bar

Jak z Płatka – Urok i znaczenie dyskretnego wsparcia

Zadano mi pytanie – jak oceniam to, że Prezydentowa Agata Duda nie przyszła na Kongres, a zamiast tego przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. Odpowiadam: Pani Prezydentowa nie przyjęła kobiet z Kół Gospodyń Wiejskich “zamiast”. Pani Prezydentowa przyjęła kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich. W ten dyskretny sposób Pani Prezydentowa dodatkowo wsparła także Kongres. To nie…

Nasze rodzime obławy…czyli sklepy i stanowiska

By Jessica Flavin from London area, England (Anger Controlls Him) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Ewa Wanat sama stwierdziła, że przesadziła „porównując przejęcie schedy po Magdzie Jethon do przejęcia sklepu po Żydzie, któremu założono żółtą opaskę”. Powiedziała w związku z tym, że nie powinna była używać tego porównania, więc pewnie nie ma co ciągnąć sprawy, ale dla mnie Jej myśl była czytelna, a pełne oburzenia wpisy – co najmniej obłudne….

Rodzina…Po raz pierwszy

IMG_7105

To był mój pierwszy raz  i jak dotąd jedyny. Nigdy nic nie wygrałam. Nie wylosowałam żadnego fantu, nie trafiłam w totka. Tym większe było moje zaskoczenie i radość, gdy  to właśnie mnie wyczytano. Był rok 2015 i byłam wśród gości zaproszonych w Narodowe Święto Kanady do kanadyjskiej ambasady. Gospodarze zapowiedzieli, że z okazji 50 lecia…


bar

Archive for the ‘LGBTQ’ Category

Jak z Płatka: Rodzina

Monday, October 22nd, 2012

Tekst dedykuję pamięci Anny Laszuk

Rozmawiałam z miłym i mądrym politykiem. Naprawdę. To wciąż okazuje się jeszcze możliwe: miły i mądry polityk i dobra z nim rozmowa. Zostałam zapytana, czy ustawowe uznanie i zagwarantowanie praw związkom partnerskim (zarówno jednopłciowym jak i dwupłciowych) wymaga zmiany art. 18 Konstytucji, który stanowi, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczpospolitej Polski [RP]. Mam nadzieję, że wspólnie doszliśmy do wniosku, że uznanie związków partnerskich (zarówno jedno jak i dwupłciowych) nie tylko nie wymaga zmian w Konstytucji lecz, co więcej, wymóg uznania tych związków zawarty jest i wypływa wprost z treści i ducha art. 18 Konstytucji.

Przepraszam, ale będzie trochę o przepisach. Gwarantuję, że będzie prosto i krótko i obiecuję, że warto. Tekst art. 18 Konstytucji brzmi: „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczpospolitej Polskiej”.

Można byłoby próbować odczytać ten artykuł tak, że tylko małżeństwo rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny znajdują się pod ochroną i opieką RP. To oznaczałoby, że małżeństwo rozumiane jako związek kobiety i kobiety lub jako związek mężczyzny i mężczyzny choć intelektualnie i prawnie dopuszczalne nie korzystałoby z takiej opieki jaką doświadcza małżeństwo złożone z kobiety i mężczyzny.

(more…)

Pierwsze takie małżeństwo

Thursday, October 18th, 2012

W Rennes, na zachodzie Francji, nauczycielka w szkole podstawowej zapytała swoich uczniów, co jest w ich życiu nadzwyczajne. Jeden z chłopców odpowiedział: „moja Mama jest lesbijką, mój Ojciec transseksualistą, a dla mnie i moich braci to samo szczęście”. To był syn Marie i Chloé. Chloé zaś jeszcze dwa dni temu była oficjalnie Wilfridem.

We wtorek, 16 października 2012, sąd apelacyjny w Rennes wydał decyzję, że Wilfrid Avrillon, urodzony mężczyzną, jest od tego momentu kobietą i będzie nosiła imię “Chloé”. Chloé, jej  żona i ich trzej synowie od wielu miesięcy oczekiwali na tę decyzję, wydania której inne sądy im odmawiały. Wilfrid od zawsze czuł się kobietą, a dwa lata temu przeszedł operację korekty płci w Tajlandii. Od dwóch lat więc Chloé nie tylko czuła się kobietą, ale i wyglądała jak kobieta. Pomimo tego sądy odmawiały uznania zmiany płci dopóki Chloé nie weźmie rozwodu. Nie było jednak ku temu powodu – jej żona, Marie, jest lesbijką i kocha Chloé, a ich trzej synowie wspierali decyzję Chloé i bardzo są dumni ze swoich rodziców. Wczoraj w końcu sąd apelacyjny w Rennes postanowił, że nie ma powodu by zaprzeczać rzeczywistości i odmawiać Chloé oficjalnej korekty płci, uznając jednocześnie, że wzmianka ta nie powinna się pojawić na akcie małżeństwa, jako że małżeństwa osób tej samej płci nie są jeszcze zalegalizowane we Francji.

Wśród większości Francuzów decyzja ta została przyjęta entuzjastycznie i nie ma się czemu dziwić: prawdziwa tożsamość Chloé została oficjalnie uznana bez konieczności rozbijania szczęśliwej rodziny; starania Jej, Jej rodziny i całego środowiska LGBT zakończyły się sukcesem i na dodatek decyzja ta jest symbolicznym ukłonem wobec obietnicy złożonej przez rząd Jean-Marca Ayraulta, że od przyszłego roku zalegalizowane zostaną małżeństwa osób homoseksualnych i adopcja przez osoby homoseksualne.

Aktualnie 65% Francuzów popiera małżeństwa homoseksualne i liczba ta ciągle rośnie. Jednakże, jakakolwiek ta liczba by nie była, najważniejszym wydaje się, że od przyszłego roku pary homoseksualne będą miały te same prawa co pary heteroseksualne i że wnuki Chloé i Marii będą mogły mówić o małżeństwach swoich przyjaciół i krewnych gejów i lesbijek, ale w przeciwieństwie do czasów ich rodziców nie będzie to już „nadzwyczajne”.

 

Spotkanie na zamku – czyli opowieść o tym jak Józef i Cyryl razem gejów nie znosili

Friday, August 17th, 2012

Pojednanie i przebaczenie to super sprawy. Naprawdę z całego serca w to wierzę i strasznie się cieszę, że głowy dwóch kościołów z państw, które (delikatnie sprawę ujmując) nie zawsze się dogadywały stwierdziły, że czas sobie podać ręce. Zdecydowanie pozytywna wiadomość dla większości z nas – religijnych czy nie – bo zawsze lepiej żeby ludzie się jednali, niż kłócili.

Ale dla mnie jest w tym wszystkim jeden wielki zgrzyt – tak, jednamy się, podajemy sobie ręce, ale przy okazji powtórzymy wszem i wobec co myślimy o homoseksualistach (bo w dyskusję o eutanazji i aborcji nie ma co się w ogóle wdawać). Oficjalnie to oczywiście potępiane są związki homoseksualne a nie homoseksualiści – wszystko jest cacy dopóki nikt nikogo nie dotyka, z nikim nie mieszka, i bój się Istoty Wyższej, nie próbuje z nikim mieć dzieci. Osobiście uważam, że popi mają marginalnie więcej prawa moralnego do wypowiadania się w tej sprawie – oni przynajmniej (w większości) oficjalnie mogą mieć rodziny (oczywiście jak z obrazków – wszyscy muszą być śliczni i heteroseksualni). Nie wiem skąd księża katoliccy – oficjalnie żyjący przecież w niezmiernie nienaturalnym celibacie (bo po co Bozia by nam dawała organy rozrodcze i popęd płciowy?) znajdują w sobie tyle czelności, żeby komentować “nienaturalne” wybory innych. Jeden dorosły człowiek, który chce być w związku (małżeńskim?) z drugim dorosłym człowiekiem, który chce tego samego to niczyja sprawa poza tymi ludźmi i może ich rodzinami i przyjaciółmi. Szkoda, że to się robi kontrowersyjne, a dla popów i księży wręcz nie do przełknięcia, jeśli ci ludzie są tej samej płci. Co się stała starym, dobrym “miłuj bliźniego swego”?

(more…)