłumaczy, że to odważna sesja bo, proszę państwa, chude modelki to rzadki okaz, a do tego jeszcze bez makijażu?! Kto to widział. Modelka, która nie dość, że ma małe piersi, to jeszcze paraduje bez  mascary, przed obiektyw przecież się nie nadaje!
  • Potem: Janda martwi się o byłą żonę Zamachowskiego – strasznie schudła,  “znika” wręcz. Plotek też się pewnie martwi – rozwód to nieprzyjemna sprawa, ALE PRZECIEŻ NIE POWINNO TO WPŁYNĄĆ NA WYGLĄD. Kobiety mają być śliczne i reprezentacyjne, niezależnie od sytuacji życiowej. A jak nie są, to trzeba o tym pisać, bo wiadomo, że głównym atutem kobiety jest jej wygląd, a więc one i my wszyscy musimy tego pilnować! (more…)