bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Archive for the ‘O nas’ Category

Nauka, naczelne i aniołki Leakey’ego – wywiad

Thursday, February 28th, 2013

O tym, jak Jane Goodall, Dian Fossey i Birute Galdikas, trzy badaczki obserwujące życie naczelnych zmieniły definicję człowieka, opowiada dr Maria Pawłowska, biolożka i wykładowczyni gender studies, w rozmowie z Marcinem Wrzosem. Wywiad się orginalnie ukazał w Zielonych Wiadomościach

Photo by Riley and Amos @ Flickr

Photo by Riley and Amos @ Flickr

Marcin Wrzos: Badania nad naczelnymi, jakie podjęły na początku lat 60. Jane Goodall, Dian Fossey i Birute Galdikas zmieniły definicję człowieka. Ich inicjatorem był Louis Leakey. Co leżało u podstaw decyzji o podjęciu tych badań?

Maria Pawłowska: Louis Leakey był antropologiem, zajmował się ewolucją człowieka. Postawił tezę, że nie można całej naszej wiedzy budować tylko w oparciu o wykopaliska. Badania nad naczelnymi, naszymi najbliższymi krewnymi miały w jego odczuciu dawać szansę na lepsze zrozumienie ewolucji naszego gatunku. Jednakże, jak już teraz wiemy, nasze linie ewolucyjne rozdzieliły się z najbliżej z nami spokrewnionymi szympansami już 7 mln lat temu. Co więcej, ewoluowaliśmy w zupełnie innym środowisku. W trakcie badań naczelnych odkryto wiele różnic między ich strukturę społeczną a naszą, jak i zaskakujące sposoby na rozwiązywanie konfliktów w grupie. Badanie te udowodniły, że założenia Leakeya były w dużej części błędne i nie możemy się wiele dowiedzieć o ewolucji człowieka, obserwując naczelne. Możemy się za to wiele dowiedzieć o nich samych.

MW: Co było wyjątkowe w tych badaniach?

MP: Wyjątkowe było to, że zostały one zrobione. Mówimy o latach 60., nikt wtedy nie prowadził badań w puszczy przez tak długi czas. Badaczki notowały każdy ruch badanych osobników, nikomu wcześniej nie przyszło do głowy, że może być to ciekawe.

MW: Dobór osób dokonany przez Leakeya był dość niezwykły. Nie były to osoby z doświadczeniem naukowym. To nie były osoby, które wcześniej zajmowały się tą tematyką…

MP: Birute Galdikas, która po dziś dzień zajmuje się orangutanami, robiła doktorat z antropologii. Ona jako jedyna miała ściśle naukowe wykształcenie i wiedziała, co dokładnie chce robić. Jane Goodall była po kursie sekretarskim, Dian Fossey była terapeutką. Zadecydował przypadek. Jane Goodall chciała się wyrwać z Anglii, wyjechała na wycieczkę do Kenii i poznała Louisa Leakeya, który prowadził tam wykopaliska. Potrzebował kogoś na tyle niedoświadczonego i naiwnego, by podjął się niemal samobójczej misji polegającej na siedzeniu samotnie miesiącami w dżungli, chodząc krok w krok za unikającymi ludzkiego towarzystwa szympansami. Miał ponadto taki pomysł, że powinna być to kobieta, bo kobiety są bardziej empatyczne. Było to myślenie wynikające ze stereotypów. W momencie, kiedy proponował Jane Goodall prowadzenie badań, Leakey nie był jeszcze przekonany o jej niezwykłej inteligencji. Decydujące tak naprawdę było to, że miała czas i chciała się ich podjąć.

MW: Jak badania zostały przyjęte w środowisku naukowym? Pojawiały się zarzuty antropomorfizacji…

MP: Zarzuty wobec Jane Goodall wynikały z tego, że była spoza systemu. Ostatecznie był to jednak jej wielki atut. Nie mając wykształcenia biologicznego, nie wiedziała, że wedle naukowców zwierzęta „nie mają” osobowości i są tylko automatami zajmującymi się reprodukcją i zdobywaniem pożywienia. Zaczynała badania ze świeżym umysłem i dzięki temu zrobiła to, co zrobiła. Już po pół roku dokonała rewolucyjnego odkrycia, że nie jesteśmy, jak wówczas sądzono, jedynym gatunkiem używającym narzędzi, co doprowadziło do zmiany definicji człowieka. Wtedy zainteresowano się szerzej jej pracą i gdy okazało się, że Jane Goodall jest tylko po kursie sekretarskim, eksternistycznie zapisano ją na doktorat w Cambridge.

Metodologii jej badań nie można nic zarzucić. Owszem, nadawała ona zwierzętom „ludzkie” motywacje, w tym sensie, że inne niż „rozmnażać się, jeść, defekować”. Wtedy jeszcze nie wierzono, że zwierzę może np. coś zrobić, bo lubi się bawić. Jane Goodall nie tyle uczłowieczyła szympansy, co dostrzegła, że zachowania uważane za właściwe wyłącznie ludziom okazują też zwierzęta. Zapoczątkowała w ten sposób całą serię podobnych badań na innych gatunkach.

W świecie naukowym z oporami przyjmowano jej badania, zarzucano jej kierowanie się „kobiecymi emocjami”. Inny był powszechny odbiór. Tematem szybko zainteresował się magazyn „National Geographic”, który do dziś finansuje tego typu badania. Naczelne są bardzo medialne, ludzie chcą je oglądać.

MW: Na ile badania wywołały rewolucję w postrzeganiu miejsca człowieka w naturze?

MP: To jest trochę optymistyczne myślenie. W momencie, kiedy dostrzeżono, że szympansy używają narzędzi, zmieniono tylko definicję, a nie to, jak postrzegamy nasze miejsce w przyrodzie. Narzędzia zastąpiono po prostu innym wyróżnikiem, stał się nim język. Dopóki nie zaczęto donosić, że inne gatunki prawdopodobnie też go używają… W efekcie cały czas szukamy tego, co nas odróżnia od zwierząt. Ludzie gatunkowo cierpią na chorobliwe poczucie wyższości, które ma silne podłoże w religii, szczególnie judeochrześcijańskiej, wedle której człowiek jest panem, a nie częścią wszelkiego stworzenia.

Nadal wiele spraw jest nierozstrzygniętych. Po dziś dzień nie mamy definitywnej odpowiedzi na pytanie, czy inne naczelne są samoświadome. Zresztą poza naczelnymi są jeszcze inne gatunki, których zachowania stawiają naszą wyjątkowość pod znakiem zapytania. Im więcej wiemy o delfinach, tym bardziej wydają się one nam „ludzkie”. Delfiny mają różne kultury, pomagają słabszym osobnikom w grupie, uprawiają seks dla przyjemności, a nawet, jako jedyne znane nam zwierzęta poza człowiekiem, dopuszczają się przemocy seksualnej na innych gatunkach. Według mnie jednak mniej ważne od tego, co nas od zwierząt różni bądź nie, jest to, jak je traktujemy. Pora przestać zachowywać się jak właściciele całej planety i przyjąć do wiadomości, że jesteśmy jako gatunek tylko jednym z jej mieszkańców.

(more…)

Bezpieczny Fotel? – Kampania na rzecz dobrej opieki ginekologicznej

Wednesday, February 13th, 2013

Z wielką przyjemnością ogłaszamy, że ruszyła dziś akcja “Bezpieczny Fotel? – Kampania na rzecz dobrej opieki ginekologicznej” nad którą portal feministka.org objęła matronat.

Podstawą kampanii jest internetowa – całkowicie bezpieczne i anonimowa – ankieta, która zawiera pytania na temat jakości opieki ginekologicznej, której doświadczyłyśmy i doświadczyliśmy bądź czemu nigdy do ginekologa nie poszłyśmy/poszliśmy. Ankieta jest skierowana do osób, które regularnie chodzą na wizyty, były raz lub chodzą sporadycznie oraz osób, które nigdy nie były na wizycie u ginekologa/ginekolożki. Organizatorzy – Kampania Przeciw Homofobii i Grupa Edukatorów Seksualnych “Ponton” – chcą poznać Twoje doświadczenia i opinie dotyczące wizyty ginekologicznej. W imieniu swoim i portalu  serdecznie zapraszam do jej wypełnienia wszystkich którzy rozważali pójście do ginekologa, bądź choć raz poszli_ły, w tym zwłaszcza osoby nastoletnie, z niepełnosprawnościami oraz LBTQ.

Zależy nam na tym, żeby jak najwięcej kobiet usłyszało o tej akcji i zechciało poświęcić kilka minut swojego czasu, żeby anonimowe opowiedzieć o swoich doświadczeniach w gabinecie ginekologicznym. Organizatorzy chcą sprawdzić co działa, co nie działa, czego robi się w gabinetach za mało, czego za dużo a co jest w sam raz. Opieka ginekologiczna jest nadal trochę tematem tabu, a dla kobiet to przecież jedna z najważniejszych usług medycznych. W Polsce dziesiątki tysiący kobiet rocznie nadal umierają na raki ginekologiczne, które mogły być uleczalne, między innymi przez to, że nie czują się komfortowo/bezpiecznie chodząc do ginekologa. Zależy nam na tym, żeby wreszcie zacząć na temat jakości opieki ginekologicznej dyskusję, i żeby Polki wreszcie miały takich ginekologów i ginekolożki na które zasługują.

Wyniki badania posłużą do stworzenia raportu i rekomendacji dobrych praktyk ginekologicznych dla Ministerstwa Zdrowia, będą również szkolenia dla studentów i studentek medycyny i konferencja prasowa dla mediów.

Zapraszamy!

Zapraszam na wykład!

Tuesday, January 8th, 2013

Serdecznie wszystkich Państwa zapraszam w czwartek (10 stycznia) o 18 do Pałacu Staszica gdzie będę dawać p.t. “Aniołki Leakey’ego i naczelne – seks, i zmieniająca się definicja człowieka”.

 

wyklad

Pytania o to, skąd wziął się człowiek i czym różni się on od zwierząt fascynowały ludzkość od dawna. By na nie odpowiedzieć, Louis Leakey – naukowiec, współpracownik MI6 i paleoantropolog – jako jeden z pierwszych badał skamieniałe pozostałości wczesnych hominidów. Ale szybko zoorientował się, że kości to za mało i by zrozumieć początki człowieka, trzeba przyjrzeć się też zachowaniom żywych zwierząt, naszych najbliższych krewnych – naczelnych. Wybrał do tego zadania trzy młode, z pozoru zupełnie do tego niewykwalifikowane, kobiety – Jane Goodall,  Dian Fossey i Birute Galdikas. Każda, właściwie sama, wyruszyła w inną puszczę w odległym zakątku świata. Wszystkie odkryły fascynujące szczegóły życia seksualnego, rodzinnego i politycznego badanych zwierząt – odpowiednio szympansów, goryli i orangutanów. Wyniki ich badań po dziś dzień szkoują, inspirują i pobudzają, pokazując jak naprawdę mało nas różni od naszych najbliższych krewnych. Te trzy niezwykłe kobiety zmieniły historię nauki, definicję człowieczeństwa i to, jak postrzegamy swoje miejsce w świecie zwierząt.

Z kolei “Animalia” to cykl wykładów, który ma za zadanie przedstawić w wielu aspektach i w różnych dyscyplinach złożone stosunki między ludźmi a zwierzętami, przyczyniając się jednocześnie do przemyślenia postaw ludzi wobec zwierząt, które do tej pory były relacjami władzy i dominacji. Ten hierarchiczny układ odpowiedzialny – nie tylko za przemoc, ale także za różne formy alienacji człowieka – wymaga diametralnych zmian. Konieczne wydaje się dokonanie przewartościowania dotychczasowych wyobrażeń na temat roli człowieka w świecie zwierząt.

Naprawdę serdecznie zapraszam!

Do komentatorów i komentatorek, i czytelniczek i czytelników

Wednesday, November 14th, 2012

W Polskiej przestrzeni publicznej jest już mnóstwo miejsca, gdzie można obrażać kobiety, mówić, że prosiły się o gwałt, że są gorsze i głupsze niż mężczyźni. Feministka.org nie będzie kolejnym takim miejscem. Mogą mnie Państwo oskarżać o cenzurę – droga wolna. Założyłam własny portal między innymi po to,  żeby mieć wpływ na to, co jest na nim publikowane, żeby wreszcie było miejsce na feministyczno-progresywną publicystykę i ciekawe dyskusje. Nie chcę, żeby zamiast tego była to kolejna strona, gdzie, choćby w komentarzach, można przeczytać, że “gdyby nie była tak ubrana to by jej może nie zgwałcono” (NIE ZGWAŁCONO BY JEJ GDYBY GWAŁCICIEL JEJ NIE ZGWAŁCIŁ), że “kobiety same się proszą”, że “kobieta naturalnie nadaje się do bycia głównie matką”, “mężczyźni są naturalnie inteligentniejsi”.

Zapraszam do dyskusji ale nie będę tolerować seksizmu, szowinizmu, rasizmu ani większości negatywnych -izmów. Tym z Państwa, którzy chcą sobie ponarzekać na feministki i nasze poglądy, polecam Fronda.pl i kilka innych portali. Zaręczam Państwa, że tam znajdziecie sobie chętnych dyskutantów. Tu też możemy porozmawiać  o problemach feminizmu, ale nie pozwolę więcej nikogo obrażać. Chcę stworzyć internetowy “safe space” , to jest miejsce, gdzie można przyjść bez obawy o nienawistne, głupie czy po prostu tępe komentarze o kobietach, feministkach i lewakach. I jeśli komuś to przeszkadza i wyzwie mnie od feministycznej cenzorki, to bardzo proszę. Tyle, że moja cenzura jest dość szczególna – chcę nią wspierać dialog i wymianę poglądów bez tolerowania głupoty i wyzwisk. Jest czas i miejsce na większość rzeczy i poglądów – ale chcę czytelniczki i czytelników zapewnić, że feministka.org jest miejscem, gdzie nikt ich nie będzie obrażał i atakował. Zapraszam do dyskusji!

Czym (nie) jest feminizm

Sunday, July 29th, 2012

Trudno o jednolitą definicję feminizmu i tak naprawdę nie ma pewności, że ona istnieje. Czasami wydaje się, że najjaśniejszą definicję feminizmu mają ci, którzy się z tym sposobem myślenia nie zgadzają.  albo poprzedzają  wypowiedzi na ten temat stwierdzeniem, ze „nie jestem feministą/ką, ale..”. Żeby uniknąć jakichkolwiek niedopowiedzeń,  chciałabym tutaj wytłumaczyć czym jest, a czym nie jest feminizm w naszym rozumieniu.

Źródło: Pinterest/ framestheworld.blogspot.com

Dla nas feminizm:

  • Jest wiarą w to, że kobiety i mężczyźni powinni mieć prawo decydować o swoim życiu  i nie być ograniczani w swoich wyborach przez płeć. Owszem, biologiczna płeć determinuje pewne fizyczne różnice między kobietami i mężczyznami, ale szanse wszyscy powinni mieć równe. Narządy rozrodcze nie powinny decydować o tym, kto dostaje awans ani kto odkurza.
  • Jest przekonaniem, iż kobiety mogą być jednocześnie  świetnymi pracowniczkami, matkami i partnerkami – ale pod warunkiem, że dzielą obowiązki domowe ze swymi partnerami (bądź partnerkami).  To, ze kobieta zachodzi w ciążę nie znaczy, że musi rezygnować na lata albo i nawet cale życie z kariery. Ojcowie są tak samo ważni jak matki i nie ma powodu by eliminować ich z procesu wychowania dziecka (i dbania o dom) tylko dlatego, ze mają inne organy rozrodcze i brak im działających duktów mlecznych.
  • Z definicji odrzuca wszelkie formy dyskryminacji: ze względu na płeć, orientację seksualną, identyfikację płciową, kolor skóry, pochodzenie etniczne czy przekonania religijne.
  •  Podszyty jest przeświadczeniem, ze kobiety i mężczyźni, niezależnie od wieku i orientacji seksualnej mają prawo do podejmowania decyzji o swoim ciele w oparciu o fakty. Wszyscy zatem  powinniśmy  mieć dostęp do dobrej edukacji seksualnej, antykoncepcji i aborcji – niezależnie od tego, ile zarabiamy i jakie poglądy ma nasz ginekolog bądź farmaceuta. Czy z tych możliwości korzystamy czy nie powinno być decyzją tylko i wyłącznie naszą, a nie ustawodawcy, partnera czy partnerki albo lekarza.
  • Pokazuje, ze powinniśmy myśleć o innych ludziach i dyskryminacji na wielu płaszczyznach. Kobiety są bardziej narażone na dyskryminację w miejscu pracy niż mężczyźni, ale z kolei lesbijki albo transseksualistki mogą być bardziej narażone na dyskryminację niż kobiety heteroseksualne. Co więcej,  wykształcona Polka ma więcej narzędzi i możliwości do zwalczania dyskryminacji niż nieudokumentowana, nielegalnie pracująca zagranicą Ukrainka. Dyskryminacji i jej zwalczanie to bardziej skomplikowane zagadnienie  niż generalizujące stwierdzenia, że „kobietom jest gorzej”.

Czym feminizm nie jest:

  • Nienawidzeniem mężczyzn
  • Niegoleniem nóg
  • Przekonaniem, że wszystkie kobiety muszą pracować poza domem
  • Chęcią zdominowania mężczyzn i bezwarunkowym potępieniem modelu rodziny, w którym kobieta zarabia mniej/ zajmuje się domem
  • Odrzuceniem macierzyństwa
  • Niechęcią do makijażu i wysokich obcasów